Papież: uczynki miłosierdzia czynią nasze życie wiecznym
Papież Franciszek odprawił w Bazylice św. Piotra Mszę w Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata. Wzięli w niej udział przedstawiciele młodzieży panamskiej, którzy przekazali Portugalczykom symbole Światowych Dni Młodzieży: Krzyż oraz kopię ikony Salus Populi Romani. W homilii Ojciec Święty przypomniał, że szczęście daje tylko realizacja wielkich pragnień, a swoje życie posiadamy wówczas, gdy ofiarowujemy je innym.

Franciszek zaznaczył, że spełniamy się poprzez uczynki miłosierdzia, to one czynią nasze życie wiecznym. „Nie rezygnujmy z wielkich marzeń. Nie zadowalajmy się tym, co należne. Pan nie chce, byśmy zawężali nasze horyzonty, nie chce, byśmy stali biernie na poboczach życia, ale byśmy radośnie i śmiało biegli ku wzniosłym celom” – powiedział Papież.

Bóg uczynił nas zdolnymi do wielkich marzeń

„Nie jesteśmy stworzeni do marzenia o wakacjach czy weekendach, ale żeby realizować marzenia Boga na tym świecie. Uczynił nas zdolnymi do pragnień, abyśmy opowiedzieli się za pięknem życia. A uczynki miłosierdzia są najpiękniejszym działaniem życia – powiedział Franciszek. – Jeśli masz marzenia o prawdziwej chwale, nie tej pochodzącej ze świata, która przychodzi i przemija, ale o chwale Boga, to jest właśnie ta droga, którą trzeba pójść. Ponieważ uczynki miłosierdzia oddają chwałę Bogu bardziej niż cokolwiek innego.“

By zrealizować wielkie marzenia, które drzemią w sercu każdego młodego człowieka, potrzebne są wielkie decyzje, które możemy podjąć, jeśli nauczymy się sztuki wyboru. „Stajemy się tym, co wybierzemy, na dobre i na złe. Jeśli postanawiamy kraść, staniemy się złodziejami, jeśli postanawiamy myśleć o samych sobie, staniemy się egoistami, jeśli postanawiamy nienawidzić, staniemy się zacietrzewionymi, jeśli postanawiamy spędzać godziny przed telefonem komórkowym, stajemy się uzależnieni. Ale jeśli wybieramy Boga, stajemy się bardziej miłowani każdego dnia, a jeśli wybieramy miłość, stajemy się szczęśliwi” – powiedział Ojciec Święty.
Franciszek przypomniał o zagrożeniach, które mogą zdusić marzenia i sprawić, że młody człowiek zatraci się w banałach codzienności. „Jest wiele przeszkód, które mogą zaprzepaścić nasze wielkoduszne wybory” – zaznaczył Papież.

Wybieraj życie, walcz z mentalnością „użyj i wyrzuć”

„To gorączka konsumpcyjna, która odurza serce rzeczami zbędnymi. To obsesja na punkcie rozrywki, która zdaje się być jedynym sposobem na ucieczkę od problemów, a tymczasem jest to tylko odkładanie problemu na później. Istnieje fiksacja na własnych prawach, których się domagamy, zapominając o obowiązku pomocy. Jest też wielkie złudzenie dotyczące miłości, która zdaje się być czymś, co należy przeżywać z wybuchami uczuć i upodobań, podczas gdy miłość jest przede wszystkim darem, wyborem i poświęceniem – mówił Papież Franciszek. – Wybierać, zwłaszcza dzisiaj, to nie dać się ujarzmić ujednoliceniom, to nie dać się znieczulić przez mechanizmy konsumpcji, które blokują oryginalność, to umiejętność wyrzeczenia się pozorów i chęci pokazania się. Wybierać życie to walczyć z mentalnością „użyj i wyrzuć” oraz „wszystko i natychmiast”, by ukierunkować życie ku celowi nieba, ku Bożym marzeniom.“

Na koniec Papież zachęcił młodych, aby ćwiczyli się w dokonywaniu wyborów. „Jeśli spojrzymy w nasze wnętrze, zauważymy, że często pojawiają się w nas dwa różne pytania. Jednym z nich jest: «na co mam ochotę?» To pytanie często zwodzi, ponieważ sugeruje, że ważne jest to, aby myśleć o sobie i zaspokajać wszystkie pragnienia i popędy, jakie się pojawiają. Ale pytanie, które Duch Święty podpowiada sercu, jest inne, brzmi: «co jest dla ciebie dobre?» Na tym polega codzienny wybór, na co mam ochotę, czy też: co jest dla mnie dobre? Z tego wewnętrznego poszukiwania mogą wynikać banalne wybory lub wybory życia. Spoglądajmy na Jezusa, prośmy Go o odwagę, by wybrać to, co dobre dla nas, byśmy szli za Nim, drogą miłości. I znaleźli radość” – zakończył Papież.

Łukasz Sośniak SJ – Watykan
Przesłane 23 List 2020 przez Administrator
Kard. Parolin do Rady Europy: Europa domem dla wszystkich
Zabiegajcie o to, by Europa była domem każdego człowieka, by każdy czuł się w niej jak w domu – apelował watykański sekretarz stanu na forum Rady Europy. Kard. Pietro Parolin wygłosił obszerne przemówienie z okazji 50-lecia współpracy Stolicy Apostolskiej z tą instytucją, w randze stałego obserwatora. Kilkakrotnie odwoływał się on do procesu integracji Starego Kontynentu, podkreślając, że trzeba powrócić do programu i marzeń ojców założycieli.

Mówiąc o współpracy Stolicy Apostolskiej z Radą Europy kard. Parolin odwołał się do słów Jana Pawła II wypowiedzianych w tej instytucji w 1988 r. Święty Papież stwierdził wówczas, że poprzez swoją obecność Watykan chce służyć ludzkości, przypominając o wymogach dobra wspólnego, poszanowaniu dla osoby ludzkiej i o promowaniu najwyższych ludzkich wartości.

Odnosząc się do aktualnych problemów związanych z pandemią, kard. Parolin wskazał na potrzebę współpracy. Przypomniał, że w tym trudnym doświadczaniu wszyscy znajdujemy na tej samej łodzi. Zastrzegł też, że w walce z pandemią ważne jest poszanowanie demokracji i praworządności.

Watykański sekretarz stanu dał też szereg szczegółowych wskazówek dotyczących budowania Europy jako domu dla każdej osoby ludzkiej. Pierwsza z nich odnosi się do centralnej i wyjątkowej pozycji człowieka w świecie. To on jest panem stworzenia i dlatego nie może być niewolnikiem. „Dlatego też pierwszym zadaniem, w którym trzeba pomóc człowiekowi jest wyzwolenie się z wszelkiego niewolnictwa, zarówno materialnego, jak i duchowego” – powiedział kard. Parolin na forum Rady Europy.

Krzysztof Bronk - Watykan
Przesłane 15 List 2020 przez Administrator
Barcelona: beatyfikacja nastoletniego obrońcy Najświętszego Sakramentu
Tak jak św. Tarsycjusz wolał zginąć, niż oddać swym prześladowcom strzeżony przez siebie Najświętszy Sakrament. W barcelońskiej bazylice Sagrada Familia odbyła się beatyfikacja 19-letniego Joana Roiga y Diggle, który poniósł męczeńską śmierć w czasie wojny domowej w Hiszpanii we wrześniu 1936 roku. Nazywany jest on obrońcą Chrystusa. Liturgii beatyfikacyjnej w imieniu Papieża Franciszka przewodniczył abp Juan José Omella y Omella.

Ostatnie słowa, które męczennik skierował do swych oprawców brzmiały „Niech Bóg wam wybaczy, tak jak ja wam wybaczam”. Konsekrowane hostie powierzył mu pewien kapłan, który musiał się ukrywać przed siejącymi terror wrogami Kościoła. Nastolatek, który był aktywnie zaangażowany w Federację Młodych Chrześcijan Katalonii miał udzielić Komunii św. swoim najbliższym, a także przyjaciołom i sąsiadom. Gdy nocą do drzwi jego domu zapukali komunistyczni bojówkarze spożył cały Najświętszy Sakrament, by nie został sprofanowany. Wychodząc z domu powiedział do matki „Bóg jest ze mną”. Zaprowadzono go na cmentarz, gdzie został rozstrzelany. Jeden ze świadków egzekucji opowiada, że w drodze na miejsce kaźni dzielił się z oprawcami swą wiarą w Jezusa. Przyszli po niego, ponieważ mimo zakazów dalej chodził do kościoła i świadczył przed innymi o swej wierze katolickiej.

Bł. Joan Roig y Diggle urodził się w 1917 r. w rodzinie katalońsko-angielskiej. Formację zaczął u Braci Szkół Chrześcijańskich. Z powodu trudności finansowych rodzina wyjechała z Barcelony do El Nasnou. Tam aktywnie zaangażował się w Federację Młodych Chrześcijan Katalonii. Jego biografowie podkreślają, że zginął tylko dlatego, iż był katolikiem i nie bał się bronić Chrystusa.

Fala prześladowań Kościoła katolickiego w Hiszpanii w latach 30. XX wieku, włączając okres wojny domowej, pociągnęła za sobą liczne ofiary. W okresie tym zamordowano 12 biskupów, 4194 księży, 2365 zakonników, 283 zakonnice i setki tysięcy wiernych, a zniszczeniu uległo ponad 2000 świątyń.

Beata Zajączkowska – Watykan
Przesłane 08 List 2020 przez Administrator
Papież modli się za zmarłych
Dziś, we wspomnienie wszystkich wiernych zmarłych, Franciszek modli się w sposób szczególny za ofiary pandemii koronawirusa, a zwłaszcza „za tych, którzy zmarli w samotności, pozbawieni czułości swoich bliskich; i za wszystkie osoby, które oddały swoje życie w służbie chorym”. Papież poinformował o tym na Twitterze.

Zgodnie ze swym zwyczajem Franciszek odprawia tego dnia Msze na cmentarzu. W ubiegłym roku były to rzymskie katakumby Pryscylli, w poprzednich latach amerykański cmentarz wojenny w Nettuno albo jedna z wielkich rzymskich nekropolii. Tym razem ze względu na pandemię Papież wybrał na miejsce modlitwy za zamarłych cmentarz niemiecki w Watykanie, który znajduje się nieopodal Domu św. Marty. Jak co roku przewidziana jest również wieczorna modlitwa Papieża przy grobach jego poprzedników w grotach Bazyliki Watykańskiej.

Krzysztof Bronk - Watykan
Przesłane 02 List 2020 przez Administrator
Dekret Penitencjarii Apostolskiej na listopadowe święta
„W tym roku, ze względu na obostrzenia spowodowane pandemią COVID-19 odpusty zupełne za zmarłych można uzyskiwać przez cały listopad, dostosowując warunki do sytuacji pozwalającej zapewnić bezpieczeństwo wiernym” – to zdanie znajduje się w wydanym z okazji listopadowych świąt dekrecie Penitencjarii Apostolskiej. Odpust zupełny dla osób odwiedzających cmentarz oraz modlących się za zmarłych jedynie w myślach, przypadający na dni pomiędzy 1 a 8 listopada zostaje przedłużony aż do końca listopada. Te dni, dowolnie wybrane przez poszczególnych wiernych, mogą być również od siebie oddzielone.


W dalszej kolejności dekret Penitencjarii Apostolskiej mówi, że odpust zupełny z okazji wspomnienia Wszystkich wiernych zmarłych 2 listopada dla osób, które odwiedzą kościół lub kaplicę oraz odmówią w nich: „Ojcze nasz” i „Wierzę” może zostać przeniesiony nie tylko na niedzielę poprzedzającą lub następującą oraz w uroczystość Wszystkich Świętych, ale także na inny dzień listopada wybrany przez poszczególnych wiernych.

Osoby starsze, chore oraz ci wszyscy, którzy z poważnych powodów nie mogą opuścić domu, na przykład z powodu ograniczeń nałożonych przez władze na okres pandemii, aby zapobiec stłoczeniu wiernych w miejscach świętych, będą mogły uzyskać odpust zupełny pod warunkiem duchowego dołączenia do pozostałych wiernych. Należy przy tym odrzucić wszelkie przywiązanie do grzechu z intencją jak najszybszego spełnienia warunków uzyskania odpustu, czyli przystąpienia do sakramentu pojednania, przyjęcia Komunii oraz modlitwy w intencjach Ojca Świętego oraz odmówienia przed obrazem Jezusa lub Maryi pobożnej modlitwy za zmarłych, na przykład Laudesów lub Nieszporów z Oficjum za zmarłych, koronki do Miłosierdzia Bożego lub innych modlitw dedykowanych zwykle zmarłym przez wiernych.

W celu ułatwienia uzyskania łaski Bożej poprzez posługę duszpasterską Penitencjaria Apostolska prosi wszystkich kapłanów uprawnionych, aby z hojnością poświęcili czas na celebrację sakramentu pojednania oraz udzielanie Komunii chorym.

Krzysztof Ołdakowski SJ – Watykan
Przesłane 23 Paź 2020 przez Administrator
Encyklika FRATELLI TUTTI Ojca Świętego Franciszka "O braterstwie i przyjaźni społecznej"
Braterstwo i przyjaźń społeczna są drogami wskazanymi przez Papieża, aby budować lepszy świat, bardziej sprawiedliwy i pokojowy, poprzez zaangażowanie wszystkich: ludu oraz instytucji. Potwierdza on z mocą sprzeciw wobec wojny i globalizacji obojętności.

Vatican news - streszczenie encykliki Franciszka

Jakie są wielkie ideały, ale również konkretne drogi do podjęcia dla tego, kto pragnie budować bardziej sprawiedliwy i braterski świat w codziennych osobistych oraz społecznych relacjach, w polityce i w instytucjach? Oto pytanie, na które zasadniczo chce odpowiedzieć encyklika „Fratelli tutti”: Papież określa ją jako „Encyklikę społeczną” (6). Zapożycza tytuł z „Napomnień” św. Franciszka z Asyżu, który używał tych słów „zwracając się do wszystkich braci i sióstr oraz proponuje im styl życia mający posmak Ewangelii” (1). Encyklika ma na celu promocję światowego dążenia do braterstwa i przyjaźni społecznej. W tle znajduje się pandemia Covid 19, która – jak ukazuje Franciszek – „wybuchła niespodziewanie, kiedy pisałem tę encyklikę”. Ale globalne zagrożenie zdrowotne ukazało, że „nikt nie uratuje się sam” oraz, że naprawdę nadeszła godzina, by „podjąć marzenia jako zjednoczona ludzkość”, w której jesteśmy „wszyscy braćmi” (7-8).

W pierwszym z ośmiu rozdziałów, zatytułowanym „Cienie zamkniętego świata”, dokument zatrzymuje się na wielu skrzywieniach współczesnej epoki: manipulacja oraz deformacja takich pojęć jak demokracja, wolność, sprawiedliwość; egoizm i brak zainteresowania dobrem wspólnym; dominacja logiki rynku opartej na korzyści i kulturze wykluczenia; bezrobocie, rasizm, ubóstwo; nierówne prawa oraz ich wynaturzenia, takie jak niewolnictwo, handel ludźmi, uprzedmiotowienie kobiet, a następnie zmuszanie ich do aborcji, handel organami (10-24). Chodzi o problemy globalne, które wymagają działań globalnych, podkreśla Papież, występując także przeciwko „kulturze murów”, która sprzyja zawiązywaniu się mafii, żerujących na strachu i samotności. (27-28).

Na tak wiele cieni Encyklika odpowiada jednak świetlanym przykładem dobrego Samarytanina, któremu poświęcony jest drugi rozdział, „Cudzoziemiec na drodze”. Papież podkreśla, że w chorym społeczeństwie, które odwraca się od bólu i które jest „analfabetą” w trosce o słabych i kruchych (64-65), wszyscy jesteśmy wezwani do stawania się bliźnimi innych (81), przekraczając osobiste uprzedzenia i korzyści. Wszyscy, jesteśmy faktycznie współodpowiedzialni za budowę społeczeństwa, które potrafi włączać, integrować oraz nieść ulgę temu, kto cierpi (77). Miłość buduje mosty, a „my jesteśmy stworzeni dla miłości” (88), dodaje Papież, wzywając szczególnie chrześcijan do rozpoznania Chrystusa w obliczu każdego odrzuconego (85).

Zasada zdolności do miłości według „wymiaru uniwersalnego” (83) zostaje podjęta także w trzecim rozdziale, „Przemyśleć i tworzyć otwarty świat”: Franciszek zaleca nam „wyjście z siebie”, aby tym bardziej „bytować w innych” (88), otwierając bliźniego na dynamizm miłości, która dąży do „powszechnej komunii” (95). W głębi – przypomina encyklika – struktura duchowa życia ludzkiego jest określana przez miłość, która prowadzi nas do szukania tego, co lepsze dla życia drugiego (92-93). Sens solidarności i braterstwa rodzi się w rodzinach, których powołaniem jest podstawowa i niezbywalna misja edukacyjna” (114). Prawo do życia z godnością nie może być odmówione nikomu, stwierdza dalej Papież, a ponieważ prawa nie mają granic, nikt nie może zostać z nich wykluczony, bez względu na to, gdzie się urodził (121). W tej optyce, Papież wzywa także do myślenia o „etyce relacji międzynarodowych” (126), ponieważ każdy kraj należy również do obcego i dóbr leżących na jego terytorium nie można odmawiać tym, którzy ich potrzebują i przybywają z innego miejsca. Prawo naturalne do własności prywatnej będzie więc drugorzędne w stosunku do zasady powszechnego przeznaczenia dóbr stworzonych (120). Encyklika szczególne podkreśla problem zadłużenia zewnętrznego: pozostawiając niepodważalną zasadę, że każdy dług powinien zostać spłacony, postuluje się jednak, aby nie prowadziło to do zagrożenia egzystencji i rozwoju krajów najuboższych (126).

Tematowi migracji jest natomiast poświęcony w części drugi oraz w całości czwarty rozdział, „Serce otwarte na cały świat”: ze swoim „rozdartym życiem” (37), uciekając przez wojnami, prześladowaniami, katastrofami naturalnymi, pozbawionymi skrupułów przemytnikami, wyrwani ze swoich wspólnot pochodzenia, migranci powinni zostać przyjęci, chronieni, promowani oraz integrowani. W krajach docelowych, właściwą równowagą będzie ta pomiędzy ochroną praw obywateli i gwarancją przyjęcia oraz pomocy dla migrantów (38-40). Papież wskazuje szczególnie niektóre „niezbędne odpowiedzi” przede wszystkim dla tego, kto ucieka przed „poważnymi kryzysami humanitarnymi”: udzielanie i ułatwienie udzielania wiz; otwarcie korytarzy humanitarnych; zapewnienie schronienia, bezpieczeństwo i podstawowe świadczenia; ofiarowanie możliwości pracy i formacji; sprzyjanie łączeniu rodzin; ochrona młodocianych; zapewnienie wolności religijnej. To co jest przede wszystkim potrzebne – czytamy w dokumencie – to zarządzanie globalne, które podejmie projekty na dłuższą metę, wychodząc poza pojedyncze sytuacje nadzwyczajne, w imię solidarnego rozwoju wszystkich ludów (129-132).

Tematem piątego rozdziału jest „Lepsza polityka”, czyli ta, która stanowi jedną z najcenniejszych form miłości, ponieważ oddaje się na służbę dobru wspólnemu (180) i rozpoznaje znaczenie ludu, rozumianego w kategorii otwartej, zdolnej do spotkania i dialogu (160). To jest ludowość wskazywana przez Franciszka, przeciwstawiająca się temu „populizmowi”, który ignoruje zasadność pojęcia ‘lud’, traktując je instrumentalnie dla własnych korzyści (159). Najlepszą polityką jest także ta, która ochrania pracę, „niezbywalny wymiar życia społecznego” i dąży do zapewnienia wszystkim możliwości rozwijania własnych zdolności (162). Słuszna strategia przeciwdziałania biedzie, stwierdza Encyklika, nie oznacza prostego wspierania potrzebujących, ale raczej promowania ich w perspektywie solidarności i pomocniczości (187). Zadaniem polityki, jest następnie znalezienie rozwiązania na wszystko, co stanowi przejaw pogwałcenia podstawowych praw człowieka, jak wykluczenie społeczne; handel organami, tkankami, bronią oraz narkotykami, wykorzystanie seksualne; praca niewolnicza; terroryzm i przestępczość zorganizowana. W encyklice znajdujemy mocny apel Papieża do ostatecznego wyeliminowania handlu ludźmi, „wielkiej hańby ludzkości” i głodu, ponieważ jest on „przestępstwem”, gdyż dostęp do żywności jest „niezbywalnym prawem” (188-189).

Polityka, której potrzeba, podkreśla dalej Franciszek, powinna być skoncentrowana na godności człowieka, a nie podporządkowana gospodarce, ponieważ „rynek sam z siebie nie rozwiązuje wszystkiego”: „klęski” powodowane przez spekulacje finansowe dobitnie to ukazują (168). Szczególnego znaczenia nabierają zatem ruchy ludowe: prawdziwe „strumienie, energii moralnej”, one powinny być wprzęgnięte w skoordynowany sposób w życie społeczne. Wtedy - stwierdza Papież – będzie można przejść od polityki „nakierowanej” na ubogich do polityki „z” ubogimi i „polityki ubogich” (169). Inne życzenie obecne w Encyklice odnosi się do reformy ONZ: w obliczu dominacji wymiaru gospodarczego w istocie zadaniem Narodów Zjednoczonych będzie nadanie konkretności pojęciu „rodzina narodów”, pracując dla wspólnego dobra, ograniczenia ubóstwa i obrony praw człowieka. Podążając niestrudzenie „drogą negocjacji, poprzez dobre biura i polubowne sądy” stwierdza dokument papieski – ONZ powinna rozwijać siłę prawa ponad prawo siły (173-175).

Z szóstego rozdziału, „Dialog i przyjaźń społeczna”, wyłania się następnie koncepcja życia jako „sztuki spotkania” ze wszystkimi, także z peryferiami świata i z ludami tubylczymi, ponieważ „od wszystkich można się czegoś nauczyć i nikt nie pozostaje zbędny” (215). Papież odwołuje się do „cudu uprzejmości”, postawy wartej odzyskania, ponieważ jest „gwiazdą w ciemności” i „wyzwoleniem od brutalności, niepokoju i pilnych potrzeb”, które dominują w epoce współczesnej (222-224). Natomiast siódmy rozdział, zatytułowany „Drogi nowego spotkania” podejmuje refleksję nad wartością i promocją pokoju. Papież podkreśla, że pokój jest „proaktywny” i prowadzi do ukształtowania społeczeństwa opartego na służbie innym oraz na dążeniu do pojednania i wzajemnego rozwoju. Pokój jest „dziełem”, do którego każdy powinien wnieść swój wkład i to zadanie nigdy się nie kończy (227-232). Z pokojem związane jest przebaczenie: należy kochać wszystkich, bez wyjątków – czytamy w Encyklice – ale kochać prześladowcę oznacza pomóc mu zmienić się i nie pozwolić na dalsze uciskanie bliźniego (241-242). Przebaczenie to nie bezkarność, ale raczej sprawiedliwość i pamięć, ponieważ przebaczenie nie oznacza zapomnienia, ale odrzucenie niszczącej siły zła i zemsty. Nie wolno zapomnieć o „okropnościach” takich jak np. Shoah, atomowe bombardowania w Hiroszimie i Nagasaki, prześladowania i masakry etniczne – przestrzega Papież. – One powinny być zawsze przypominane, ciągle na nowo, aby nigdy nie popaść w znieczulicę i zachować żywym płomień zbiorowego sumienia. Ważne jest także zapamiętanie tego, co dobre. (246-252)

Część siódmego rozdziału zatrzymuje się następnie na wojnie: „stałym zagrożeniu”, stanowi ona „zaprzeczenie wszystkich praw”, „klęskę polityki i człowieczeństwa”, „zawstydzającą klęskę wobec sił zła”. Następnie, z powodu broni atomowej, chemicznej i biologicznej, które uderzają w wielu niewinnych cywilów, dzisiaj nie można już dłużej myśleć, tak jak w przeszłości o możliwej „wojnie sprawiedliwej”, ale trzeba potwierdzić z mocą „Nigdy więcej wojny!”. Całkowita likwidacja broni jądrowej jest „moralną i humanitarną powinnością”; Papież sugeruje, aby z pieniędzy przeznaczanych na zbrojenia utworzyć światowy Fundusz służący wyeliminowaniu głodu (255-262). Również jasną pozycję Franciszek wyraża odnośnie kary śmierci: jest nie do zaakceptowania i musi być zniesiona w całym świecie. „Zabójca nie traci swojej osobistej godności – pisze Papież – Bóg jest jej gwarantem” (263-269). Równocześnie zostaje podkreślona potrzeba szacunku dla „świętości życia” (283), tam gdzie „pewne części ludzkości łatwo się poświęca”, jak nienarodzonych, biednych, upośledzonych i starszych (18).

W ósmym i ostatnim rozdziale, Papież podejmuje temat „Religii w służbie braterstwa na świecie” i uznaje, że terroryzm nie przynależy do religii, ale do błędnych interpretacji tekstów religijnych, a także jest skutkiem polityki związanej z głodem, ubóstwem, niesprawiedliwością i uciskiem (282-283). Droga pokoju pomiędzy religiami jest więc możliwa; dlatego jest ważne zagwarantowanie wolności religijnej, podstawowego prawa człowieka wszystkich wierzących (279). Szczególną refleksję Encyklika podejmuje na temat roli Kościoła: on nie ogranicza swojej misji do sfery prywatnej; jego członkowie nie mogą wyrzec się politycznego wymiaru egzystencji, który zakłada stałe zwracanie uwagi na dobro wspólne i troskę o integralny rozwój człowieka według zasad ewangelicznych (276-278).

Na zakończenie, Franciszek cytuje „Dokument o braterstwie ludzkim dla światowego pokoju i współistnienia”, który on sam podpisał 4 lutego 2019 roku w Abu Zabi wspólnie z Wielkim Imamem Al-Azhar, Ahmadem al-Tayyebem: wychodząc od tego milowego kroku w dialogu międzyreligijnym, Papież podejmuje apel, ażeby, w imię braterstwa ludzkiego, przyjąć dialog jako drogę, wzajemną współpracę jako postawę oraz wzajemne poznanie jako metodę i kryterium (285).

PEŁNA TREŚĆ ENCYKLIKI DOSTĘPNA JEST TUTAJ
Przesłane 04 Paź 2020 przez Administrator
Odszedł do Domu Ojca
W dniu 24 września zmarł Ksiądz Stefan Pupek. Uroczystości pogrzebowe będą miały miejsce w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łomży, w niedzielę (27.09) o godzinie 15:00. Złożenie ciała zmarłego nastąpi na cmentarzu komunalnym w Łomży, w kwaterze kapłańskiego.

Ksiądz Stefan urodził się 25 października 1935 r. w Czerwonym (parafia Kolno). Święcenia kapłańskie uzyskał 23.05.1964 r. w Łomży z rąk bp. Cz. Falkowskiego. W Parafii Miłosierdzia Bożego w Łomży pracował od 7.04.1988 r.

Prosimy o modlitwę oraz udział w pogrzebie.
Przesłane 26 Wrześ 2020 przez Administrator
Papież: przebaczmy wszystkim, którzy nas zranili
O miłosiernej miłości mówił Papież w rozważaniu na Anioł Pański. Zachęcił do przebaczenia wszystkim, którzy nas zranili. Miłosierdzie to nie tylko cecha Boga, którą należy podziwiać. Powinno stać się fundamentem międzyludzkich relacji.

W rozważaniu Ojciec Święty skomentował niedzielną Ewangelię o miłosiernym panu, który darował ogromny dług swojemu słudze. Przypomniał, że sercem tej przypowieści jest wyrozumiałość, jaką pan okazuje słudze mającemu największy dług. Ale on wkrótce potem staje się bezwzględny w stosunku do swojego towarzysza, który jest mu winien symboliczną sumę.

Jezus zachęca do otwarcia się na moc przebaczenia:

„W przypowieści znajdujemy dwie różne postawy: Boga – którego przedstawia władca – i postawę człowieka. W Bożym nastawieniu sprawiedliwość jest przeniknięta miłosierdziem, podczas gdy postawa ludzka ogranicza się do rozliczeń – powiedział Franciszek. – Jezus zachęca nas do odważnego otwarcia się na moc przebaczenia, ponieważ nie wszystko w życiu jest rozwiązywane przez sprawiedliwość. Potrzeba nam miłości miłosiernej. Biblia wzywa nas by przebaczać zawsze!“

Franciszek zaznaczył, że gdyby przebaczenie i miłosierdzie było stylem naszego życia udałoby się uniknąć wielu ran, a także wojen i cierpienia.

Przebaczenie powinno być stylem naszego życia:

„Ile jest rodzin, które nie mogą sobie wybaczyć, ileż braci i sióstr... We wszystkich relacjach międzyludzkich trzeba stosować miłość miłosierną: między małżonkami, między rodzicami a dziećmi, w naszych wspólnotach, w Kościele, a także w społeczeństwie i w polityce – zaznaczył Papież. – Dzisiaj rano, podczas odprawiania Mszy uderzyło mnie zdanie z pierwszego czytania: «pamiętaj o rzeczach ostatecznych i przestań nienawidzić». Myślisz, że zabierzesz ze sobą do trumny swoją nienawiść? Nie jest łatwo wybaczyć; w chwilach spokoju mówimy: «ten czy tamten zrobił mi różne rzeczy, no ale ja też mam sporo na sumieniu, więc lepiej wybaczyć, żeby i mi wybaczono». Ale później ta uraza wraca – to jest jak irytująca mucha latem, która odganiana ciągle wraca... Wybaczanie to nie jednorazowa decyzja, to walka z powracającą urazą i nienawiścią. Pomyślmy o końcu, przestańmy nienawidzić.“

Łukasz Sośniak SJ – Watykan
Przesłane 13 Wrześ 2020 przez Administrator
Europa: rośnie liczba ofiar handlu ludźmi
Liczba osób, którzy na kontynencie europejskim zostają ofiarami handlarzy ludźmi z roku na rok wzrasta. W 2015 roku było ich około 10 tys., a trzy lata później już o 5 tys. więcej. Zdaniem ekspertów z Rady Europy do spraw Handlu Ludźmi liczba ta jest jednak o wiele wyższa, trudna do oszacowania ze względu na ukryty charakter tego procederu.

Manuela de Marco z włoskiego Caritas wskazuje, że w ostatnich latach handel ludźmi w tym kraju wzrósł m.in. z powodu napływu migrantów. Szczególnie jest to widoczne w „niewolniczej” pracy migrantów na budowach, czy w rolnictwie.

Trudna walka z handlem ludźmi

„We Włoszech handel ludźmi dotyczy przede wszystkim wykorzystywania seksualnego i przymusowej pracy. Potem są także i inne formy wykorzystywania, bardziej ukryte, zniuansowane, takie na przykład jak handel organami, co jest bardzo trudne do wykrycia i przechwycenia. Ze względu na naturę tego zjawiska nie możemy także zapominać o całej sieci zorganizowanego żebractwa. Do tego, bardziej na arenie międzynarodowej, obserwujemy handel dziećmi w celu wcielenia ich do wojska, nielegalne adopcje, czy zastępcze macierzyństwo, tzw. surogacje. Chodzi więc o formy poważnego wyzysku, które depczą godność człowieka i potrzeba wielu narzędzi i zaangażowania ludzi, aby walczyć z tym procederem – podkreśliła w wywiadzie dla Radia Watykańskiego Manuela de Marco. – Tym bardziej, że istnieje też ryzyko powrotu do tego, co się robiło. To oczywiste, że aby pomóc takim ludziom, by nie stawali się znowu zakładnikami przestępczych działań, trzeba zapewnić im trwałe i wiarygodne alternatywy. Wyzwaniem jest to, że wobec łatwego zarobku nie zawsze można je znaleźć. Ale to jest wyzwanie, z którym codziennie musimy się mierzyć, to przedmiot naszej codziennej pracy.“

Paweł Pasierbek SJ – Watykan
Przesłane 02 Sier 2020 przez Administrator
Kard. Grocholewski był człowiekiem niezwykłej prawości i odwagi
W Rzymie zmarł kard. Zenon Grocholewski, bliski współpracownik Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka, emerytowany prefekt Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej, członek Kongregacji Nauki Wiary i uczestnik dwóch konklawe. Miał 80 lat.
Łukasz Sośniak SJ – Watykan

Zmarłego wspomina abp Stanisław Gądecki, przewodniczący episkopatu Polski i metropolita archidiecezji poznańskiej, z której wywodził się kard. Grocholewski.

Był człowiekiem wielkiej prawości

„Był człowiekiem gościnnym, bardzo przyjaznym wszystkim Polakom, a wiemy przecież, że taka gościnność w Rzymie nie jest łatwa, bo wciąż przybywa tam wielu naszych rodaków. Zawsze był żywo zainteresowany tym, co dzieje się w ojczyźnie i świetnie zorientowany. Był człowiekiem bardzo prawym, nie tylko dlatego, że był prawnikiem, ale po prostu nie dawał się zwodzić pozorom. Starał się zawsze dotrzeć do istoty rzeczy. Myślę, że właśnie ze względu na swoją prawość i odwagę został mianowany prefektem Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej. To, że miał 550 publikacji w 12 językach, to oczywiste dla człowieka zaangażowanego naukowo, natomiast wyróżniała go odwaga. Kiedy przychodziło zabrać głos w sprawach poważnych, nigdy się nie lękał. Uważał, że biskupem może być tylko człowiek odważny. Do pracy przychodził bardzo przygotowany, w każdej sprawie o którą go pytano podczas spotkań miał zawsze trzeźwy sąd. Za to go podziwiałem – wspomina abp Stanisław Gądecki. – Cieszymy się, że mieliśmy w Watykanie reprezentację tak wysokich lotów. Myślę, że pozostanie on w pamięci nie tylko watykańczyków i wiernych archidiecezji poznańskiej, ale w ogóle Kościoła w Polsce, w którym się bardzo udzielał przy okazji konferencji i spotkań. Wielu ludzi czuło się z nim związanych właśnie ze względu na jego wybitną prawość i odwagę.“

Kard. Zenon Grocholewski brał udział w wielu ważnych wydarzeniach kościelnych z Synodami Biskupów na czele oraz reprezentował Ojca Świętego na lokalnych uroczystościach rocznicowych w ponad 20 krajach, m.in. w Polsce, na Filipinach, w Słowacji, na Białorusi, w Ameryce Północnej i Południowej i w wielu innych. W pierwszej połowie lat 80. uczestniczył też w pracach nad nowym Kodeksem Prawa Kanonicznego i nad reformą Kurii Rzymskiej.

Był postulatorem spraw beatyfikacyjnych bł. Edmunda Bojanowskiego i bł. Sancji Szymkowiak.

Wziął udział w dwóch posiedzeniach konklawe: w dniach 18-19 kwietnia 2005, które wybrało Benedykta XVI i 12-13 marca 2013, które dało Kościołowi papieża Franciszka. Ten drugi powołał 21 stycznia 2015 polskiego purpurata w skład kolegium ds. rozpatrywania podań składanych do Kongregacji Nauki Wiary.

W tym roku reprezentował papieża Franciszka i Stolicę Apostolską na obchodach 75. Rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau.

Był autorem ponad 550 publikacji w 12 językach. W większości są to prace naukowe, zwłaszcza z prawa kanonicznego procesowego i małżeńskiego. Miał szczególne zasługi w odnowieniu prawa kanonicznego oraz praktyki sądów kościelnych w krajach postkomunistycznych.
Przesłane 18 Lip 2020 przez Administrator
Papież przekazał 25 tys. euro na walkę z głodem
Papież Franciszek przekazał 25 tys. euro na rzecz Światowego Programu Żywnościowego. To symboliczna kwota, jednak celem tego gestu jest przede wszystkim zwrócenie uwagi na problem głodu, który pojawił się wraz z pandemią. Franciszek chciał też wyrazić swoją solidarność z cierpiącymi, a także tymi, którzą są zaangażowani w pomoc najbiedniejszym i wykluczonym.

Jest to także gest zachęty Papieża wobec działań organizacji oraz krajów, które podczas kryzysu walczą z głodem. „Jeżeli kraje dotknięte koronawirusem, szczególnie te najbiedniejsze, chcą zachować stabilność społeczną, powstrzymać bezrobocie i załamanie się systemów gospodarczych, konieczne jest zadbanie o dostęp do żywności” – czytamy w notatce watykańskiego biura prasowego.

Światowy Program Żywnościowy (ang. World Food Programme, WFP), to agencja ONZ, a także największa organizacja humanitarna świata powołana do zwalczania globalnego głodu. Jej siedziba mieści się w Rzymie, a biura znajdują się w ponad 80 krajach na całym świecie. Pomaga wszędzie tam, gdzie zagrożone jest ludzkie życie, zwłaszcza jeśli ludzie nie są w stanie samodzielnie wytwarzać żywności lub nie mogą zapewnić jej sobie ani swojej rodzinie, czyli przede wszystkim w sytuacjach kryzysowych, podczas wojen i katastrof naturalnych, takich jak obecna pandemia, a także po ich ustąpieniu, aby pomóc społeczeństwom w odbudowie normalnego życia. Organizacja dąży do budowy świata, w którym każdy człowiek ma stały dostęp do żywności, potrzebnej do aktywnego i zdrowego trybu życia. Uważa ona, że bez żywności nie istnieje trwały pokój, demokracja i rozwój.

Łukasz Sośniak SJ – Watykan
Przesłane 05 Lip 2020 przez Administrator
Papież: Jezus żąda byśmy traktowali Ewangelię poważnie
W rozważaniu przed modlitwą Anioł Pański Papież Franciszek przypomniał, że Jezus żąda od swoich uczniów, aby poważnie traktowali Ewangelię, nawet jeśli wymaga to poświęcenia i trudu.

Pierwszym żądaniem, jakie kieruje do tych, którzy za Nim podążają jest przedkładanie miłości do Niego nad uczucia rodzinne. Mówi: „kto miłuje ojca lub matkę bardziej niż Mnie (...) I kto miłuje syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien” (w. 37).

Papież: miłość do rodziców musi mieć źródło w Panu

„Jezus na pewno nie zamierza lekceważyć miłości do rodziców i dzieci, ale wie, że więzy pokrewieństwa, jeśli są stawiane na pierwszym miejscu, mogą nie prowadzić do dobra. Widzimy to na przykładzie skorumpowanych rządów. Korupcja bierze się właśnie stąd, że więzy pokrewieństwa stają się silniejsze od miłości do kraju. Podobnie w relacji z Jezusem, kiedy jakieś przywiązanie jest większe od miłości do Niego, nie prowadzi to do dobrego – powiedział Franciszek. – Kiedy natomiast miłość do rodziców, dzieci i krewnych jest ożywiana i oczyszczana przez miłość Pana, wówczas realizuje się ona w pełni i przynosi owoce dobra w samej rodzinie i również poza nią.“

Jezus mówi także do swoich uczniów: „Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien” (w. 38).

Papież: Nie ma prawdziwej miłości bez krzyża

„Chodzi o to, by podążać za Nim drogą, którą przebył On sam, nie szukając skrótów. Nie ma prawdziwej miłości bez krzyża, to znaczy bez ceny, którą trzeba zapłacić osobiście. Płaci ją wiele matek, wielu ojców, którzy poświęcają wszystko dla swoich dzieci, ponoszą prawdziwe ofiary dlatego, że kochają. Krzyż niesiony wraz z Jezusem nie przeraża, ponieważ jest On zawsze u naszego boku, aby nas wspierać w godzinie najcięższej próby, aby dać nam moc i odwagę – powiedział Franciszek. – Nie trzeba też miotać się, żeby zachować swoje życie, przyjmując postawę lękliwości i egoizmu. Jezus napomina: Kto chce znaleźć swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu – to znaczy z miłości, z miłości do Jezusa, z miłości do bliźniego, w służbie dla innych – ten je znajdzie (por. w. 39). To jest paradoks Ewangelii. Ale mamy, dzięki Bogu, również i bardzo wiele przykładów takiej postawy. Widzimy to choćby teraz, w tych dniach pandemii. Ilu ludzi poświęca się, aby pomóc innym! Z Jezusem jesteśmy do tego zdolni. Pełnię życia i radości znajdujemy oddając siebie za Ewangelię i za braci, z otwartością, akceptacją i życzliwością.“

Papież zaznaczył, że żyjąc tak możemy doświadczyć hojności i wdzięczności Boga. Jezus nam o tym przypomina: „Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje [...] Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych, [...] nie utraci swojej nagrody” (ww. 40. 42). Szczodra wdzięczność Boga Ojca bierze pod uwagę nawet najmniejszy gest miłości i służby uczyniony dla braci. Jest to prosty, ale prawdziwy znak królestwa Bożego, które jest królestwem bezinteresownej i wdzięcznej miłości.

Łukasz Sośniak SJ – Watykan
Przesłane 29 Czer 2020 przez Administrator
Papież: bądźmy mężni i ufni w obliczu życiowych wyzwań
O przeciwnościach, które czekają na uczniów Chrystusa w dziele głoszenia Ewangelii mówił dzisiaj Papież Franciszek w rozważaniu przed modlitwą Anioł Pański.

Ojciec Święty zauważył, że w dzisiejszej Ewangelii (por. Mt 10, 26-33) rozbrzmiewa zachęta, jaką Jezus skierował do swoich uczniów, aby się nie lękali, lecz byli mężni i ufni w obliczu życiowych wyzwań. Jezus opisuje trzy konkretne sytuacje, z którymi będą musieli się zmierzyć.

Orędzie Ewangelii trzeba głosić „na dachach”

„Przede wszystkim wrogość tych, którzy chcieliby uciszyć Słowo Boże, upiększyć je lub zamknąć usta tym, którzy je głoszą. W tym przypadku Jezus zachęca Apostołów do szerzenia orędzia zbawienia, które im powierzył – zaznaczył Franciszek. – Na początku przekazał je z należytą rozwagą, niemal potajemnie niewielkiej grupie uczniów. Ale będą musieli obwieszczać Jego Ewangelię „w świetle”, to znaczy otwarcie, i głosić ją „na dachach”, jak mówi Jezus, to znaczy publicznie.“

Drugą trudnością, na jaką napotkają misjonarze Chrystusa, będą wymierzone w nich groźby przemocy, czyli bezpośrednie prześladowanie, aż po zabicie. Papież podkreślił, że to proroctwo jest aktualne również dziś, gdy wielu chrześcijan na całym świecie cierpi prześladowania. Jest ich nawet więcej niż w pierwszych wiekach. Jezus zaleca nam: „nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą” (w. 28).

Trzecim wskazywanym przez Jezusa rodzajem próby, z jaką zmierzą się apostołowie, będzie poczucie, którego mogą doświadczyć niektórzy, że sam Bóg ich opuścił, pozostając dalekim i milczącym.

Nasze życie jest w rękach Boga

„Także i tutaj zachęca, byśmy się nie lękali, bo chociaż przechodzimy przez te i inne przeszkody, życie uczniów tkwi mocno w rękach Boga, który nas miłuje i strzeże. Te trzy zagrożenia są jak trzy pokusy: przesłodzenie Ewangelii, rozwodnienie jej i po trzecie poczucie, że Bóg zostawił nas samych. Jezus również doświadczył tej próby w Ogrójcu i na krzyżu, kiedy wołał: «Boże mój, czemuś mnie opuścił». Czasami i my odczuwamy taką duchową pustynię. Nie wolno się jej bać. Ojciec troszczy się o nas, ponieważ w Jego oczach nasza wartość jest ogromna. Liczy się szczerość i odwaga świadectwa wiary: «przyznanie się do Jezusa przed ludźmi» i czynienie dobra.“

Na zakończenie Papież zawierzył wszystkich Najświętszej Maryi Pannie i prosił, by była Ona dla nas wzorem ufności i powierzenia się Bogu w godzinie przeciwności i zagrożenia. Aby pomagała nam nie poddawać się nigdy zniechęceniu, ale powierzać się Bogu i Jego łasce, zawsze mocniejszej od zła.
Przesłane 21 Czer 2020 przez Administrator
Content Management Powered by UTF-8 CuteNews