Papież do Misjonarzy Najśw. Serca: świadczcie miłość potrzebującym
Do odpowiadania na aktualne potrzeby ludzkości, czerpiąc z bogactwa charyzmatu swej rodziny zakonnej, zachęcił Papież Misjonarzy Najświętszego Serca Jezusowego, spotykając się z uczestnikami ich kapituły generalnej. Zgromadzenie to założył w połowie XIX wieku francuski ksiądz Jean Jules Chevalier.

„Jeśli pierwotną inspiracją założyciela było szerzenie nabożeństwa do Najświętszego Serca Jezusowego, to dziś rozumiecie ją i realizujecie, dając jej wyraz w różnorodnych dziełach i działaniach, które są świadectwem miłości czułej i miłosiernej Jezusa, tej miłości ku wszystkim, zwłaszcza ku najbardziej potrzebującym częściom ludzkości. Abyście mogli to czynić, zachęcam was – jak często przypominam osobom konsekrowanym – byście «wrócili do pierwszej i jedynej miłości», a wasze oczy były stale utkwione w Panu Jezusie Chrystusie, aby uczyć się od Niego kochać ludzkim sercem, starać się troszczyć o zagubione i zranione owce, działać na rzecz sprawiedliwości i solidarności ze słabymi i ubogimi, dawać nadzieję i godność wydziedziczonym, iść wszędzie tam, gdzie jakaś istota ludzka oczekuje, by ją przyjąć i jej pomóc”.

Franciszek przypomniał, że do charyzmatu Misjonarzy Najświętszego Serca należy też formacja chrześcijańska młodzieży, co jest obecnie sprawą bardzo pilną. Zachęcił ich, by podejmowali na tym polu nowe inicjatywy, co dziś dla tego zgromadzenia staje się możliwe. Chociaż bowiem w ostatnich dziesięcioleciach doszło, podobnie jak w innych wspólnotach życia konsekrowanego, do pewnego zmniejszenia liczby jego członków, to obecnie pociesza i budzi nadzieję przyrost powołań w Ameryce Południowej, Oceanii i Azji.

„Zgromadzenie Misjonarzy Najświętszego Serca Jezusowego ma dziś jeszcze sporą liczbę członków, w tym niemałą grupę braci zakonnych. A bracia w zgromadzeniu są łaską Pana. Proszę was, nie ulegajcie błędowi, jakim jest klerykalizm, który oddala lud, a zwłaszcza młodzież od Kościoła, jak już miałem okazję nieraz przypominać. Żyjcie pośród siebie prawdziwym braterstwem, które przyjmuje to, co odmienne, i docenia bogactwo każdego. Nie obawiajcie się rozwijać dalej jedności ze świeckimi, którzy współpracują z waszym apostolstwem, dając im uczestnictwo w waszych ideałach i projektach oraz dzieląc się z nimi bogactwami duchowości wypływającej z charyzmatu waszego zgromadzenia”.

Papież zwrócił uwagę, że wraz z nimi i z siostrami z gałęzi żeńskiej Córek Matki Bożej Najświętszego Serca Jezusowego, również wywodzącej się od ks. Chevaliera, misjonarze Najświętszego Serca tworzą jedną wielką rodzinę. Współdziałając, będzie ona lepiej ukazywała żywotność i aktualność charyzmatu założyciela – wskazał Ojciec Święty.

ak/ rv
Przesłane 17 Wrześ 2017 przez Administrator
Homilia papieska: „Życie chrześcijańskie jako bycie uczniem”
„Przybyłem aż tutaj po to, by utwierdzać was w wierze i w nadziei właściwej dla Ewangelii: trwajcie silni i wolni w Chrystusie” – mówił Ojciec Święty do Kolumbijczyków podczas Mszy na lotnisku w Medellín. W homilii zaznaczył, że pójście za Jezusem zakłada „wielki wysiłek oczyszczenia” z własnych przyzwyczajeń i otwarcia się na nową misję, którą daje nam Chrystus. To oczyszczenie prowadzić ma do wolności i do wykształcenia w nas trzech postaw: dążenia do tego, co zasadnicze, odnawiania się oraz zaangażowania.

„Pierwsze – dążenie do tego, co zasadnicze. Nie oznacza to «całkowitego zrywania» z tym, co nam nie pasuje, gdyż także Jezus nie przyszedł po to, «aby znieść Prawo (...), ale aby wypełnić» (Mt 5, 17). Chodzi raczej o zejście w głąb, o dotarcie do tego, co się liczy i ma wartość dla życia. Jezus uczy, że więź z Bogiem nie może być zimnym przywiązaniem do norm i przepisów ani wypełnianiem pewnych czynności zewnętrznych, nie prowadzących do rzeczywistej przemiany życia. Również nasze «bycie uczniami» nie może być motywowane jedynie przyzwyczajeniem, tym, że mamy metrykę chrztu, ale musi wychodzić od żywego doświadczania Boga i Jego miłości”.

Papież podkreślił, że aby być uczniem Jezusa, potrzebny jest dynamizm, który zakłada ciągłe zbliżanie się do Boga. Stąd też potrzeba nieustannej odnowy:

„Drugie słowo to «odnawiać się». Tak jak Jezus «wstrząsał» uczonymi w Piśmie, aby wyszli ze swego rygoryzmu, tak samo dzisiaj Kościół jest «wstrząsany» przez Ducha Świętego, aby porzucił swe wygodnictwo i przywiązania. Odnowa nie powinna budzić w nas lęku. Kościół zawsze się odnawia – «Ecclesia semper reformanda», «Kościół zawsze w potrzebie reformy». Nie odnawia się według swoich zachcianek, ale czyni to, «trwając w wierze – ugruntowany i stateczny, a nie chwiejący się w nadziei właściwej dla Ewangelii» (por. Kol 1, 23)”.

Franciszek przypomniał również wspominanego dzisiaj w liturgii jezuitę, św. Piotra Klawera, który w XVII wieku właśnie na terenie obecnej Kolumbii służył afrykańskim niewolnikom. Papież podkreślił, że na jego wzór powinniśmy realizować trzecią z postaw:

„Trzecie słowo to «angażować się». Angażować się, chociaż niektórym może się to zdawać ubrudzeniem się, poplamieniem. Dawid i jego ludzie weszli do świątyni, gdyż byli głodni, a uczniowie Jezusa wychodzili na pole i jedli kłosy. Tak samo także od nas wymaga się dzisiaj wzrastania w śmiałości, w odwadze ewangelicznej, wypływającej z wiedzy o tym, że wielu ludzi cierpi dzisiaj głód, głód Boga, głód godności, ponieważ zostali ogołoceni. I jako chrześcijanie mamy pomagać, aby ludzie nasycili się Bogiem, a nie przeszkadzać ani nie zabraniać im tego spotkania”.

Na koniec Ojciec Święty zachęcił do modlitwy za wstawiennictwem Maryi, abyśmy byli uczniami i misjonarzami „niosącymi wszystkim narodom światło i radość Ewangelii”.

mk/ rv
Przesłane 10 Wrześ 2017 przez Administrator
Przesłanie Ojca Świętego dla Jasnej Góry
„Drodzy Pielgrzymi! Pozdrawiam Was wszystkich bardzo serdecznie, szczególnie was, którzy przebyliście tak długą drogę, aby dotrzeć dzisiaj – wraz z drogimi braćmi biskupami i kapłanami – do duchowej stolicy Kraju. Jeśli Częstochowa jest w centrum Polski, oznacza to, że Polska posiada matczyne serce; oznacza to, że każdy puls życia złączony jest z Matką Bożą.



Macie zwyczaj Jej powierzać wszystko: przeszłość, teraźniejszość, przyszłość, radości i troski waszego osobistego życia i życia waszego umiłowanego Kraju. Jest to bardzo piękne. Bardzo mile wspominam fakt, iż dokonałem tego razem z wami w zeszłym roku, gdy przeniknął mnie wzrok Matki, gdy moje oczy spotkały się z oczyma Madonny, gdy powierzałem Jej sercu to, co znajdowało się w moim i w waszym sercu. Zachowuję żywą i wdzięczną pamięć tych radosnych chwil, kiedy także i ja przybyłem jako pielgrzym, by pod wzrokiem Matki celebrować 1050-tą rocznicę chrztu Polski.

Dzisiaj gromadzi was tłumnie inna okazja pełna łaski: trzysta lat temu Papież pozwolił, aby nałożyć korony papieskie na Wizerunek Matki Bożej Jasnogórskiej, waszej Królowej. To wielki zaszczyt mieć za matkę Królową, samą Królową aniołów i świętych, która chwalebnie króluje w niebie. Niemniej jednak, jest jeszcze większą radością fakt, że Królowa jest matką i że ma się Królową za matkę, że kocha się jak matkę Tę, którą nazywacie „Panią”! święty bowiem Wizerunek ukazuje, że Maryja nie jest jakąś odległą królową, która siedzi na tronie, lecz że jest matką, która obejmuje Syna, a wraz z Nim nas wszystkich, swojej dzieci. Jest to prawdziwa Matka ze zranionym obliczem, matka, która cierpi, gdyż naprawdę bierze sobie do serca problemy naszego życia. Jest to Matka bliska, która nigdy nie spuszcza nas z oczu. Jest to Matka czuła, która trzyma nas za rękę podczas codziennej wędrówki. życzę wam, byście tego doświadczali podczas uroczystego jubileuszu, który obchodzicie. Niech to będzie sposobna chwila, aby odczuć, iż nikt z nas nie jest sierotą na tym świecie pełnym sierot! Nikt z nas nie jest sierotą, gdyż każdy ma w pobliżu siebie Matkę – nieprześcignioną w czułości Królową! Ona nas zna i towarzyszy nam, na swój typowo matczyny sposób - pokorny i odważny zarazem, nigdy nie nachalny, a zawsze trwający w dobrym, cierpliwy względem zła i aktywny w promowaniu zgody.

Niech Matka Boża uprosi wam łaskę, byście się wspólnie radowali jako rodzina zgromadzona wokół Matki. W tym duchu wspólnoty kościelnej, która dodatkowo jest wzmocniona dzięki więzi, jaka łączy Polskę z Następcą Piotra, z serca udzielam wam błogosławieństwa apostolskiego i proszę was wszystkich, abyście zechcieli modlić się za mnie. Dziękuję! Niech was błogosławi Bóg wszechmogący: Ojciec, Syn i Duch święty”.
Przesłane 27 Sier 2017 przez Administrator
Oświadczenie kard. Parolina po spotkaniu z Siergiejem Ławrowem
Dziś drugi dzień podróży watykańskiego sekretarza stanu do Rosji. Program wizyty objął spotkania z ministrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławrowem oraz patriarchą Cyrylem. Jutro kard. Pietro Parolin będzie rozmawiał w Soczi z prezydentem Władimirem Putinem. Jednym z istotnych celów rozmów jest próba przełamania impasu w sprawie wschodniej Ukrainy, gdzie cały czas jest widoczna rosyjska obecność wojskowa i gdzie ciągle giną ludzie. Kolejne ważne kwestie to wojna w Syrii, gdzie również Rosja gra ważną rolę, ale także konflikt w Wenezueli czy problem międzynarodowego terroryzmu.

Podczas konferencji prasowej po spotkaniu z szefem rosyjskiej dyplomacji kard. Parolin wyraził zadowolenie ze współpracy dwustronnej, która obejmuje nie tylko stosunki syplomatyczne, ale także wymianę kulturalną i naukowo-medyczną. Dowodem na pozytywny kierunek wzajemnych relacji było podpisanie umowy o bezwizowym ruchu transgranicznym dla posiadaczy paszportów dyplomatycznych. Umowa ta jednak wciąż nie dotyczy zagranicznych duszpasterzy i pracowników katolickich instytucji na terenie Rosji, a potrzeby duszpasterskie Kościoła w tym kraju były również przedmiotem dyskusji.

Rozmowa z ministrem Ławrowem objęła oczywiście wspomniane wcześniej konflikty, wymieniając konkretnie Bliski Wschód oraz Ukrainę. Watykański sekretarz stanu przypomniał postawę Stolicy Apostolskiej, która z zasady nie identyfikuje się z żadnym stanowiskiem politycznym, starając się raczej o zabezpieczenie dobra wspólnego, ulżenie ofiarom konfliktów, przestrzeganie prawa międzynarodowego oraz jak najszybsze osiągnięcie trwałego pokoju.

Kard. Parolin stwierdził też pewną zbieżność, choć z odmiennych punktów widzenia, gdy chodzi o zaniepokojenie, jakie budzi los chrześcijan w niektórych krajach Bliskiego Wschodu i Afryki.
tc/ rv
Przesłane 22 Sier 2017 przez Administrator
Papieska intencja na sierpień 2017 r.: za artystów
Kiedy podziwiamy jakieś dzieło sztuki czy wspaniałość przyrody, odkrywamy, że wszystko mówi o miłości Boga – powiedział Papież Franciszek w krótkim filmiku promującym jego modlitewne intencje. W sierpniu mamy prosić, „aby artyści naszych czasów poprzez dzieła swojego geniuszu pomagali wszystkim odkrywać piękno świata stworzonego”.

„Sztuka wyraża piękno wiary i obwieszcza przesłanie wielkości świata stworzonego przez Boga. Dlatego, kiedy podziwiamy jakieś dzieło sztuki czy wspaniałość przyrody, odkrywamy, że wszystko mówi o Nim i o Jego miłości. Módlmy się, aby artyści naszych czasów poprzez dzieła swojego geniuszu pomagali wszystkim odkrywać piękno świata stworzonego”.

ak/ rv
Przesłane 06 Sier 2017 przez Administrator
Asyż: obchody 800-lecia odpustu Porcjunkuli zamknie kard. Parolin
Dobiegają końca obchody Jubileuszu 800-lecia ustanowionego przez Honoriusza III odpustu Porcjunkuli. 2 sierpnia 1216 r. papież ten udzielił odpustu zupełnego wszystkim odwiedzającym asyski kościółek zwany Porcjunkulą, który św. Franciszek odbudował i przy którym później, w 1226 r., umarł. Obecnie odpust ten można uzyskać we wszystkich miejscach kultu pozostających pod opieką franciszkanów i w każdym kościele parafialnym. Udziela się go co roku 2 sierpnia pod zwykłymi warunkami skruchy, spowiedzi, Komunii i modlitwy w intencjach Ojca Świętego.

Jubileusz 800-lecia odpustu Porcjunkuli otworzył 2 sierpnia ub. r. arcybiskup Perugii, kard. Gualtiero Bassetti, do którego metropolii należy również diecezja w Asyżu. Dwa dni później Porcjunkulę, nad którą wznosi się obecnie monumentalna bazylika Matki Bożej Anielskiej, odwiedził prywatnie Papież Franciszek. Uroczystościom zamknięcia jubileuszowych obchodów 800-lecia przewodniczyć będzie 2 sierpnia watykański sekretarz stanu kard. Pietro Parolin. Poprzedzi je triduum, podczas którego nauki głosić będą przełożeni generalni trzech gałęzi Pierwszego Zakonu św. Franciszka, mianowicie braci mniejszych, franciszkanów konwentualnych i kapucynów.

ak/ rv, zenit
Przesłane 22 Lip 2017 przez Administrator
Franciszek: nazwijmy po imieniu nasze przywary i zanieśmy je Panu
Dostrzeżmy i nazwijmy po imieniu ciernie naszych przywar. Odnajdźmy odwagę, by dokonać dobrej oceny gleby naszych serc, przynosząc do Pana w modlitwie oraz spowiedzi nasze kamienie i nasze ciernie – zachęcił wiernych zebranych na Placu św. Piotra Papież. W rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański” Franciszek nawiązał do czytanej dziś w czasie liturgii przypowieści o siewcy. Siewca, czyli Jezus, nie narzuca się, ale proponuje siebie samego, szerzy swoje Słowo – ziarno przynoszące owoc wtedy, gdy je przyjmiemy.

„Dlatego przypowieść dotyczy przede wszystkim nas: mówi bowiem bardziej o glebie niż o siewcy. Jezus dokonuje, że tak powiem, radiografii duchowej naszego serca stanowiącego glebę, na którą pada ziarno Słowa. Nasze serce, jako gleba, może być dobre, a wówczas przesłanie przynosi owoce, ale może też być zatwardziałe, nieprzenikalne. Dochodzi do tego, kiedy słyszymy Słowo, ale odbija się ono od nas, właśnie tak jak od drogi” – powiedział Ojciec Święty.

Papież zauważył, że między dobrą glebą a drogą istnieją tereny pośrednie, które w różnym stopniu nosimy w sobie. Na przykład miejsce kamieniste, gdzie ziemi ma się niewiele i ziarnu tam rzuconemu trudno zapuścić głębokie korzenie. Takie serce pozostaje powierzchowne, ulega znużeniu i nigdy nie wyrusza w drogę. Brakuje mu głębi, jest leniwe, a jego miłość to coś niestałego oraz przelotnego. Przyjmuje Pana tylko wtedy, gdy mu to odpowiada i nie przynosi owoców.

Istnieje też gleba ciernista, pełna kolczastych krzewów.

„Co wyrażają te kolczaste krzewy? «Troski doczesne i ułudę bogactwa» (w. 22), mówi Jezus. Ciernie to wady, które walczą z Bogiem oraz zagłuszają Jego obecność. Przede wszystkim bożki doczesnego bogactwa, życie chciwe, dla samych siebie, aby posiadać i mieć władzę. Jeśli uprawiamy te ciernie, to przygłuszamy wzrastanie Boga w nas. Każdy może rozpoznać swoje duże lub małe ciernie, wady obecne w jego wnętrzu, owe krzewy mniej lub bardziej zakorzenione, które nie podobają się Bogu oraz uniemożliwiają nam posiadanie czystego serca. Trzeba je wyrwać, w przeciwnym razie Słowo nie przynosi owocu” – kontynuował Papież.

Na zakończenie Franciszek zachęcił wiernych do spojrzenia w swoje serca, aby mogli ocenić i zobaczyć, na jaką glebę pada słowo Pana.

„Jezus zachęca nas dzisiaj do spojrzenia w nasze wnętrze: abyśmy dziękowali za naszą żyzną glebę, a także pracowali na terenach, które jeszcze nie są dobre. Zadajmy sobie pytanie, czy nasze serca pozostają otwarte na przyjęcie z wiarą ziarna Słowa Bożego. Zastanówmy się, czy kamienie lenistwa są jeszcze liczne i wielkie. Dostrzeżmy i nazwijmy po imieniu ciernie przywar. Odnajdźmy odwagę, by dokonać dobrej oceny gleby, przynosząc do Pana w modlitwie i spowiedzi nasze kamienie oraz nasze ciernie. Gdy tak uczynimy, Jezus, Dobry Siewca, chętnie wykona pracę dodatkową: oczyści nasze serca, usuwając kamienie i ciernie zagłuszające Jego Słowo” – stwierdził Ojciec Święty.

Po odmówieniu modlitwy „Anioł Pański” Papież pozdrowił obecnych na Placu pielgrzymów, a wśród nich szczególnie grupę z Wenezueli, zapewniając ich o ciągłej modlitwie za ten kraj.

pp/rv
Przesłane 16 Lip 2017 przez Administrator
Kongregacja Kultu Bożego: troska o jakość materii eucharystycznej
Biskup w powierzonym sobie Kościele lokalnym powinien „czuwać nad jakością chleba i wina przeznaczonego do sprawowania Eucharystii, oraz nad tymi, którzy je przygotowują”. Przypomina o tym Kongregacja Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów w opublikowanym 8 lipca liście okólnym do biskupów, datowanym w uroczystość Bożego Ciała 15 czerwca b.r.

Watykańska dykasteria ds. liturgii zwraca uwagę, że podczas gdy „jeszcze do niedawna wytwarzaniem chleba i wina do Eucharystii zajmowały się na ogół wspólnoty zakonne, dzisiaj chleb ten i wino można także nabyć w sklepach, supermarketach czy za pośrednictwem internetu”. Aby uniknąć „wątpliwości związanych z ważnością materii eucharystycznej, Kongregacja Kultu Bożego sugeruje ordynariuszom, aby wydali w tej sprawie odpowiednie wskazania i zagwarantowali jakość materii eucharystycznej odpowiednimi certyfikatami”.

Biskupi winni przypominać swym księżom „o spoczywającym na nich obowiązku czuwania nad tymi, którzy przygotowują chleb i wino do celebracji, i nad odpowiednią jakością samej materii”. Mają też „poinformować producentów chleba i wina do Eucharystii o normach związanych z ich produkcją i domagać się” ich bezwzględnego przestrzegania.

W liście przypomniano istniejące w tej materii ustalenia z Kodeksu Prawa Kanonicznego (kan. 924 KPK) i „Ogólnego wprowadzenia do Mszału rzymskiego” (319–323), wyjaśnione w Instrukcji Kongregacji Kultu Bożego „Redemptionis Sacramentum” z 2004 r. Chleb do Najświętszej Ofiary winien być „niekwaszony, czysto pszenny i świeżo upieczony”, a dodawanie do niego „innych substancji, jak owoce, cukier czy miód, to poważne nadużycie”. Hostie mają przygotowywać osoby uczciwe, kompetentne i wyposażone w odpowiednie narzędzia. Wino do Eucharystii „powinno być naturalne, z winogron, czyste i nie zepsute, bez domieszki obcych substancji”. Należy je dobrze przechowywać i nie może skwaśnieć. Absolutny jest zakaz „używania wina, którego prawdziwość i pochodzenie byłyby wątpliwe”, bo chodzi o ważność sakramentu. Pod żadnym pretekstem nie można używać w tym celu innych napojów.

Ponadto przytoczono normy Kongregacji Nauki Wiary co do „użycia chleba z niewielką zawartością glutenu i moszczu jako materii eucharystycznej” z 2003 r. Podczas gdy hostie całkowicie bezglutenowe „są materią eucharystyczną nieważną”, to „materią ważną są hostie częściowo pozbawione glutenu”, w których jego ilość wystarcza „do otrzymania wypieku chleba”. Również „moszcz, to znaczy sok winny, tak świeży jak przechowywany, zatrzymując jego fermentację przez procesy, które nie zmieniają jego istoty, np. zamrożenie, jest materią eucharystyczną ważną”. Ta sama dykasteria zadecydowała w 2013 r., że chleb i wino, „do produkcji której użyto organizmów genetycznie zmodyfikowanych”, to materia ważna.

W opublikowanym dziś liście Kongregacja Kultu Bożego podsuwa pewne wskazania praktyczne dla episkopatów: „Mając na uwadze złożoność sytuacji i okoliczności, oraz zanikający szacunek dla świętości, wydaje się być rzeczą niezbędną, aby kompetentna władza ustanowiła kogoś, kto skutecznie będzie czuwał nad jakością materii eucharystycznej pochodzącej od producentów, jak również nad ich odpowiednią dystrybucją i sprzedażą”. Konferencja Biskupów może wyznaczyć „jedno lub więcej zgromadzeń zakonnych czy też jakąś inną instytucję” celem weryfikowania „produkcji, konserwacji i sprzedaży chleba i wina do Eucharystii w danym kraju”.

ak/ rv
Przesłane 08 Lip 2017 przez Administrator
Nowe badania Całunu Turyńskiego: obecność krwi osoby torturowanej
Całun Turyński faktycznie wszedł w kontakt z krwią człowieka zabitego w okrutny sposób. Do takich wyników badań nad płótnem, w które zgodnie z tradycją mogło zostać owinięte ciało Chrystusa po śmierci na krzyżu, doszedł zespół włoskich naukowców z Triestu, Bari i Padwy. W amerykańskim czasopiśmie specjalistycznym PlosOne opublikowali oni swoje metody i wnioski pod tytułem „Badania rozkładu atomów wykrywają nowe biologiczne dowody nt. Całunu Turyńskiego”.

„Skoncentrowaliśmy się zwłaszcza na częściach materiału odległych od plam widocznych pod mikroskopem optycznym – wyjaśnił jeden z uczonych, Elvio Carlino z Instytutu Krystalografii w Bari. – Płótno zostało przebadane na poziomie atomowym w poszukiwaniu nanocząsteczek o pochodzeniu organicznym” – dodał naukowiec. Odnalezione elementy wskazują na pochodzenie biologiczne i pojawiają się w zauważonych proporcjach we krwi osób podczas ciężkiej traumy, po torturach.

tm/ rv, lastampa
Przesłane 02 Lip 2017 przez Administrator
Papież do zmartwychwstańców: bądźcie świadkami nadziei
Niech prawda o zmartwychwstaniu Chrystusa „pomaga wam w wychodzeniu z chwil smutku i otwiera na horyzonty radości i nadziei. Niech umacnia was w odrzucaniu kamieni z grobów i daje siłę do głoszenia Dobrej Nowiny współczesnej kulturze, tak bardzo naznaczonej śmiercią” – życzył Franciszek uczestnikom kapituły generalnej zmartwychwstańców (Zgromadzenia Zmartwychwstania Pana Naszego Jezusa Chrustusa). Zgromadzenie to powstało w środowisku polskiej emigracji w 1836 r.

Nawiązując do tematu obrad: „Świadkowie obecności Zmartwychwstałego Pana: od wspólnoty do świata”, Papież wskazał na Marię Magdalenę, apostołkę apostołów, jako przykład głoszenia prawdy o zmartwychwstałym Panu. Szukała umarłego, a znalazła żywego, który ma moc zwyciężyć śmierć i ofiarować życie wieczne.

„Nostalgia za przeszłością, która mogła być bogata w powołania i w wielkie dzieła nie może przeszkadzać w widzeniu życia, któremu Pan w obecnych czasach daje wzrost wokół was. Nie bądźcie nostalgiczni, ale bądźcie ludźmi, którzy poruszeni wiarą w Boga historii i życia, głoszą nadejście poranka nawet pośród pełnej nocy. Bądźcie ludźmi kontemplacyjnymi, którzy mając wzrok utkwiony w Panu, potrafią zobaczyć to, czego nie widzą inni, zaaferowani troskami tego świata; ludźmi, którzy potrafią głosić z odwagą pochodzącą od Ducha, że Chrystus żyje i jest Panem” – powiedział Ojciec Święty.

Papież zachęcił także zmartwychwstańców, aby opuścili swoje „gniazda” i poszli zanieść światło Ewangelii na peryferie tego świata. Zaznaczył, iż konkretnym przykładem głoszenia jest świadectwo braterskiego życia, gdzie drugiego przyjmuje się z szacunkiem jako dar od Pana, szczególnie tego, który jest słaby i kruchy, bo w nim przychodzi do nas Jezus.

Na zakończenie przemówienia do uczestników kapituły generalnej zmartwychwstańców Franciszek przypomniał słowa, które, jak sam przyznał, wiele razy powtarzał osobom konsekrowanym:

„O przeszłości należy pamiętać z wdzięcznością, z pasją przeżywać czas obecny, a przyszłość przyjmować z nadzieją. Wdzięczna pamięć o przeszłości: nie archeologia, bo charyzmat zawsze jest źródłem wody żywej, nie butelką wody destylowanej. Pasja, aby utrzymywać zawsze żywą i młodą pierwszą miłość, którą jest Jezus. Nadzieja: wiedząc, że Jezus jest z nami i kieruje naszymi krokami tak, jak kierował krokami naszych założycieli” – stwierdził Ojciec Święty.

pp/ rv
Przesłane 25 Czer 2017 przez Administrator
Kard. Sarah: nie bądźmy bardziej miłosierni niż Jezus
Homoseksualiści są wezwani do zachowania czystości. Jeśli sądzimy, że nie potrafią osiągnąć tej cnoty, to tym samym ich poniżamy – uważa kard. Robert Sarah. Prefekt watykańskiej Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów napisał wprowadzenie do autobiografii amerykańskiego homoseksualisty, który opowiada drogę swego nawrócenia od kultury gejowskiej do życia w czystości. Książka Daniela Mattsona nosi znamienny tytuł: „Dlaczego nie nazywam siebie gejem”. Dodajmy, że spotkała się ona z bardzo dobrym odbiorem w anglosaskim Kościele. Do jej lektury zachęcają między innymi kardynałowie: Dolan, O’Malley i Collins.

Odnosząc się do tego świadectwa, kard. Sarah podkreśla, że kapłani, którzy nie wzywają osób homoseksualnych do zachowania czystości, pozbawiają ich tym samym pełni Ewangelii. Unikanie trudnego nauczania Chrystusa i Kościoła na ów temat nie stanowi przejawu miłości. W ten sposób nie oddaje się przysługi ani Panu, ani ludziom stworzonym na Jego obraz i podobieństwo, a następnie odkupionym Jego przenajświętszą Krwią. „Nie możemy być bardziej współczujący i miłosierni niż Jezus, który kobiecie przyłapanej na cudzołóstwie przekazał dwa równie ważne przesłania: ani Ja ciebie nie potępiam; idź i nie grzesz już więcej”.

Szef watykańskiej dykasterii odniósł się również do świadectw czterech katolickich homoseksualistów, których mógł wysłuchać tuż przed synodem biskupów o rodzinie. „Poznałem wtedy, jak bardzo cierpią ich dusze, niekiedy na skutek okoliczności od nich niezależnych, a niekiedy na skutek własnych wyborów. Czułem ich samotność, ból i nieszczęście, których doświadczali, ponieważ prowadzili życie niezgodne z prawdziwą tożsamością dzieci Bożych” – wspomina kard. Sarah. Dodał zarazem, że dopiero, gdy zaczęli żyć zgodnie z nauczaniem Chrystusa, mogli oni odnaleźć pokój i radość.

Kard. Sarah zachęca wszystkich biskupów i księży do lektury świadectwa Daniela Mattsona, aby w ten sposób mogli się utwierdzić w przekonaniu, iż mądrość Kościoła odnośnie do tych trudnych i delikatnych kwestii jest wyrazem prawdziwej miłości oraz współczucia. „Tylko Kościół ma odpowiedź na najgłębsze pytania człowieka, na najgłębsze pragnienia miłości i przyjaźni” – konkluduje kard. Sarah.

kb/ rv, catholic herald
Przesłane 18 Czer 2017 przez Administrator
Papież: imię Boga to miłosierdzie, litość, cierpliwość, wierność
Refleksji osnutej wokół czytań liturgicznych z dzisiejszej niedzieli Trójcy Przenajświętszej poświecił Papież rozważanie przed modlitwą „Anioł Pański”. Podkreślił, iż pozwalają one wejść w tajemnicę istoty Boga. Przywołując słowa św. Pawła z 2 Listu do Koryntian: „Łaska Pana Jezusa Chrystusa, miłość Boga i dar jedności w Duchu Świętym niech będą z wami wszystkimi”, zauważył, że są one owocem osobistego doświadczenia miłości Boga, którą objawił Apostołowi zmartwychwstały Jezus.

„Wychodząc od tego doświadczenia łaski, Paweł może więc zachęcać chrześcijan następującymi słowami: «Radujcie się, dążcie do doskonałości, pokrzepiajcie się na duchu [...] pokój zachowujcie» (w. 11). Wspólnota chrześcijańska, pomimo wszystkich ludzkich ograniczeń, może stać się odbiciem komunii Trójcy Świętej, Jej dobroci i piękna. Ale to – jak zaświadcza sam Paweł – musi koniecznie przejść przez doświadczenie Bożego miłosierdzia, Bożego przebaczenia” – mówił Papież.

Natomiast objawiając się Mojżeszowi – kontynuował Franciszek – Bóg wypowiedział swoje imię i jego znaczenie: „Jahwe, Bóg miłosierny i litościwy, cierpliwy, bogaty w łaskę i wierność”.

„Imię to mówi, że Bóg nie jest daleki i zamknięty w sobie, ale jest życiem, które chce się dawać innym, jest otwarciem, jest Miłością zbawiającą człowieka od niewierności. Bóg jest «miłosierny», «litościwy» i «bogaty w łaskę», ponieważ daje się nam, aby wypełnić nasze ograniczenia i nasze braki, przebaczyć nasze błędy, aby zaprowadzić nas z powrotem na drogę sprawiedliwości i prawdy” – powiedział Ojciec Święty.

Odnosząc się do dzisiejszej Ewangelii, Franciszek przypomniał, że mówi ona o Nikodemie, który mimo iż zajmował ważne miejsce we wspólnocie religijnej i świeckiej, to jednak nie przestał szukać Boga. W nocnej rozmowie z Jezusem zrozumiał, że Pan wciąż go oczekuje i kocha. A kto wierzy w Boga, otrzyma życie wieczne. Czym ono jest? – pytał Papież.

„Jest niezmierzoną i bezinteresowną miłością Ojca, którą Jezus ofiarował na krzyżu, oddając własne życie dla naszego zbawienia. Owa miłość przez działanie Ducha Świętego opromieniła nowym światłem ziemię i każde ludzkie serce, które je przyjmie. Światło to odkrywa ciemne zakątki zatwardziałości, uniemożliwiające nam przyniesienie dobrych owoców miłości i miłosierdzia” – kontynuował Papież.

Po odmówieniu z wiernymi modlitwy „Anioł Pański” Franciszek przybliżył postać nowej błogosławionej Itali Meli, wczoraj wyniesionej na ołtarze. „Niech jej świadectwo – mówił Papież – umocni nas, byśmy w naszej codzienności często zwracali się do Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego, który mieszka w naszym sercu”.

pp/ rv
Przesłane 11 Czer 2017 przez Administrator
Warszawa: obchody Święta Dziękczynienia
Z udziałem włoskiego kardynała Francesco Montenegro, w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie, odbyły się centralne obchody X Święta Dziękczynienia. Tym razem, w nawiązaniu do setnej rocznicy śmierci św. brata Alberta, towarzyszyło im hasło „Dziękujemy za chleb”.

Kard. Montenegro jest metropolitą sycylijskiej archidiecezji Agrigento, do której przynależy wyspa Lampedusa, gdzie skupiają się główne problemy uchodźców w Europie. W wygłoszonej homilii, którą po polsku odczytał biskup Piotr Jarecki, hierarcha zauważył, że główną troską Kościoła nie mogą być struktury, organizacja lub programy, ale Miłość pisana wielką literą.

„Czasami również i Kościół może się wydawać wspólnotą zmęczoną, wypaloną, a przez to niezdolną do podjęcia wielu wyzwań współczesnego świata. Dlatego tak ważne jest doświadczenie tego Powiewu Ducha, jeżeli chcemy wkroczyć na drogi współczesnego człowieka i być rzeczywiście Kościołem, który wychodzi, Kościołem poruszanym Mocą Boga” - mówił kard. Montenegro.

Kard. Montenegro prosił także o jedność z naszymi braćmi emigrantami – z tymi, którzy walczą o bardziej godne życie.

W czasie liturgii modlono się m.in. w intencji ofiar zamachu, do którego doszło ubiegłego wieczoru w Londynie oraz poszkodowanych w wyniku paniki w Turynie.

R. Łączny, KAI/ rv
Przesłane 04 Czer 2017 przez Administrator
Content Management Powered by UTF-8 CuteNews