Papież: oby Duch Święty pozwolił nam wyjść lepszymi z pandemii
„Duch Święty spoczywa na każdym z uczniów, na każdym z nas. Duch obiecany przez Jezusa przychodzi, aby odnawiać, nawracać i uzdrawiać każdego” – te słowa Papież skierował podczas czuwania zorganizowanego przez Charis – Międzynarodową Służbę Katolickiej Odnowy Charyzmatycznej. Franciszek zaznaczył, że Duch przychodzi, aby uzdrawiać ze strachu, z niepewności, przychodzi leczyć rany, także te, które zadajemy jedni drugim. On przychodzi, aby przemienić nas w pełnych odwagi uczniów świadków.

Ojciec Święty zauważył, że świat jest dzisiaj mocno poraniony. Żyjemy w świecie bardzo cierpiącym, szczególnie w biednych, którzy są wykluczani. Dzisiaj, kiedy wszystkie pewności zniknęły, świat potrzebuje Jezusa. Potrzebuje naszego świadectwa Ewangelii. To świadectwo można dawać jedynie w mocy Ducha Świętego. Potrzebujemy, aby Duch Święty dał nam nowe oczy, otworzył nasz umysł i nasze serce, aby stawić czoło w obecnym czasie oraz w przyszłości lekcji, którą otrzymaliśmy: jesteśmy zjednoczoną ludzkością. Nikt nie zbawia się sam, a Duch Święty wciąż czyni nowymi wszystkie rzeczy.

Papież – jacy wyjdziemy z pandemii?
„Kiedy wyjdziemy z tej pandemii, nie możemy nadal czynić tego, co wcześniej, ani w taki sam sposób. Nie, wszystko będzie inne. Całe to cierpienie nie posłużyłoby do niczego jeśli nie prowadziłoby do zbudowania wspólnie społeczeństwa bardziej sprawiedliwego, uczciwego, bardziej chrześcijańskiego, nie z nazwy, ale faktycznie, rzeczywistości, która stanie się wyrazem postawy chrześcijańskiej. Jeśli nie będziemy pracować, aby położyć kres pandemii ubóstwa na świecie, pandemii ubóstwa w naszych krajach, w miastach, gdzie żyjemy, wtedy to będzie czas przeżyty na próżno. Z wielkich prób ludzkości, jak tej związanej z pandemią wychodzi się lepszym albo gorszym. Nie wychodzi się takim samym. A więc pytam was: jacy wy chcecie wyjść? Lepsi czy gorsi? – pytał Papież. - Dlatego dzisiaj otwórzmy się na Ducha Świętego, aby On przemienił nasze serce i pomógł nam wyjść lepszymi.“

Krzysztof Ołdakowski SJ – Watykan
Przesłane 31 Maj 2020 przez Administrator
Papież: niech Bóg zachowa nas od ducha świata
W intencji osób, które w tym czasie pandemii zajmują sie pochówkiem osób zmarłych modlił się Papież na porannej Eucharystii. Zaznaczył, że ich praca wystawia ich na ryzyko zarażenia się, a grzebanie zmarłych jest uczynkiem miłosierdzia. W homilii mówił o duchu świata, który odrzuca krzyż i chce zniszczyć Kościół.

Franciszek odwołał się do Ewangelii św. Jana (15, 18-21), gdzie Jezus zaznacza, że świat będzie nas nienawidził, tak jak najpierw znienawidził Jego. On wybrał nas ze świata, dlatego świat nas nienawidzi. W tym kontekście Papież zapytał, czym jest duch świata, który zdolny jest do zdeprawowania nawet Kościoła?

Ojcze, uchroń ich od kultury światowości

„[ Światowość to pewna kultura, kultura tego, co ulotne, co się pojawia i znika, makijażu, kultura «dziś tak, jutro nie, jutro tak, a dziś nie». Jest powierzchowna. Nie zna wierności, gdyż zmienia się w zależności od okoliczności, wszystko negocjuje. To jest właśnie światowość – zaznaczył Ojciec Święty. – I dlatego Jezus chce nas od tego uchronić i prosi, aby Ojciec ustrzegł nas od kultury światowości. Kieruje się ona zasadą: wykorzystaj i wyrzuć, zgodnie z tym, na co ma się ochotę. ] “

Papież zaznaczył, że ten światowy sposób życia grozi wszystkim, także Kościołowi. Wielu chrześcijan bowiem ulega mu, stając się światowymi. Przypomniał także wystąpienie św. Pawła na Aeropagu, kiedy Ateńczycy, gdy usłyszeli o krzyżu i zmartwychwstaniu, zdziwili się i odeszli.

Lekarstwem na światowość – nasza wiara
„[ Jest jedna rzecz, której światowość nie toleruje: to skandal krzyża. Tak więc jedynym lekarstwem na nią jest Chrystus ukrzyżowany i zmartwychwstały, dla wielu skandal i głupstwo – podkreślił Ojciec Święty. – I dlatego Apostoł Jan, kiedy pisze o świecie mówi, że tym, co go zwycięża jest nasza wiara (por. 1 J 5, 4). (...) To nie oznacza, że mamy być fanatykami. To nie oznacza porzucenia dialogu z wszystkimi ludźmi, nie, ale czyńmy to z przekonaniem wiary, w skandal i głupstwo Chrystusowego krzyża i także w zwycięstwo Chrystusa. To jest nasze zwycięstwo, jest nim nasza wiara. ] “

„Prośmy Ducha Świętego – mówił na zakończenie homilii Franciszek – aby obdarzył nas łaską rozeznania czym jest światowość, a czym Ewangelia”.

Paweł Pasierbek SJ – Watykan
Przesłane 16 Maj 2020 przez Administrator
Papież: módlmy się za Europę, aby zjednoczona szanowała różnorodność
W intencji Europy, aby była zjednoczona przy poszanowaniu różnorodności modlił się Papież na porannej Eucharystii. W kazaniu podkreślił, że dzięki modlitwie mamy przystęp do Ojca stąd należy mieć odwagę w proszeniu o to, czego potrzebujemy.

Prośmy za Europę
„W minionych dwóch dniach obchodzono dwie rocznice: siedemdziesiątą Planu Roberta Schumana, który dał początek Unii Europejskiej, a także rocznicę zakończenia wojny – przypomniał Ojciec Święty. - Prośmy dziś Pana za Europę: aby wzrastała zjednoczona w tej jedności braterstwa, pozwalającej na rozwój wszystkich narodów w jedności, przy poszanowaniu różnorodności.“

W homilii Franciszek odniósł się do fragmentu Ewangelii św. Jana (14, 1-12), gdzie Jezus zapewnia uczniów, że kto wierzy w niego będzie dokonywał takich dzieł jak On, a nawet większych i o cokolwiek będziemy prosić Boga w Jego imię, to otrzymamy, aby Ojciec był w Synu otoczony chwałą.

Odwaga w modlitwie
„Ten passus jest bardzo mocny, to tak, jak gdyby otworzono bramy wszechmocy modlitwy. «Ponieważ Ja jestem w Ojcu proście i ja to spełnę, gdyż Ojciec uczyni to ze Mną» - powiedział Franciszek. - To zaufanie do Ojca, który potrafi zrobić wszystko. Ta odwaga modlitwy, gdyż aby się modlić, potrzeba odwagi, potrzeba tej samej odwagi, tej samej szczerości, jak w przepowiadaniu.“

Jako przykłady odwagi w modlitwie Papież wskazał na Abrahama, który „targował” się z Bogiem, aby ocalić Sodomę i na Mojżesza, który potrafił nawet powiedzieć Bogu: nie!
Franciszek przywołał także fragment Dziejów Apostolskich (6, 1-7), który opisuje ustanowienie 7 diakonów, aby oni zajęli się „obsługiwaniem stołów”, a Apostołowie oddali się modlitwie i nauczaniu. Podkreślił, że dziś zadanie to szczególnie spoczywa na biskupach. To od nich lud powinien uczyć się modlitwy. Duch Święty bowiem uczy nas, że my robimy tylko trochę, a Bóg jest Tym, który dokonuje wielkich rzeczy w Kościele.

Przez modlitwę mamy dostęp do Ojca
„Modlitwa na pierwszym miejscu. Potem inne rzeczy. Ale kiedy te inne sprawy zabierają miejsce modlitwie, to nie jest dobre. Modlitwa ma swą moc dzięki temu, co powiedział nam Jezus: « Ja idę do Ojca. A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu» - stwierdził Ojciec Święty. - W ten sposób Kościół podąża naprzód, z modlitwą, z odwagą w modlitwie, gdyż Kościół wie, że bez tego dostępu do Ojca nie może przeżyć.“

Paweł Pasierbek SJ – Watykan
Przesłane 10 Maj 2020 przez Administrator
Papież: prośmy za kapłanów i lekarzy, którzy dają za nas swe życie
Na Mszy w Domu św. Marty Papież modlił się za kapłanów i lekarzy, którzy opiekując się ludźmi ofiarują swoje życie. W homilii mówił o Dobrym Pasterzu, który z czułością i delikatnością prowadzi swoje stado. Była to 50. Msza odprawiana przez Franciszka, transmitowana przez media watykańskie, począwszy od 9 marca, jako wyraz bliskości i solidarności z tymi, którzy w wielu częściach świata nie mogą uczestniczyć w Eucharystii z powodu koronawirusa.

Prośmy za pasterzy, którzy swe życie oddają za owce
„Trzy tygodnie po zmartwychwstaniu Jezusa, Kościół dziś, w czwartą Niedzielę Wielkanocną, obchodzi Niedzielę Dobrego Pasterza, Jezusa Dobrego Pasterza. Ta okoliczność sprawia, że myślę o wielu pasterzach, którzy na świecie oddają życie za wiernych, także w czasie tej pandemii, jest ich wielu - podkreślił Ojciec Święty. - Tu we Włoszech zmarło ponad stu. Myślę także o innych pasterzach, którzy z troską opiekują się ludźmi, o lekarzach. Mówi się, że tylko we Włoszech 154 lekarzy zmarło służąc innym. Niech przykład tych pasterzy, kapłanów i lekarzy, pomoże nam w trosce o święty lud Boży.“

W homilii Franciszek przypomniał, że Jezus jest Pasterzem, który przyszedł, aby zbawić owce, które błądzą. Św. Jan w Ewangelii (10, 1-10) mówi o bramie, przez którą trzeba wchodzić do owczarni. Kto tego nie robi, jest złodziejem i rozbójnikiem, fałszywym pasterzem. W historii Kościoła – mówił Papież – było ich wielu. Oni bardziej starali się o pieniądze i zrobienie kariery, a nie o lud Boży, o owce. Ale one potrafią odróżnić dobrego pasterza od złego, nie mylą się. Tylko ten pasterz, który naśladuje Jezusa znajduje zaufanie u owiec. Dobry pasterz jest cichy, czuły, jest blisko swoich owiec, zna je po imieniu i opiekuje się każdą tak, jak gdyby była jedyna. „Dzisiejsza niedziela jest bardzo piękna, pełna pokoju – podkreślił Franciszek - gdyż Dobry Pasterz opiekuje się nami, niczego nam nie braknie”.

Paweł Pasierbek SJ – Watykan
Przesłane 03 Maj 2020 przez Administrator
Msza Święta dla rodziny w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego
Umiłowani. Siostry i Bracia.

Doświadczamy trudnego czasu, związanego z epidemią koronawirusa. Sprawiła ona, że zostaliśmy, dla ochrony naszego życia, ograniczeni do „pozostania w domu”. Inne prawa tegoż ograniczenia, uniemożliwiają praktyki codzienne wynikające z naszej wiary. To sprawia ogromną tęsknotą za Jezusem Eucharystycznym. Nieustannie do nas, duszpasterzy nadsyłane są mailem, czy w wielu rozmowach telefonicznych przekazywane są informacje i świadectwa od Was parafian dotyczące uczestnictwa we Mszy Świętej i życiu sakramentalnym.

Wsłuchując się i czytając Wasze liczne prośby, pragniemy wyjść do Was, naszych parafian i zaprosić do udziału we Mszy Świętej wyłącznie dla rodziny, osób z ruchu, wspólnoty. W związku z powyższą propozycją należy zamówić Msze św. dla powyższej grupy, zaproponować dzień i godzinę, w której będzie sprawowana Msza św..

Mogą w niej uczestniczyć członkowie rodziny (domownicy), członkowie ruchu, wspólnoty. Uwzględnić należy liczbę uczestników - w naszym górnym kościele może brać udział - 120 osób, w dolnym kościele - 60 osób i w auli – kaplicy św. Jana Pawła II – 40 osób.

Obchodzimy obecnie oktawę Zmartwychwstania Pańskiego, za moment będzie to Okres Wielkanocny. Tym samym udział w zaproponowanej Mszy św. będzie dobrą sposobnością by wypełnić Przykazanie Kościelne dotyczące spowiedzi i Komunii św., wielkanocnej.

Pamiętajmy o zachowaniu koniecznych środków ostrożności (maseczka lub inna osłona na twarz i rękawiczki).

Rezerwacji intencji mszalnej możemy dokonywać u ks. Proboszcza telefonicznie lub poprzez sms, pod numerem: 501546701 lub pocztą mailową: smb@lomza.opoka.org.pl.

Serdecznie Was pozdrawiamy, tęsknimy za Wami, powierzamy Was w codziennej naszej modlitwie.

Duszpasterze Parafii – Sanktuarium Miłosierdzia Bożego

Łomża, 16.04.2020 r.
Przesłane 19 Kwie 2020 przez Administrator
Papież: ostatnie słowo należy do życia

W rozważaniu przed modlitwą Regina Coeli Franciszek podkreślił godny podziwu wzór wierności Chrystusowi, który dały kobiety w ciągu życia Jezusa i podczas Jego Męki. „Po Zmartwychwstaniu Pan nagrodził je szczególną bliskością i wybraniem” – powiedział Ojciec Święty.

Najpierw kobiety, potem uczniowie, a zwłaszcza Piotr przekonali się o prawdzie zmartwychwstania. Jezus wielokrotnie zapowiadał im, że po męce i krzyżu przyjdzie zmartwychwstanie, ale uczniowie nie rozumieli, ponieważ nie byli jeszcze gotowi. Ich wiara musiała dokonać skoku jakościowego, który mógł sprawić jedynie Duch Święty, dar Zmartwychwstałego.

Gdy to się stało, wieść, że Chrystus zmartwychwstał rozchodzi się wszędzie i dociera do każdego zakątka ziemi, stając się przesłaniem nadziei dla wszystkich. „Zmartwychwstanie Jezusa mówi nam, że ostatnie słowo nie należy do śmierci, lecz do życia. Wskrzeszając Jednorodzonego Syna, Bóg Ojciec w pełni objawił swoją miłość i miłosierdzie dla ludzi wszystkich czasów” – powiedział Franciszek.

Papież : Możemy z ufnością patrzeć nawet na cierpienia

„Jeśli Chrystus zmartwychwstał, można z ufnością patrzeć na każde, nawet najtrudniejsze wydarzenia naszego życia, nawet te pełne udręki i niepewności. Oto orędzie paschalne, do którego głoszenia jesteśmy wezwani, słowem, a przede wszystkim świadectwem życia – powiedział Papież. – Niech ta radosna wieść rozbrzmiewa w naszych domach i w naszych sercach: «Zmartwychwstał Chrystus, Pan mój i nadzieja!» (Sekwencja wielkanocna). Niech ta pewność umacnia wiarę każdego ochrzczonego i dodaje otuchy zwłaszcza tym, którzy stoją w obliczu szczególnego cierpienia i trudności.“

Łukasz Sośniak SJ – Watykan
Przesłane 13 Kwie 2020 przez Administrator
Słowa Franciszka podczas modlitwy o ustanie pandemii
„Gdy zapadł wieczór” (Mk 4,35). Tak zaczyna się usłyszana przez nas Ewangelia. Od tygodni wydaje się, iż zapadł wieczór. Na naszych placach, ulicach i miastach zebrały się gęste ciemności; ogarnęły nasze życie, wypełniając wszystko ogłuszającą ciszą i posępną pustką, która paraliżuje wszystko na swej drodze. Czuje się je w powietrzu, dostrzega w gestach, mówią o tym spojrzenia. Przestraszyliśmy się i zagubiliśmy. Podobnie jak uczniów z Ewangelii ogarnęła nas niespodziewana i gwałtowna burza. Uświadomiliśmy sobie, że jesteśmy w tej samej łodzi, wszyscy słabi i zdezorientowani, ale jednocześnie ważni, wszyscy wezwani do wiosłowania razem, wszyscy potrzebujący, by pocieszać się nawzajem. Na tej łodzi... jesteśmy wszyscy. Tak jak ci uczniowie, którzy mówią jednym głosem i wołają w udręce: „giniemy” (w. 38), tak i my zdaliśmy sobie sprawę, że nie możemy iść naprzód każdy na własną rękę, ale jedynie razem.

Łatwo odnaleźć się w tym opowiadaniu. To, co trudno zrozumieć, to postawa Jezusa. Podczas gdy uczniowie są naturalnie zaniepokojeni i zrozpaczeni, On przebywa na rufie, w tej części łodzi, która idzie na dno jako pierwsza. I co czyni? Mimo rozgardiaszu śpi spokojnie, ufając Ojcu – to jedyny raz w Ewangelii, gdy widzimy Jezusa śpiącego. Kiedy następnie został zbudzony, uciszywszy wiatr i wody, zwraca się do uczniów z tonem wyrzutu: „Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże wam brak wiary?” (w. 40).

Postarajmy się to zrozumieć. Na czym polega brak wiary uczniów w odróżnieniu od ufności Jezusa? Oni nie przestali w Niego wierzyć, istotnie, wzywają Go. Ale zobaczmy, jak Go wzywają: „Nauczycielu, nic Cię to nie obchodzi, że giniemy?” (w. 38). Nie obchodzi Cię to: myślą, że Jezus się nimi nie interesuje, że się o nich nie troszczy. Wśród nas, w naszych rodzinach, jedną z rzeczy, która boli najbardziej, jest to, kiedy słyszymy: „Czy tobie na mnie nie zależy?”. To zdanie boli i rozpętuje burze w sercach. Musiało też wstrząsnąć Jezusem. Bo nikomu nie zależy na nas bardziej niż Jemu. Istotnie, kiedy został wezwany, natychmiast ocalił swoich załamanych uczniów.

Burza odsłania naszą bezradność i odkrywa te fałszywe i niepotrzebne pewniki, z jakimi zbudowaliśmy nasze programy działania, nasze plany, nasze nawyki i priorytety. Pokazuje nam, jak uśpiliśmy i porzuciliśmy to, co karmi, podtrzymuje i daje siłę naszemu życiu i naszej wspólnocie. Burza odsłania wszystkie postanowienia, by „zapakować” i zapomnieć o tym, co karmiło dusze naszych narodów; wszystkie te próby znieczulenia pozornie „zbawczymi” nawykami, niezdolnymi do odwoływania się do naszych korzeni i przywoływania pamięci naszych starszych, pozbawiając nas tym samym odporności niezbędnej do stawienia czoła przeciwnościom losu.

Wraz z burzą opadła maska tych stereotypów, za pomocą których ukrywaliśmy nasze „ego”, stale się martwiąc o własny obraz. Po raz kolejny odkryto tę (błogosławioną) wspólną przynależność, od której nie możemy uciec: przynależność jako braci.

„Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże wam brak wiary?”. Panie, dziś wieczorem Twoje Słowo uderza i dotyka nas wszystkich. W tym naszym świecie, który kochasz bardziej niż my, ruszyliśmy naprzód na pełnych obrotach, czując się silnymi i zdolnymi do wszystkiego. Chciwi zysku, daliśmy się pochłonąć rzeczom i oszołomić pośpiechem. Nie zatrzymaliśmy się wobec Twoich wezwań, nie obudziliśmy się w obliczu wojen i planetarnych niesprawiedliwości, nie słuchaliśmy wołania ubogich i naszej poważnie chorej planety. Nadal byliśmy niewzruszeni, myśląc, że zawsze będziemy zdrowi w chorym świecie. Teraz, gdy jesteśmy na wzburzonym morzu, błagamy Cię: „Zbudź się, Panie!”.

„Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże wam brak wiary?” Panie, kierujesz do nas apel, apel o wiarę. Nie polega ona na tym, żeby być przekonanym, że istniejesz, ale na tym, by przyjść do Ciebie i zaufać Tobie. W tym Wielkim Poście rozbrzmiewa Twój naglący apel: „Nawróćcie się do Mnie całym swym sercem” (Jl 2,12). Wzywasz nas, byśmy wykorzystali ten czas próby jako czas wyboru. Nie jest to czas Twojego sądu, ale naszego osądzenia: czas wyboru tego, co się liczy, a co przemija, oddzielenia tego, co konieczne, od tego, co nim nie jest. Jest to czas przestawienia kursu życia ku Tobie, Panie, i ku innym. I możemy spojrzeć na wielu przykładnych towarzyszy drogi, którzy w obliczu strachu zareagowali, oddając swoje życie. To sprawcza moc Ducha wylana i ukształtowana w odważnych i wielkodusznych aktach poświęcenia się. Jest to życie Ducha zdolne do wyzwolenia, docenienia i ukazania, że nasze życie jest utkane i podtrzymywane przez zwykłych ludzi – zwykle zapomnianych – którzy nie pojawiają się w nagłówkach gazet i magazynów ani na wielkich wybiegach ostatniego spektaklu, ale bez wątpienia zapisują dziś decydujące wydarzenia naszej historii: lekarze, pielęgniarze i pielęgniarki, pracownicy supermarketów, sprzątaczki, opiekunki, przewoźnicy, stróżowie porządku, wolontariusze, księża, zakonnice i bardzo wielu innych, którzy zrozumieli, że nikt nie zbawia się sam. W obliczu cierpienia, gdzie miarą jest prawdziwy rozwój naszych narodów, odkrywamy i doświadczamy Modlitwy Arcykapłańskiej Jezusa: „aby wszyscy stanowili jedno” (J 17,21). Ileż osób codziennie wykazuje się cierpliwością i wlewa nadzieję, starając się nie siać paniki, lecz współodpowiedzialność. Iluż ojców, matek, dziadków i babć, nauczycieli ukazuje naszym dzieciom, za pomocą małych, codziennych gestów, jak stawić czoło kryzysowi i przejść przez niego, dostosowując nawyki, wznosząc oczy i rozbudzając modlitwę. Ileż osób się modli, ofiarowuje i wstawia się dla dobra wszystkich. Modlitwa i cicha posługa: to nasza zwycięska broń.

„Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże wam brak wiary?”. Początkiem wiary jest świadomość, że potrzebujemy zbawienia. Nie jesteśmy samowystarczalni, sami toniemy; potrzebujemy Pana jak starożytni żeglarze gwiazd. Zaprośmy Jezusa do łodzi naszego życia. Przekażmy Mu nasze lęki, aby On je pokonał. Podobnie jak uczniowie doświadczymy, że z Nim na pokładzie nie dojdzie do katastrofy. Bo Boża moc polega na skierowaniu ku dobru wszystkiego, co się nam przytrafia, także rzeczy złych. Wnosi On w nasze burze pokój ducha, bo z Bogiem życie nigdy nie umiera.

Pan rzuca nam wyzwanie i w czasie burzy zaprasza nas do rozbudzenia i uaktywnienia solidarności i nadziei zdolnych nadać trwałość, wsparcie i znaczenie tym godzinom, w których wszystko wydaje się tonąć. Pan budzi się, aby rozbudzić i ożywić naszą wiarę paschalną. Mamy kotwicę: w Jego krzyżu zostaliśmy zbawieni. Mamy ster: w Jego krzyżu zostaliśmy odkupieni. Mamy nadzieję: w Jego krzyżu zostaliśmy uzdrowieni i ogarnięci, aby nic i nikt nas nie oddzielił od Jego odkupieńczej miłości. Pośród izolacji, w której cierpimy z powodu braku uczuć i spotkań, doświadczając braku wielu rzeczy, po raz kolejny posłuchajmy wieści, która nas zbawia: On zmartwychwstał i żyje obok nas. Pan nas wzywa ze swego krzyża do odkrycia na nowo życia, które nas czeka, do spojrzenia na tych, którzy nas potrzebują, aby umocnić, rozpoznać i pobudzić łaskę, która jest w nas. Nie gaśmy knotka o nikłym płomieniu (por. Iz 42,3), który nigdy nie słabnie, i pozwólmy, aby na nowo rozpalił nadzieję.

Przyjąć Jego krzyż – znaczy odnaleźć odwagę, by wziąć w ramiona wszystkie przeciwności obecnego czasu, porzucając na chwilę naszą tęsknotę za wszechmocą i posiadaniem, by uczynić miejsce dla twórczości, którą może wzbudzić jedynie Duch. Oznacza odnaleźć odwagę do otwarcia przestrzeni, gdzie wszyscy mogą się poczuć powołani i zezwolić na nowe formy gościnności, braterstwa i solidarności. W Jego krzyżu zostaliśmy zbawieni, aby przyjąć nadzieję i pozwolić, aby to ona umocniła i wspierała wszystkie środki i możliwe drogi, które mogą nam pomóc strzec siebie oraz strzec innych. Przyjąć Pana, aby przyjąć nadzieję. Oto moc wiary, która wyzwala ze strachu i daje nadzieję.

„Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże wam brak wiary?”. Drodzy bracia i siostry, z tego miejsca, które opowiada o skalistej wierze Piotra, chciałbym dziś wieczorem powierzyć was wszystkich Panu za wstawiennictwem Matki Bożej, Uzdrowienia Jego ludu, Gwiazdy wzburzonego morza. Z tej kolumnady, która obejmuje Rzym i świat, niech zstąpi na was, jak pocieszający uścisk, błogosławieństwo Boże. Panie, pobłogosław świat, daj zdrowie ciałom i pocieszenie sercom. Wzywasz nas, byśmy się nie lękali. Ale nasza wiara jest słaba i boimy się. Ale Ty, Panie, nie zostawiaj nas na łasce burzy. Powtórz raz jeszcze: „Wy się nie bójcie!” (Mt 28,5). A my, razem z Piotrem, „wszystkie troski przerzucamy na Ciebie, gdyż Tobie zależy na nas” (por. 1 P 5,7).
Przesłane 29 Marzec 2020 przez Administrator
Przewodniczący KEP: Być może z tego nieszczęścia wyniknie jakieś dobro
Chciałbym serdecznie podziękować wszystkim wiernym świeckim za ich dyscyplinę, kapłanom za niedzielną posługę oraz służbom medycznym za ich służbę życiu – powiedział Przewodniczący Episkopatu abp Stanisław Gądecki. Wyraził nadzieję, że z obecnej sytuacji pandemii wyniknie dobro szukania Słowa Bożego.

Abp Gądecki podziękował serdecznie wszystkim wiernym świeckim za ich dyscyplinę. „Ta dyspensa, która została udzielona, sprawiła, że możemy partycypować we Mszy Świętej transmitowanej poprzez media. Jednocześnie doświadczamy też z pewnością dyskomfortu, który płynie i z niemożności nieraz kontaktowania się ze swoją rodziną, ze swoimi wnukami, ale także z niemożności pójścia na Mszę Świętą do kościoła, co było naszym normalnym zwyczajem” – powiedział Przewodniczący Episkopatu.

Wobec rodzących się lęków, wskazał na słowa Ojca Świętego Franciszka o komunii obecnej w Kościele. „Myślę, że utrapienia i lęk czy bojaźń, które się zrodziły, to wszystko trzeba pokonać tym, o czym mówił dziś Papież Franciszek, a mianowicie komunią – przekonaniem o tym, że jakkolwiek jesteśmy w rozproszeniu, to jednak nie jesteśmy poza Ciałem Kościoła, poza tym Ciałem Mistycznym, które buduje się niezależnie od tego, w jakim miejscu się znajdujemy” – podkreślił.

Przewodniczący Episkopatu podziękował kapłanom, którzy posługiwali podczas Mszy Świętej w niedzielę 15 marca. Zauważył, że mógł to być przygnębiający czas z powodu ilości osób uczestniczących w Eucharystii. „Łatwiej jest kapłanowi odprawiać Mszę Świętą, gdy widzi przed sobą tłum. Trudniej jest, gdy ludzi nie ma” – powiedział.

„Dziękuję za spowiedź, za sakramenty, które dziś były przekazywane” – dodał. Wyraził też nadzieję, że najbliższy czas będzie czasem specjalnych inicjatyw, jak transmisje Mszy Świętych z parafii on-line. Zaproponował, by w przyszłości wszystkie parafie mogły transmitować Msze Święte, co wzmocniłoby jedność z tymi, którzy są chorzy i nie mogą przyjść do kościoła. „Być może z nieszczęścia, które nas spotkało, wyniknie jakieś dobro, może to wszystko sprowokuje w ludziach szukanie Słowa Bożego. Być może sytuacja takiego ograniczenia, które zostało narzucone, da efekt, który będzie błogosławiony” – zaznaczył Przewodniczący Episkopatu.

Specjalne podziękowania skierował do wszystkich lekarzy, personelu medycznego i tych ludzi, którzy narażają się na niebezpieczeństwo ze względu na epidemię. „Pracują i rozumieją, jaki jest cel ich służby medycznej, która jest służbą życiu” – podkreślił abp Gądecki.

W związku z obowiązującym stanem zagrożenia epidemicznego w Polsce organy państwowe wprowadziły ograniczenie zgromadzeń – w tym Mszy Świętych i nabożeństw – do 50 osób. Ze względu na to oraz w trosce o bezpieczeństwo wiernych Rada Stała Episkopatu wprowadziła specjalne zasady mające obowiązywać do 29 marca w czasie sprawowania liturgii w kościołach. W niedzielę 15 marca wierni w poszczególnych parafiach skorzystali z dyspensy od uczestnictwa w niedzielnej Mszy Świętej i przeżywali ją za pośrednictwem transmisji w środkach społecznego przekazu, do czego zachęcał Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki oraz biskupi diecezjalni.

BP KEP

Przesłane 22 Marzec 2020 przez Administrator
Zarządzenie Biskupa Łomżyńskiego
Zarządzenie Biskupa Łomżyńskiego

ZARZĄDZENIE BISKUPA ŁOMŻYŃSKIEGO PO WPROWADZENIU STANU ZAGROŻENIA EPIDEMICZNEGO

Z powodu wprowadzenia w Polsce stanu zagrożenia epidemicznego i ze względu na obowiązujące wraz z nim przepisy prawa państwowego jesteśmy w tym wyjątkowym czasie zobligowani do dostosowania naszego życia religijnego do zaleceń władz świeckich. Wprowadzone regulacje prawne mają na celu powstrzymanie rozprzestrzeniania się wirusa poprzez ograniczenie kontaktów między obywatelami.

Nawiązując do mojego listu pasterskiego z dnia 13 marca br., udzielonej już dyspensy od obowiązku uczestnictwa w niedzielnej Mszy św. oraz zachęty do osobistych i rodzinnych form życia duchowego, niniejszym wprowadzam w życie następujące postanowienia:

1. Zawieszam wspólnie celebrowane nabożeństwa (Gorzkie Żale, Drogi Krzyżowe, Godzinki, Różaniec, Koronka do Miłosierdzia Bożego i inne), a uwzględniając ich bogactwo duchowe, zachęcam do indywidualnego i rodzinnego ich odprawiania.

2. Zawieszam spotkania formacyjne, katechezy (np. spotkania dla narzeczonych), wszelkie formy rekolekcji, pielgrzymki oraz wszelkie inne zgromadzenia o charakterze formacyjnym lub pozaliturgicznym.

3. We wszystkich Mszach św. (niedzielnych, obrzędowych i w dni powszednie) wraz z duchowieństwem parafialnym, posługującymi w liturgii i uczestnikami może brać udział maksymalnie 50 osób. W wypadku pogrzebu należy ograniczyć liczbę uczestników do najbliższej rodziny (maksymalnie 50 osób). Według uznania Proboszcza zezwalam na zwiększenie liczby Mszy św. w niedziele. Informację o dodatkowych godzinach celebracji należy podać w ogłoszeniach parafialnych, gablotach i na drzwiach kościoła, w mediach społecznościowych oraz na stronie internetowej parafii. Polecam, aby liturgia była sprawowana bez zbędnego przedłużania.

4. Jeśli w parafii jest prowadzona w ciągu dnia adoracja Najświętszego Sakramentu, obowiązkiem proboszcza jest zorganizowanie jej w taki sposób, aby jednocześnie w kościele nie przebywało więcej niż dopuszczalna przez prawo państwowe liczba osób (maksymalnie 50).

5. Udział wiernych w Mszach św. w kaplicach prywatnych, półpublicznych i publicznych mieszczących się w domach zakonnych, wspólnot kościelnych etc. oraz w zakładach opieki, opiekuńczo-leczniczych, szpitalach etc. zostaje ograniczony wyłącznie do mieszkańców lub pracowników. Zabraniam udziału w tych celebracjach członkom służby liturgicznej oraz jakichkolwiek innych osób nie będących mieszkańcami, pracownikami lub podopiecznymi placówek. W wypadku gdyby liczba osób uprawnionych do udziału we Mszy św. lub nabożeństwie wynikającym z konstytucji zakonnych była większa niż dopuszczona prawem liczba 50 osób, zarządzam, aby zorganizować taką liczbę celebracji, by zachowane zostały przepisy prawa państwowego.

6. Zachęcam, aby w trakcie adoracji Najświętszego Sakramentu kapłani sprawowali sakrament pokuty i zobowiązuję proboszczów do przestrzegania norm dotyczących liczby zgromadzonych w kościele osób. Jeżeli przemawiają za tym okoliczności funkcjonowania parafii, polecam zorganizowanie odpowiednich służb parafialnych odpowiadających za zachowanie norm prawnych dotyczących liczby wiernych zgromadzonych w kościele. Takim służbom należy zapewnić odpowiednie środki ochronne.

7. Zalecam, aby osoby konsekrowane i duchowni (w kościołach lub kaplicach domowych, bez udziału wiernych świeckich) oraz świeccy (we własnych domach), zgodnie z komunikatem Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski z dnia 13.03.2020 r., każdego dnia, o godzinie 20.30, odmawiali Różaniec w intencji osób chorych oraz tych, którzy się nimi opiekują, jak również służb medycznych i sanitarnych, a także o pokój serc i łaskę nawrócenia.

8. Przypominam, że Msze św. transmitowane przez środki masowego przekazu oraz inne modlitwy dają możliwość duchowego przeżywania tajemnic wiary, które w tych nadzwyczajnych okolicznościach mogą być nieocenione dla dobra duszy i społeczeństwa. Jednocześnie formy te wymagają zachowania odpowiedniego sposobu uczestnictwa. Wyrażam wdzięczność mediom ogólnopolskim, diecezjalnym oraz parafialnym za to, że stwarzają szeroką ofertę duchowego przeżycia poprzez transmisje telewizyjne, radiowe oraz internetowe.

9.Przypominam wszystkim, których obowiązuje wprowadzenie w życie powyższego zarządzenia, że, uwzględniając powagę sytuacji oraz naszą odpowiedzialność za wiernych, zgodnie z kan. 273 i 274 par. 2, osoby te powinny zrealizować wprowadzone zarządzenia bezwarunkowo, ze świadomością konsekwencji wynikających z prawa świeckiego i kościelnego.

10.Zarządzenie powyższe obowiązuje od chwili ogłoszenia do odwołania. Zobowiązuję do śledzenia stron internetowych oraz profili w mediach społecznościowych Diecezji Łomżyńskiej, gdzie na bieżąco będą publikowane wszelkie aktualizacje.

Czcigodni Bracia i Siostry, drodzy Kapłani, Osoby życia konsekrowanego, umiłowani Diecezjanie! Jeszcze raz zwracam się do Was z prośbą o modlitwę i wzajemne wsparcie w tym szczególnym czasie. Proszę także o wierne wypełnianie zaleceń władz cywilnych i kościelnych. Pozostańmy w domach, by w ten sposób przyczynić się do ograniczenia rozprzestrzeniania się wirusa. W naszych czasach nie spotkaliśmy się z tak trudnym doświadczeniem. Podejmowane decyzje przez władze cywilne mogą wzbudzać w nas lęk, niepewność czy zniechęcenie. Wynikają one jednak z ogromnej troski o nasze zdrowie i życie. Całą tę sytuację, wszystkich odpowiedzialnych i zaangażowanych w niesienie pomocy, nasze rodziny, chorych i cierpiących, powierzmy Bożej Opatrzności.


Łomża, dnia 14 marca 2020 r.

N. 233/B/2020

+ Janusz Stepnowski
Biskup Łomżyński

Ks. Artur Szurawski
Kanclerz Kurii
Przesłane 15 Marzec 2020 przez Administrator
DEKRET w sprawie dyspensy od obowiązku niedzielnego uczestnictwa we Mszy św. do dnia 29 marca br.
W odpowiedzi na zachętę zawartą w zarządzeniu Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski z dnia 12 marca br., mając na uwadze zagrożenie zdrowia oraz życia – niniejszym zgodnie z kan. 87 § 1, 1245 i kan. 1248 § 2 Kodeksu Prawa Kanonicznego, udzielam dyspensy od obowiązku niedzielnego uczestnictwa we Mszy Świętej do dnia 29 marca br. następującym wiernym Diecezji Łomżyńskiej a także innym osobom przebywającym w tych dniach na terenie Diecezji:
a) osobom w podeszłym wieku,
b) osobom z objawami infekcji (np. kaszel, katar, podwyższona temperatura, itp.),
c) dzieciom i młodzieży szkolnej oraz dorosłym, którzy sprawują nad nimi bezpośrednią opiekę,
d) osobom, które czują obawę przed zarażeniem.,

Zgodnie z w/w zarządzeniem Rady Stałej KEP zachęcam aby osoby, które skorzystały z dyspensy „trwały na osobistej i rodzinnej modlitwie (…) jak też do duchowej łączności ze wspólnotą Kościoła przez transmisje radiowe, telewizyjne lub internetowe”.

Szczególnym wyrazem łączności ze wspólnotą Kościoła Łomżyńskiego niech będzie udział we wspólnej modlitwie za pośrednictwem Diecezjalnego Radia Nadzieja, które w tych dniach będzie realizowało transmisje Mszy św., nabożeństw wielkopostnych, rekolekcji z poszczególnych kościołów naszej Diecezji.

Polecam aby treść niniejszej dyspensy wraz z informacjami o transmisjach radiowych podać do wiadomości wiernych ogłaszając w kościołach parafialnych w najbliższą niedzielę jak też umieszczając w gablotach na stronach internetowych parafii oraz mediach społecznościowych.

Całej wspólnocie Diecezji Łomżyńskiej z serca błogosławię.

Łomża, dnia 12 marca 2020 r.
N.224/B/2020
+ Janusz Stepnowski
Biskup Łomżyński

ks. Artur Szurawski
Kanclerz Kurii
Przesłane 12 Marzec 2020 przez Administrator
Synod Biskupów w październiku 2022 roku
Sekretarz Generalny Synodu Biskupów, kard. Lorenzo Baldisseri poinformował, że Papież Franciszek zapowiedział zwołanie XVI Zwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów na październik 2022 roku. Odbędzie się on pod hasłem: „W stronę Kościoła synodalnego: komunia, uczestnictwo oraz misja”.

Instytucja synodu została ustanowiona przez św. Pawła VI w 1965 roku. Dla Papieża Franciszka stanowi on jedno z najcenniejszych dziedzictw Soboru Watykańskiego II. Uruchamia w Kościele „dynamizm słuchania”, który wychodząc od ludu Bożego przechodzi przez pasterzy i znajduje swój punkt kulminacyjny w Biskupie Rzymu. Synodalność jest istotnym wymiarem Kościoła, wyraża się we „wspólnym wędrowaniu” po ścieżkach historii, prowadzącym do spotkania z Chrystusem. Pozwala doświadczyć „pojednanej różnorodności” oraz uniwersalizmu Kościoła.

Krzysztof Ołdakowski SJ – Watykan
Przesłane 07 Marzec 2020 przez Administrator
Papież w Bari: bądźmy gościnni, nie obawiajmy się brata w potrzebie
Morze Śródziemne jest strategicznym regionem, którego równowaga odbija się także na innych częściach świata. Stąd, jako chrześcijanie, musimy być niestrudzonymi budowniczymi pokoju. Papież Franciszek mówił o tym w Bari na zakończenie spotkania „Morze Śródziemne, granicą pokoju”, w którym uczestniczyli biskupi z 20 krajów. Ojciec Święty podkreślił, że „retoryka starcia cywilizacji służy jedynie usprawiedliwieniu przemocy i podsycaniu nienawiści”. Wezwał też do otwartości na migrantów i ich pełnej godności integracji. Nie da się tego zrobić wznosząc mury czy rozbudzając strach.

Papieskie przemówienie stanowiło swoiste podsumowanie pięciodniowych obrad, w centrum których stała kwestia pokoju, migracji oraz przyszłości Kościoła i społeczeństw w regionie śródziemnomorskim. Ojciec Święty wskazał, że Bari można nazwać stolicą jedności, jedności Kościoła. Przypominał, że w tym mieście przed dwoma laty odbyło się, pierwsze od wielkiej schizmy, spotkanie przedstawicieli Kościołów chrześcijańskich – prawosławnych i katolickich. Teraz po raz pierwszy spotkali się razem biskupi wszystkich Kościołów leżących nad Morzem Śródziemnym.

Franciszek wskazał, że w Bari został zainicjowany proces słuchania i wzajemnej konfrontacji, który może przyczynić się do budowania pokoju w tym kluczowym regionie świata. Przypomniał, że nad Morzem Śródziemnym ukształtowała się nasza cywilizacja, jako wynik spotkania różnych narodów, co stanowi zobowiązanie dla dzisiejszych społeczeństw do budowania większej bliskości. Papież wskazał, że znaczenie tego regionu z biegiem wieków nie zmalało, ale wprost przeciwnie w czasach globalizacji nabrało jeszcze większego znaczenia. „Region śródziemnomorski to skrzyżowanie ważnych interesów i wydarzeń z punktu widzenia społecznego, politycznego, religijnego i gospodarczego. Morze Śródziemne pozostaje obszarem strategicznym, którego równowaga wywiera swój wpływ także na inne części świata” – wskazał.

Franciszek podkreślił, że przekazywanie wiary musi wykorzystywać dziedzictwo, które przechowuje region Morza Śródziemnego. „Głoszenie Ewangelii nie może być oddzielone od zaangażowania na rzecz dobra wspólnego” – mówił Franciszek zachęcając do bycia niestrudzonymi budowniczymi pokoju.

„Dziś obszar śródziemnomorski jest zagrożony wieloma ogniskami niestabilności i wojen, zarówno na Bliskim Wschodzie, jak i w różnych państwach Afryki Północnej, a także między różnymi grupami etnicznymi, jak również religijnymi i wyznaniowymi. Nie możemy zapominać o wciąż nierozwiązanym konflikcie między Izraelczykami a Palestyńczykami, który grozi niesprawiedliwymi rozwiązaniami, a zatem zapowiadającymi nowe kryzysy – mówił Papież. – Wojna, która przeznacza zasoby na zakup broni zamiast na wsparcie dla rodzin, zdrowie i edukację, jest „nonsensem”, zgodnie z powiedzeniem św. Jana XXIII. To prawdziwe szaleństwo, ponieważ szaleństwem jest niszczenie domów, mostów, fabryk, szpitali, zabijanie ludzi i niszczenie zasobów, zamiast budować relacje międzyludzkie i gospodarcze. To obłęd, z którym nie możemy się pogodzić: wojny nigdy nie można uważać za coś normalnego, ani zaakceptować jako nieuniknionego sposobu uregulowania rozbieżności i sprzecznych interesów. Ostatecznym celem każdego społeczeństwa pozostaje pokój, do tego stopnia, że «nie ma żadnej alternatywy dla pokoju».“

W improwizowanych słowach Papież mówił tu o grzechu hipokryzji, kiedy na kongresach międzynarodowych, na spotkaniach, wiele krajów mówi o pokoju a następnie sprzedaje broń do krajów ogarniętych wojnami. „To nazywa się ogromną obłudą” – podkreślił. Franciszek wskazał, że niezbędnym warunkiem budowania pokoju, który Kościół i wszelkie instytucje cywilne muszą zawsze uważać za priorytet, jest sprawiedliwość.

„Jest ona deptana tam, gdzie nie są brane pod uwagę potrzeby ludzi i gdzie niesprawiedliwe interesy gospodarcze przeważają nad prawami jednostek i wspólnoty. Sprawiedliwość jest również utrudniona przez kulturę odrzucenia, która traktuje ludzi tak, jakby byli rzeczami, a także generuje i powiększa nierówności, tak że nad brzegami tego samego morza żyją społeczeństwa obfitości oraz inne, w których wielu walczy o przetrwanie – mówił Ojciec Święty. – Do przezwyciężenia tej kultury zdecydowanie przyczyniają się niezliczone dzieła miłosierdzia, edukacyjne i formacyjne prowadzone przez wspólnoty chrześcijańskie. Za każdym razem, gdy diecezje, parafie, stowarzyszenia, wolontariusze czy poszczególne osoby starają się wspierać tych, którzy są opuszczeni lub potrzebują pomocy, Ewangelia zyskuje nową siłę przyciągania.“

Papież wskazał, że w dążeniu do dobra wspólnego - które jest innym imieniem pokoju - należy przyjąć kryterium wskazane przez La Pirę: kierujcie się „oczekiwaniami ludzi ubogich”. Pytał: „na co zda się społeczeństwo osiągające coraz to nowe rezultaty technologiczne, ale stające się mniej solidarne wobec potrzebujących?”. I odpowiadał: „Wraz z głoszeniem Ewangelii przekazujemy logikę, dla której nie ma ostatnich, i dążymy do tego, aby Kościół, poprzez coraz bardziej aktywne zaangażowanie, był znakiem uprzywilejowanej troski wobec maluczkich i ubogich”.

Ojciec Święty wskazał, że wśród tych, którym w regionie Morza Śródziemnego jest najtrudniej są osoby uciekające przed wojnami lub opuszczające swą ojczyznę w poszukiwaniu życia godnego człowieka. Ich liczba powiększyła się ze względu na narastanie konfliktów i dramatyczne zmiany klimatyczne. Jednocześnie upowszechniło się wobec ich losu poczucie obojętności, a nawet odrzucenia. Przywołuje to postawę piętnowaną w wielu przypowieściach ewangelicznych, o tych, którzy zamykają się w swoim bogactwie i niezależności, nie zauważając tych, którzy czy to słowami czy też po prostu swoim stanem ubóstwa wołają o pomoc. „Coraz powszechniejsze staje się poczucie strachu, który prowadzi do wzmocnienia obrony przed tym, co instrumentalnie przedstawia się jako inwazję” – przestrzegał Papież.

„Retoryka starcia cywilizacji służy jedynie usprawiedliwieniu przemocy i podsycaniu nienawiści. Niedomagania lub słabość polityki są źródłem radykalizmów i terroryzmu. Wspólnota międzynarodowa poprzestała na interwencjach militarnych, podczas gdy powinna budować instytucje gwarantujące równe szanse i miejsca, w których obywatele mogliby przejąć odpowiedzialność za dobro wspólne – mówił Papież. I zachęcał: - Bracia, podnieśmy głos, aby prosić rządy o ochronę mniejszości i wolności religijnej. Prześladowania, których ofiarami są przede wszystkim, ale nie tylko, wspólnoty chrześcijańskie są raną, która rozdziera nasze serce i nie może pozostawiać nas obojętnymi.“

Papież podkreślił, że nie można pogodzić się z tym, że ci, którzy szukają nadziei drogą morską, umierają bez otrzymania pomocy lub, że ci, którzy przybywają z daleka, stają się ofiarami wykorzystywania seksualnego, są niedostatecznie wynagradzani lub wykorzystywani przez mafię. „Gościnność i godna integracja to etapy niełatwego procesu; nie do pomyślenia jest jednak, by można mu było stawić czoło poprzez wznoszenie murów” – zauważył Franciszek. Dodał do wcześniej przygotowanego przemówienia, że budzą w nim obawę przemówienia niektórych przedstawicieli nowych form populizmu, których wystąpienia przypominają te słyszane w latach ’30 ubiegłego wieku, w których podsycano strach. I powtórzył raz jeszcze: „Procesowi gościnności i godnej integracji nie można stawić czoło poprzez wznoszenie murów”.

Papież podkreślił, że konieczne jest wypracowanie teologii gościnności i dialogu, która zreinterpretowałaby i zaproponowała na nowo nauczanie biblijne. Wskazał, że zbyt często miały miejsce konflikty oparte na wypaczonym przekonaniu, że przeciwstawiając się tym, którzy nie podzielają naszego przekonania, bronimy Boga. „W istocie ekstremizmy i fundamentalizmy zaprzeczają godności człowieka i jego wolności religijnej, powodując upadek moralny i pobudzając do antagonistycznej koncepcji relacji międzyludzkich. Z tego też powodu pilnie potrzebne jest ożywione spotkanie różnych religii, powodowane szczerym szacunkiem i pragnieniem pokoju” – zauważył Ojciec Święty. Jako dobre narzędzie na tej drodze wskazał „Dokument o ludzkim braterstwie”. „Ci, którzy wspólnie ubrudzili sobie ręce, by budować pokój i praktykować gościnność, nie będą już mogli zwalczać się z powodu wiary, ale pójdą drogami konfrontacji pełnej szacunku, wzajemnej solidarności i dążenia do jedności” – podkreślił Franciszek. Nawiązał też do swojej wizyty na Lampedusie. „Wyspa była gościnna, ale w świecie dominowała kultura obojętności” – podkreślił.

Na zakończenie swego przemówienia do biskupów z regionu śródziemnomorskiego Papież stwierdził, że stoją przed nimi ważne wyzwania: odbudowanie zerwanych więzi, podźwignięcie miast zniszczonych przez przemoc, sprawienie, aby rozkwitł na nowo ogród tam, gdzie dziś są ziemie jałowe, zaszczepienie nadziei tym, którzy ją utracili i zachęcenie tych, którzy zamknęli się w sobie, by nie bali się brata. Franciszek podkreślił, że na obszar śródziemnomorski, który już stał się cmentarzyskiem, trzeba patrzeć, jak na miejsce przyszłego zmartwychwstania tych ziem.

Beata Zajączkowska – Watykan
Przesłane 23 Luty 2020 przez Administrator
Papież: Dekalog wychowuje nas do prawdziwej wolności i odpowiedzialności
Do życia przykazaniami, jako narzędziem wolności zachęcał Papież w rozważaniu przed modlitwą Anioł Pański. Franciszek wskazał, że Dekalog musi zostać przyjęty w sercu, ponieważ to ono stanowi centrum intencji, decyzji, słów i gestów każdego z nas. „Z serca pochodzą uczynki dobre i złe” – mówił Ojciec Święty podkreślając, że droga miłości, do której zachęca nas Jezus zaczyna się właśnie od serca.

Franciszek komentował fragment „Kazania na Górze” podejmujący kwestie wypełniania prawa. Wskazał, że Jezus chce pomóc swoim słuchaczom we właściwym podejściu do przykazań danych Mojżeszowi, zachęcając byśmy byli dyspozycyjni dla Boga, który poprzez Prawo wychowuje nas do prawdziwej wolności i odpowiedzialności. „Chodzi o to, by żyć nim jako narzędziem wolności, które pomaga nam, byśmy nie byli niewolnikami namiętności i grzechu. Kiedy ulegamy pokusom i namiętnościom, nie jesteśmy panami i twórcami swojego życia, ale stajemy się niezdolni, by kierować nim własną wolą i odpowiedzialnością” – mówił Papież. Wskazał, że owocem bycia niewolnikami namiętności są wojny i ich dramatyczne konsekwencje. Przypomniał o syryjskiej dziewczynce, która zmarła w minionych dniach z zimna.

„Akceptując Prawo Boże w swoim sercu, rozumiemy, że kiedy nie miłujemy bliźniego, w pewnym stopniu zabijamy siebie samych i innych, ponieważ nienawiść, rywalizacja i podziały zabijają miłość braterską, która jest podstawą relacji międzyludzkich. Dotyczy to zarówno wojen, o których mówiłem, ale i plotek ponieważ język zabija. – mówił Ojciec Święty. – Akceptując Prawo Boże w swoim sercu, rozumiemy, że pragnieniami trzeba kierować, ponieważ nie wszystko czego pragniemy możemy posiadać, i nie jest czymś dobrym poddawanie się uczuciom egoistycznym i zachłannym. Kiedy przyjmujemy Prawo Boże w swoim sercu, rozumiemy, że musimy porzucić styl życia składający się z nie dotrzymanych obietnic, a także przejść od zakazu składania fałszywej przysięgi do decyzji, by wcale nie przysięgać, przyjmując postawę pełnej szczerości wobec wszystkich.“

Papież podkreślił, że Jezus zdaje sobie sprawę, że nie jest łatwo żyć przykazaniami, dlatego też oferuje nam pomoc swojej miłości i obdarza swoją łaską. „Chodzi o zaufanie i powierzenie się Jemu, przyjmując rękę, którą On nieustannie wyciąga ku nam, aby nasze wysiłki i nasze konieczne zaangażowanie mogły być wsparte Jego pomocą, pełną dobroci i miłosierdzia” – zauważył Franciszek.

Beata Zajączkowska – Watykan
Przesłane 16 Luty 2020 przez Administrator
Content Management Powered by UTF-8 CuteNews