Papież do zmartwychwstańców: bądźcie świadkami nadziei
Niech prawda o zmartwychwstaniu Chrystusa „pomaga wam w wychodzeniu z chwil smutku i otwiera na horyzonty radości i nadziei. Niech umacnia was w odrzucaniu kamieni z grobów i daje siłę do głoszenia Dobrej Nowiny współczesnej kulturze, tak bardzo naznaczonej śmiercią” – życzył Franciszek uczestnikom kapituły generalnej zmartwychwstańców (Zgromadzenia Zmartwychwstania Pana Naszego Jezusa Chrustusa). Zgromadzenie to powstało w środowisku polskiej emigracji w 1836 r.

Nawiązując do tematu obrad: „Świadkowie obecności Zmartwychwstałego Pana: od wspólnoty do świata”, Papież wskazał na Marię Magdalenę, apostołkę apostołów, jako przykład głoszenia prawdy o zmartwychwstałym Panu. Szukała umarłego, a znalazła żywego, który ma moc zwyciężyć śmierć i ofiarować życie wieczne.

„Nostalgia za przeszłością, która mogła być bogata w powołania i w wielkie dzieła nie może przeszkadzać w widzeniu życia, któremu Pan w obecnych czasach daje wzrost wokół was. Nie bądźcie nostalgiczni, ale bądźcie ludźmi, którzy poruszeni wiarą w Boga historii i życia, głoszą nadejście poranka nawet pośród pełnej nocy. Bądźcie ludźmi kontemplacyjnymi, którzy mając wzrok utkwiony w Panu, potrafią zobaczyć to, czego nie widzą inni, zaaferowani troskami tego świata; ludźmi, którzy potrafią głosić z odwagą pochodzącą od Ducha, że Chrystus żyje i jest Panem” – powiedział Ojciec Święty.

Papież zachęcił także zmartwychwstańców, aby opuścili swoje „gniazda” i poszli zanieść światło Ewangelii na peryferie tego świata. Zaznaczył, iż konkretnym przykładem głoszenia jest świadectwo braterskiego życia, gdzie drugiego przyjmuje się z szacunkiem jako dar od Pana, szczególnie tego, który jest słaby i kruchy, bo w nim przychodzi do nas Jezus.

Na zakończenie przemówienia do uczestników kapituły generalnej zmartwychwstańców Franciszek przypomniał słowa, które, jak sam przyznał, wiele razy powtarzał osobom konsekrowanym:

„O przeszłości należy pamiętać z wdzięcznością, z pasją przeżywać czas obecny, a przyszłość przyjmować z nadzieją. Wdzięczna pamięć o przeszłości: nie archeologia, bo charyzmat zawsze jest źródłem wody żywej, nie butelką wody destylowanej. Pasja, aby utrzymywać zawsze żywą i młodą pierwszą miłość, którą jest Jezus. Nadzieja: wiedząc, że Jezus jest z nami i kieruje naszymi krokami tak, jak kierował krokami naszych założycieli” – stwierdził Ojciec Święty.

pp/ rv
Przesłane 25 Czer 2017 przez Administrator
Kard. Sarah: nie bądźmy bardziej miłosierni niż Jezus
Homoseksualiści są wezwani do zachowania czystości. Jeśli sądzimy, że nie potrafią osiągnąć tej cnoty, to tym samym ich poniżamy – uważa kard. Robert Sarah. Prefekt watykańskiej Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów napisał wprowadzenie do autobiografii amerykańskiego homoseksualisty, który opowiada drogę swego nawrócenia od kultury gejowskiej do życia w czystości. Książka Daniela Mattsona nosi znamienny tytuł: „Dlaczego nie nazywam siebie gejem”. Dodajmy, że spotkała się ona z bardzo dobrym odbiorem w anglosaskim Kościele. Do jej lektury zachęcają między innymi kardynałowie: Dolan, O’Malley i Collins.

Odnosząc się do tego świadectwa, kard. Sarah podkreśla, że kapłani, którzy nie wzywają osób homoseksualnych do zachowania czystości, pozbawiają ich tym samym pełni Ewangelii. Unikanie trudnego nauczania Chrystusa i Kościoła na ów temat nie stanowi przejawu miłości. W ten sposób nie oddaje się przysługi ani Panu, ani ludziom stworzonym na Jego obraz i podobieństwo, a następnie odkupionym Jego przenajświętszą Krwią. „Nie możemy być bardziej współczujący i miłosierni niż Jezus, który kobiecie przyłapanej na cudzołóstwie przekazał dwa równie ważne przesłania: ani Ja ciebie nie potępiam; idź i nie grzesz już więcej”.

Szef watykańskiej dykasterii odniósł się również do świadectw czterech katolickich homoseksualistów, których mógł wysłuchać tuż przed synodem biskupów o rodzinie. „Poznałem wtedy, jak bardzo cierpią ich dusze, niekiedy na skutek okoliczności od nich niezależnych, a niekiedy na skutek własnych wyborów. Czułem ich samotność, ból i nieszczęście, których doświadczali, ponieważ prowadzili życie niezgodne z prawdziwą tożsamością dzieci Bożych” – wspomina kard. Sarah. Dodał zarazem, że dopiero, gdy zaczęli żyć zgodnie z nauczaniem Chrystusa, mogli oni odnaleźć pokój i radość.

Kard. Sarah zachęca wszystkich biskupów i księży do lektury świadectwa Daniela Mattsona, aby w ten sposób mogli się utwierdzić w przekonaniu, iż mądrość Kościoła odnośnie do tych trudnych i delikatnych kwestii jest wyrazem prawdziwej miłości oraz współczucia. „Tylko Kościół ma odpowiedź na najgłębsze pytania człowieka, na najgłębsze pragnienia miłości i przyjaźni” – konkluduje kard. Sarah.

kb/ rv, catholic herald
Przesłane 18 Czer 2017 przez Administrator
Papież: imię Boga to miłosierdzie, litość, cierpliwość, wierność
Refleksji osnutej wokół czytań liturgicznych z dzisiejszej niedzieli Trójcy Przenajświętszej poświecił Papież rozważanie przed modlitwą „Anioł Pański”. Podkreślił, iż pozwalają one wejść w tajemnicę istoty Boga. Przywołując słowa św. Pawła z 2 Listu do Koryntian: „Łaska Pana Jezusa Chrystusa, miłość Boga i dar jedności w Duchu Świętym niech będą z wami wszystkimi”, zauważył, że są one owocem osobistego doświadczenia miłości Boga, którą objawił Apostołowi zmartwychwstały Jezus.

„Wychodząc od tego doświadczenia łaski, Paweł może więc zachęcać chrześcijan następującymi słowami: «Radujcie się, dążcie do doskonałości, pokrzepiajcie się na duchu [...] pokój zachowujcie» (w. 11). Wspólnota chrześcijańska, pomimo wszystkich ludzkich ograniczeń, może stać się odbiciem komunii Trójcy Świętej, Jej dobroci i piękna. Ale to – jak zaświadcza sam Paweł – musi koniecznie przejść przez doświadczenie Bożego miłosierdzia, Bożego przebaczenia” – mówił Papież.

Natomiast objawiając się Mojżeszowi – kontynuował Franciszek – Bóg wypowiedział swoje imię i jego znaczenie: „Jahwe, Bóg miłosierny i litościwy, cierpliwy, bogaty w łaskę i wierność”.

„Imię to mówi, że Bóg nie jest daleki i zamknięty w sobie, ale jest życiem, które chce się dawać innym, jest otwarciem, jest Miłością zbawiającą człowieka od niewierności. Bóg jest «miłosierny», «litościwy» i «bogaty w łaskę», ponieważ daje się nam, aby wypełnić nasze ograniczenia i nasze braki, przebaczyć nasze błędy, aby zaprowadzić nas z powrotem na drogę sprawiedliwości i prawdy” – powiedział Ojciec Święty.

Odnosząc się do dzisiejszej Ewangelii, Franciszek przypomniał, że mówi ona o Nikodemie, który mimo iż zajmował ważne miejsce we wspólnocie religijnej i świeckiej, to jednak nie przestał szukać Boga. W nocnej rozmowie z Jezusem zrozumiał, że Pan wciąż go oczekuje i kocha. A kto wierzy w Boga, otrzyma życie wieczne. Czym ono jest? – pytał Papież.

„Jest niezmierzoną i bezinteresowną miłością Ojca, którą Jezus ofiarował na krzyżu, oddając własne życie dla naszego zbawienia. Owa miłość przez działanie Ducha Świętego opromieniła nowym światłem ziemię i każde ludzkie serce, które je przyjmie. Światło to odkrywa ciemne zakątki zatwardziałości, uniemożliwiające nam przyniesienie dobrych owoców miłości i miłosierdzia” – kontynuował Papież.

Po odmówieniu z wiernymi modlitwy „Anioł Pański” Franciszek przybliżył postać nowej błogosławionej Itali Meli, wczoraj wyniesionej na ołtarze. „Niech jej świadectwo – mówił Papież – umocni nas, byśmy w naszej codzienności często zwracali się do Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego, który mieszka w naszym sercu”.

pp/ rv
Przesłane 11 Czer 2017 przez Administrator
Warszawa: obchody Święta Dziękczynienia
Z udziałem włoskiego kardynała Francesco Montenegro, w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie, odbyły się centralne obchody X Święta Dziękczynienia. Tym razem, w nawiązaniu do setnej rocznicy śmierci św. brata Alberta, towarzyszyło im hasło „Dziękujemy za chleb”.

Kard. Montenegro jest metropolitą sycylijskiej archidiecezji Agrigento, do której przynależy wyspa Lampedusa, gdzie skupiają się główne problemy uchodźców w Europie. W wygłoszonej homilii, którą po polsku odczytał biskup Piotr Jarecki, hierarcha zauważył, że główną troską Kościoła nie mogą być struktury, organizacja lub programy, ale Miłość pisana wielką literą.

„Czasami również i Kościół może się wydawać wspólnotą zmęczoną, wypaloną, a przez to niezdolną do podjęcia wielu wyzwań współczesnego świata. Dlatego tak ważne jest doświadczenie tego Powiewu Ducha, jeżeli chcemy wkroczyć na drogi współczesnego człowieka i być rzeczywiście Kościołem, który wychodzi, Kościołem poruszanym Mocą Boga” - mówił kard. Montenegro.

Kard. Montenegro prosił także o jedność z naszymi braćmi emigrantami – z tymi, którzy walczą o bardziej godne życie.

W czasie liturgii modlono się m.in. w intencji ofiar zamachu, do którego doszło ubiegłego wieczoru w Londynie oraz poszkodowanych w wyniku paniki w Turynie.

R. Łączny, KAI/ rv
Przesłane 04 Czer 2017 przez Administrator
Papież na Mszy: chrześcijanin jest maratończykiem nadziei
Chrześcijanin jest maratończykiem nadziei: łagodnym, ale podążającym stanowczo; ufnym, a jednocześnie aktywnym, twórczym, ale pełnym szacunku; pracowitym i solidarnym – stwierdził Papież w kazaniu wygłoszonym do ponad 70. tys. wiernych zgromadzonych na placu Kennedyego w Genui. Nawiązał w nim do czytań z uroczystości Wniebowstąpienia Pańskiego i skupił się na temacie władzy, która dana jest Jezusowi i w niebie, i na ziemi. Stwierdził, iż Jezusowa władza polega na wstawiennictwie. Pan Jezus oręduje za nami u Ojca, ukazując Mu Swoje rany i zyskując dla nas miłosierdzie. Tę władzę dał także Kościołowi. Czy my jako Kościół modlimy się, prowadząc do Boga ludzi i instytucje? – pytał Papież.

„W naszych czasach jesteśmy bardzo zabiegani i dużo pracujemy, troszczymy się o wiele spraw. Jednakże grozi nam, że na wieczór jesteśmy zmęczeni i ociężali, podobni do statku pełnego towarów, który po męczącej podróży przybija do portu, chcąc jedynie dobić do brzegu i zgasić światła. Żyjąc stale pośród wielkiego zabiegania i rzeczy do zrobienia, możemy się zagubić, zamknąć się w sobie i stawać się niespokojnymi z błahego powodu. Aby nas nie pochłonął ten «ból życia» pamiętajmy, abyśmy codziennie «zarzucali kotwicę w Bogu»: zanośmy do Niego ciężary, osoby i sytuacje, powierzajmy Mu wszystko. To właśnie jest moc modlitwy, która łączy niebo i ziemię, która pozwala Bogu wejść w nasze czasy” – mówił Papież.

Jednocześnie Franciszek zauważył, iż modlitwa chrześcijańska nie jest sposobem na pogodzenie się ze sobą samym albo na znalezienie wewnętrznej harmonii. To nasz obowiązek wstawiania się za innymi, który wymaga trudu, ale obdarza pokojem.

Ojciec Święty podkreślił, że inną cechą charakteryzującą Jezusową władzę jest przepowiadanie. Tą władzą podzielił się z uczniami, posyłając ich, aby szli i nauczali wszystkie narody, pomimo niedoskonałości i ograniczeń. Trzeba przezwyciężyć zamknięcie, bo miłość Boga pragnie dotrzeć do wszystkich oraz odrzucić pokusę bycia zadowolonymi, gdy nam dobrze i wszystko jest pod kontrolą.

„Zatem wyruszenie wraz z Panem należy do tożsamości chrześcijanina. Chrześcijanin nie stoi w miejscu, ale jest w drodze: wraz z Panem ku innym. Ale chrześcijanin nie jest sprinterem biegnącym pędem, czy zdobywcą, który musi przybyć wcześniej niż inni. Jest pielgrzymem, misjonarzem, jest «maratończykiem nadziei»: łagodnym, ale stanowczo podążającym; ufnym a jednocześnie aktywnym; twórczym, ale pełnym szacunku; przedsiębiorczym i otwartym; pracowitym i solidarnym. Z tym stylem przemierzajmy drogi świata!” – kontynuował Papież.

Na zakończenie Franciszek zaprosił do modlitwy, abyśmy nie skostnieli w tym, co drugorzędne, zostawili innymi plotki i sztuczne dyskusje, a sami poświęcili się misji z przekonaniem, że więcj jest radości w dawaniu, aniżeli w braniu.

pp/ rv
Przesłane 27 Maj 2017 przez Administrator
Papież: uczmy się sztuki miłości i przebaczania
Do uczenia się każdego dnia sztuki miłości i przebaczania wezwał Papież w rozważaniu przed południową modlitwą maryjną Regina Caeli. Franciszek przypomniał, że spory, podziały i zazdrości zostawiają trwały ślad na obliczu Kościoła i oddalają do niego ludzi. W swym rozważaniu Ojciec Święty nawiązał do słów Jezusa wypowiedzianych do uczniów podczas Ostatniej Wieczerzy: „Nie zostawię was sierotami: przyjdę do was”.

„Rozważając te słowa Jezusa, dostrzegamy dziś zmysłem wiary, że jesteśmy ludem Boga w komunii z Ojcem i z Jezusem przez Ducha Świętego. W tej tajemnicy komunii Kościół odnajduje niewyczerpalne źródło swojej misji, która realizuje się poprzez miłość. Jezus mówi w dzisiejszej Ewangelii: «Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie» – mówił Franciszek. – To miłość wprowadza nas do poznania Jezusa, dzięki działaniu «adwokata», którego nam posłał, czyli Ducha Świętego. Miłość Boga i bliźniego jest największym przykazaniem Ewangelii. Dzisiaj Pan wzywa nas do wielkodusznej odpowiedzi na ewangeliczne wezwanie do miłości, stawiając Boga w centrum naszego życia i poświęcając się służbie braciom, zwłaszcza tym najbardziej potrzebującym wsparcia i pocieszenia”.

Franciszek przypomniał, że prawdziwą umiejętność kochania należy ćwiczyć każdego dnia, doskonaląc się w niej na wzór Jezusa.

„Czasami spory, pycha, zazdrość, podziały zostawiają ślad także na pięknym obliczu Kościoła. Wspólnota chrześcijan powinna żyć w miłości Chrystusa, jednak właśnie tam wtyka się zły, któremu dajemy się zwieść Często płacą za to osoby duchowo najsłabsze. Ileż z nich oddaliło się, bo nie czuły się przyjęte, rozumiane i kochane. Ileż osób odeszło z parafii i wspólnot z powodu panujących tam plotek i zazdrości. Także dla chrześcijanina umiejętność kochania nigdy nie jest dana raz na zawsze. Każdego dnia trzeba zaczynać od nowa, trzeba ćwiczyć, by nasza miłość do ludzi, których spotykamy stawała się dojrzalsza i oczyszczona z ograniczeń lub grzechów, które czynią ją stronniczą, egoistyczną, bezowocną i niewierną. Każdego dnia musimy uczyć się sztuki miłości, każdego dnia trzeba przebaczać i wpatrywać się w Jezusa”.

bz/ rv
Przesłane 22 Maj 2017 przez Administrator
Papież: potrzeba modlitwy i umartwienia, aby ubłagać nawrócenie
Dzisiejszy dzień Papież rozpoczął od wizyty w rzymskiej bazylice Matki Bożej Większej (Santa Maria Maggiore), aby podziękować Maryi za odbytą pielgrzymkę do Fatimy. Złożył bukiet białych róż przed obrazem Matki Bożej Salus Populi Romani i przez ponad 20 minut modlił się w ciszy.

W południe Franciszek spotkał się z wiernymi na modlitwie Regina Coeli. W rozważaniu dziękował Panu Bogu za możliwość udania się do stóp Maryi, jako pielgrzym nadziei i pokoju. Mówił o atmosferze skupienia i kontemplacji, która towarzyszyła różnym momentom modlitwy.

Następnie przypomniał o Franciszku, Hiacyncie i Łucji, którzy stają się dla Kościoła wzorem przylgnięcia do Chrystusa.

„W Fatimie Dziewica wybrała niewinne serca i prostotę maluczkich: Franciszka, Hiacynty i Łucji, jako powierników swojego orędzia. Dzieci przyjęły je godnie, tak, że zostały uznane za wiarygodnych świadków objawień, stając się wzorami życia chrześcijańskiego. Poprzez kanonizacją Franciszka i Hiacynty, pragnąłem zaproponować całemu Kościołowi ich wzór przylgnięcia do Chrystusa i ewangelicznego świadectwa. Pragnę także powierzyć całemu Kościołowi ochronę dzieci. Ich świętość nie jest wynikiem objawień, ale wierności i żarliwości z jaką odpowiedziały na otrzymany przywilej oglądania Dziewicy Maryi. Po spotkaniu z „piękną Panią” – bo tak jest nazywana - odmawiały często różaniec, czyniły akty pokuty i ofiarowały umartwienia, aby wyprosić zakończenie wojny oraz w intencji dusz najbardziej potrzebujących Bożego miłosierdzia. Także i dziś istnieje wielka potrzeba modlitwy i umartwienia, aby ubłagać łaskę nawrócenia, położyć kres tak wielu wojnom, które toczą się na całym świecie i których jest coraz więcej, jak i zakończenia bezsensownych konfliktów, wielkich i tych małych, rodzinnych, które zniekształcają oblicze ludzkości” – powiedział Ojciec Święty.

pp/ rv
Przesłane 14 Maj 2017 przez Administrator
Papież do młodych: nie ulegajcie kulturze zniszczenia
We współczesnym świecie przybiera na sile kultura zniszczenia. Dominującym bożkiem stał się pieniądz i władza, a Boga i człowieka zepchnięto na margines. Nie możemy jednak temu ulec i mimo istniejących trudności musimy dążyć do budowania lepszego oraz bardziej sprawiedliwego świata. Franciszek mówił o tym w czasie spotkania z siedmiotysięczną grupą młodzieży zaangażowanej w budowanie pokoju i poszanowanie praw człowieka. Młodzi wraz z wychowawcami przybyli do Watykanu z całych Włoch. Na początku audiencji dziękowali Franciszkowi „za jego słowa i gesty, które otwierają serca oraz nowe horyzonty; oświetlają drogę, obalają kolejne mury, a także wznoszą wiele mostów”.

Franciszek spontanicznie odpowiadał na pytania postawione mu przez młodych, które, jak podkreślił, nie były kwestiami ideologicznymi, ale odzwierciedlały niepokoje noszone przez jego rozmówców w sercach. „Codziennie stajemy się świadkami kolejnych zamachów, widzimy dzieci ginące w morskich otchłaniach, bombardowane szkoły i szpitale, ogromne cierpienia wywołane głodem i biedą” – mówiła pierwsza z dziewcząt, pytając Papieża, co się dzieje i dlaczego tak trudno przychodzi nam nabycie umiejętności kochania.

„Przybiera na sile kultura zniszczenia. Bóg stworzył człowieka, by budować, stworzył świat, pragnąc, by się rozwijał, wzrastał. Dał nam inteligencję, byśmy mogli dokonywać wielu odkryć dla dobra ludzkości. Oczywiście kultura zniszczenia to nic nowego, jednak dziś jest tak wiele okrucieństwa! Każdego dnia pokazują nam je w telewizji i gazetach: mordowane dzieci, straszliwie wychudzeni głodem ludzie, którym widać wszystkie żebra. A przecież świat posiada wystarczające bogactwa, by ich nakarmić. Warto zastanowić się nad tym pytaniem: co się dzieje? Warto uczynić je naszą modlitwą – mówił Franciszek. – Dokonywane w świecie dobro nie stanowi newsa. Chcę wam jednak przypomnieć, że dzieje się wiele naprawdę dobrych rzeczy, że istnieją rzesze ludzi oddających swe życie dla innych, czyniących dobro w tej rzeczywistości zniszczenia. Nasz obowiązek stanowi budowanie. Zniszczenie się dokonuje, tak, ale w świecie jest też wiele dobra”.

Inne z pytań dotyczyło tego, jakich narzędzi użyć, by powstrzymać tak wiele wojen toczących się na świecie. Zadający je chłopak wśród kilkunastu trwających obecnie krwawych konfliktów wymienił m.in. Syrię, Sudan, Somalię i Ukrainę. Franciszek, zanim odpowiedział, sam postawił pytanie o to, co obecnie znajduje się w centrum świata. Młody chłopak odpowiedział, że zło, pieniądz oraz pragnienie władzy.

„W centrum współczesnego świata nie stoi dziś Bóg ojciec, tylko bożek pieniądz. Świat nakręcają interesy przynoszące ogromne zyski. Pierwszy z nich stanowi przemyt broni. Jeśli jednak pragniemy pokoju, to dlaczego wciąż produkujemy broń? Kolejnym zyskownym interesem jest handel narkotykami, wyniszczającymi całe pokolenia młodych. Potem mamy do czynienia z handlem ludźmi i haniebnym wykorzystywaniem dzieci, które zamiast chodzić do szkoły muszą pracować. Mamy też do czynienia z wykorzystywaniem pracowników harujących za grosze. Powiecie mi: to dzieje się na innych kontynentach, daleko od nas. Nie to dzieje się także u nas w Europie! – mówił Franciszek. – Wykorzystuje się ludzi, którzy pracują na czarno, zatrudnionych na umowach śmieciowych. To jest właśnie zniszczenie, a my katolicy wykorzystywanie pracowników nazywamy grzechem śmiertelnym. Właśnie takie interesy pomagają wzrastać bożkowi pieniądzowi, który chce zdominować świat. Pytaliście mnie, co wy, jako uczniowie, możecie tu zmienić. Trzeba o tym wszystkim jasno mówić i naprawdę na serio angażować się, by zmienić ową sytuację. Pomagajcie innym, nie lękajcie się tego robić, nie bójcie się”.

Kończąc, Franciszek podkreślił, że młodzież nigdy nie może się poddawać i rezygnować. „To dla was zakazane słowa” – mówił, zachęcając uczestników spotkania, by odważnie szli do przodu, walczyli o lepszą przyszłość i byli kreatywni w czynieniu dobra.

bz/ rv
Przesłane 06 Maj 2017 przez Administrator
Wspólna deklaracja Franciszka i Tawadrosa II

Kościół Katolicki i Koptyjski Kościół Ortodoksyjny będą dążyć do wzajemnego uznania ważności udzielanego chrztu i pragną pogłębić dialog ekumeniczny – czytamy o tym w Deklaracji Wspólnej obydwu Kościołów. Podpisali ją dzisiaj w Kairze papież Franciszek oraz Tawadros II - papież Aleksandrii i patriarcha Stolicy Świętego Marka.

Deklaracja wspólna Jego Świątobliwości Franciszka i Jego Świątobliwości Tawadrosa II

1. My, Franciszek, Biskup Rzymu i papież Kościoła Katolickiego oraz Tawadros II, papież Aleksandrii i patriarcha Stolicy Świętego Marka, dziękujmy Bogu w Duchu Świętym za udzielenie nam radosnej okazji do ponownego spotkania, wymiany braterskiego uścisku i ponownego złączenia się we wspólnej modlitwie. Wysławiamy Boga Wszechmogącego za więzy braterstwa i przyjaźni między Stolicą św. Piotra a Stolicą św. Marka. Przywilej bycia razem tutaj w Egipcie jest znakiem, że solidność w naszych relacjach rośnie z roku na rok oraz że wzrastamy w bliskości, wierze i miłości Chrystusa, naszego Pana. Dziękujemy Bogu za umiłowany Egipt, „ojczyznę, która w nas żyje”, jak zwykł mówić papież Szenuda III, „lud błogosławiony przez Boga” (por. Iz 19, 25) ze starożytną cywilizacją faraońską, spuścizną grecką i rzymską, tradycją koptyjską oraz obecnością islamską. Egipt jest miejscem, gdzie znalazła schronienie Święta Rodzina, jest ziemią męczenników i świętych.
Więcej...
Przesłane 30 Kwie 2017 przez Administrator
Czciogodny Księże Prałacie
Przesłane 23 Kwie 2017 przez Administrator
Papież na Regina Caeli o Niedzieli Miłosierdzia
Ustanawiając przypadającą dziś Niedzielę Miłosierdzia Bożego św. Jan Paweł II kierował się natchnieniem Ducha Świętego – stwierdził Papież w rozważaniu przed południową modlitwą Regina Caeli. Franciszek zauważył że tym razem, kilka miesięcy po zakończeniu Jubileuszu Miłosierdzia, niedziela ta jest okazją, by podjąć na nowo z całą mocą łaskę, która wypływa z Bożego Miłosierdzia, a zwłaszcza jego jeden konkretny aspekt, jakim jest odpuszczenie grzechów.

„Dzisiejsza Ewangelia opowiada o ukazaniu się Chrystusa Zmartwychwstałego uczniom zgromadzonym w Wieczerniku (por. J 20, 19-31). Święty Jan pisze, że Jezus, pozdrowiwszy swoich uczniów powiedział im: ‘Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam”. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane»’(w. 21-23). Takie jest znaczenie miłosierdzia, które ukazuje się właśnie w dniu zmartwychwstania Jezusa jako odpuszczenie grzechów. Jezus Zmartwychwstały przekazał swojemu Kościołowi jako pierwsze zadanie, jako jego najistotniejszą misję, konkretne głoszenie wszystkim przebaczenia. Takie jest pierwsze zadanie: głosić przebaczenie. Ten widzialny znak Jego miłosierdzia przynosi pokój serca i radość ponownego spotkania z Panem” – powiedział Ojciec Święty.

Franciszek zwrócił też uwagę na poznawcze znaczenie miłosierdzia. Ono bowiem otwiera umysł i pozawala lepiej zrozumieć Boga i naszą osobistą egzystencję.

„Miłosierdzie pozwala zrozumieć, że przemoc, urazy, zemsta nie mają żadnego sensu, a pierwszą ich ofiarą jest ten, kto żyje tymi uczuciami, ponieważ wyzbywa się swej godności. Miłosierdzie otwiera także bramę serca i pozwala wyrazić bliskość przede wszystkim tym, którzy są samotni i zepchnięci na margines, ponieważ sprawia, że czujemy się braćmi i dziećmi jednego Ojca. Sprzyja ono rozpoznaniu tych, którzy potrzebują pociechy i pozwala znaleźć odpowiednie słowa, aby dać pociechę. Miłosierdzie rozgrzewa serce i czyni je wrażliwym na potrzeby braci, wraz dzieleniem się i udziałem w ich troskach. Ogólnie rzecz biorąc miłosierdzie angażuje wszystkich do bycia narzędziami sprawiedliwości, pojednania i pokoju. Nigdy nie zapominajmy, że miłosierdzie ma kluczowe znaczenie w życiu wiary i jest konkretną formą, poprzez którą ukazujemy zmartwychwstanie Jezusa” – mówił Ojciec Święty.

kb/ rv
Przesłane 23 Kwie 2017 przez Administrator
Alleluja, Pan zmartwychwstał!
Przesłane 16 Kwie 2017 przez Administrator
Wielka Sobota i Wigilia Paschalna w Watykanie
Wielka Sobota jest w Kościele czasem milczenia, w którym rozważa się zstąpienie Chrystusa do otchłani. Podobnie jak w Wielki Piątek, nie sprawuje się Eucharystii.

Tę wyjątkową ciszę przerwie dopiero dziś wieczorem uroczysta Wigilia Paschalna. W Bazylice Watykańskiej rozpocznie się ona o godz. 20.30. Papież Franciszek ochrzci podczas niej 11 katechumenów w wieku od 50 do 9 lat, którzy pochodzą z Albanii, Chin, Czech, Hiszpanii, Malezji, Malty, Stanów Zjednoczonych i Włoch.

ak/ rv
Przesłane 16 Kwie 2017 przez Administrator
Content Management Powered by UTF-8 CuteNews