Encyklika FRATELLI TUTTI Ojca Świętego Franciszka "O braterstwie i przyjaźni społecznej"
Braterstwo i przyjaźń społeczna są drogami wskazanymi przez Papieża, aby budować lepszy świat, bardziej sprawiedliwy i pokojowy, poprzez zaangażowanie wszystkich: ludu oraz instytucji. Potwierdza on z mocą sprzeciw wobec wojny i globalizacji obojętności.

Vatican news - streszczenie encykliki Franciszka

Jakie są wielkie ideały, ale również konkretne drogi do podjęcia dla tego, kto pragnie budować bardziej sprawiedliwy i braterski świat w codziennych osobistych oraz społecznych relacjach, w polityce i w instytucjach? Oto pytanie, na które zasadniczo chce odpowiedzieć encyklika „Fratelli tutti”: Papież określa ją jako „Encyklikę społeczną” (6). Zapożycza tytuł z „Napomnień” św. Franciszka z Asyżu, który używał tych słów „zwracając się do wszystkich braci i sióstr oraz proponuje im styl życia mający posmak Ewangelii” (1). Encyklika ma na celu promocję światowego dążenia do braterstwa i przyjaźni społecznej. W tle znajduje się pandemia Covid 19, która – jak ukazuje Franciszek – „wybuchła niespodziewanie, kiedy pisałem tę encyklikę”. Ale globalne zagrożenie zdrowotne ukazało, że „nikt nie uratuje się sam” oraz, że naprawdę nadeszła godzina, by „podjąć marzenia jako zjednoczona ludzkość”, w której jesteśmy „wszyscy braćmi” (7-8).

W pierwszym z ośmiu rozdziałów, zatytułowanym „Cienie zamkniętego świata”, dokument zatrzymuje się na wielu skrzywieniach współczesnej epoki: manipulacja oraz deformacja takich pojęć jak demokracja, wolność, sprawiedliwość; egoizm i brak zainteresowania dobrem wspólnym; dominacja logiki rynku opartej na korzyści i kulturze wykluczenia; bezrobocie, rasizm, ubóstwo; nierówne prawa oraz ich wynaturzenia, takie jak niewolnictwo, handel ludźmi, uprzedmiotowienie kobiet, a następnie zmuszanie ich do aborcji, handel organami (10-24). Chodzi o problemy globalne, które wymagają działań globalnych, podkreśla Papież, występując także przeciwko „kulturze murów”, która sprzyja zawiązywaniu się mafii, żerujących na strachu i samotności. (27-28).

Na tak wiele cieni Encyklika odpowiada jednak świetlanym przykładem dobrego Samarytanina, któremu poświęcony jest drugi rozdział, „Cudzoziemiec na drodze”. Papież podkreśla, że w chorym społeczeństwie, które odwraca się od bólu i które jest „analfabetą” w trosce o słabych i kruchych (64-65), wszyscy jesteśmy wezwani do stawania się bliźnimi innych (81), przekraczając osobiste uprzedzenia i korzyści. Wszyscy, jesteśmy faktycznie współodpowiedzialni za budowę społeczeństwa, które potrafi włączać, integrować oraz nieść ulgę temu, kto cierpi (77). Miłość buduje mosty, a „my jesteśmy stworzeni dla miłości” (88), dodaje Papież, wzywając szczególnie chrześcijan do rozpoznania Chrystusa w obliczu każdego odrzuconego (85).

Zasada zdolności do miłości według „wymiaru uniwersalnego” (83) zostaje podjęta także w trzecim rozdziale, „Przemyśleć i tworzyć otwarty świat”: Franciszek zaleca nam „wyjście z siebie”, aby tym bardziej „bytować w innych” (88), otwierając bliźniego na dynamizm miłości, która dąży do „powszechnej komunii” (95). W głębi – przypomina encyklika – struktura duchowa życia ludzkiego jest określana przez miłość, która prowadzi nas do szukania tego, co lepsze dla życia drugiego (92-93). Sens solidarności i braterstwa rodzi się w rodzinach, których powołaniem jest podstawowa i niezbywalna misja edukacyjna” (114). Prawo do życia z godnością nie może być odmówione nikomu, stwierdza dalej Papież, a ponieważ prawa nie mają granic, nikt nie może zostać z nich wykluczony, bez względu na to, gdzie się urodził (121). W tej optyce, Papież wzywa także do myślenia o „etyce relacji międzynarodowych” (126), ponieważ każdy kraj należy również do obcego i dóbr leżących na jego terytorium nie można odmawiać tym, którzy ich potrzebują i przybywają z innego miejsca. Prawo naturalne do własności prywatnej będzie więc drugorzędne w stosunku do zasady powszechnego przeznaczenia dóbr stworzonych (120). Encyklika szczególne podkreśla problem zadłużenia zewnętrznego: pozostawiając niepodważalną zasadę, że każdy dług powinien zostać spłacony, postuluje się jednak, aby nie prowadziło to do zagrożenia egzystencji i rozwoju krajów najuboższych (126).

Tematowi migracji jest natomiast poświęcony w części drugi oraz w całości czwarty rozdział, „Serce otwarte na cały świat”: ze swoim „rozdartym życiem” (37), uciekając przez wojnami, prześladowaniami, katastrofami naturalnymi, pozbawionymi skrupułów przemytnikami, wyrwani ze swoich wspólnot pochodzenia, migranci powinni zostać przyjęci, chronieni, promowani oraz integrowani. W krajach docelowych, właściwą równowagą będzie ta pomiędzy ochroną praw obywateli i gwarancją przyjęcia oraz pomocy dla migrantów (38-40). Papież wskazuje szczególnie niektóre „niezbędne odpowiedzi” przede wszystkim dla tego, kto ucieka przed „poważnymi kryzysami humanitarnymi”: udzielanie i ułatwienie udzielania wiz; otwarcie korytarzy humanitarnych; zapewnienie schronienia, bezpieczeństwo i podstawowe świadczenia; ofiarowanie możliwości pracy i formacji; sprzyjanie łączeniu rodzin; ochrona młodocianych; zapewnienie wolności religijnej. To co jest przede wszystkim potrzebne – czytamy w dokumencie – to zarządzanie globalne, które podejmie projekty na dłuższą metę, wychodząc poza pojedyncze sytuacje nadzwyczajne, w imię solidarnego rozwoju wszystkich ludów (129-132).

Tematem piątego rozdziału jest „Lepsza polityka”, czyli ta, która stanowi jedną z najcenniejszych form miłości, ponieważ oddaje się na służbę dobru wspólnemu (180) i rozpoznaje znaczenie ludu, rozumianego w kategorii otwartej, zdolnej do spotkania i dialogu (160). To jest ludowość wskazywana przez Franciszka, przeciwstawiająca się temu „populizmowi”, który ignoruje zasadność pojęcia ‘lud’, traktując je instrumentalnie dla własnych korzyści (159). Najlepszą polityką jest także ta, która ochrania pracę, „niezbywalny wymiar życia społecznego” i dąży do zapewnienia wszystkim możliwości rozwijania własnych zdolności (162). Słuszna strategia przeciwdziałania biedzie, stwierdza Encyklika, nie oznacza prostego wspierania potrzebujących, ale raczej promowania ich w perspektywie solidarności i pomocniczości (187). Zadaniem polityki, jest następnie znalezienie rozwiązania na wszystko, co stanowi przejaw pogwałcenia podstawowych praw człowieka, jak wykluczenie społeczne; handel organami, tkankami, bronią oraz narkotykami, wykorzystanie seksualne; praca niewolnicza; terroryzm i przestępczość zorganizowana. W encyklice znajdujemy mocny apel Papieża do ostatecznego wyeliminowania handlu ludźmi, „wielkiej hańby ludzkości” i głodu, ponieważ jest on „przestępstwem”, gdyż dostęp do żywności jest „niezbywalnym prawem” (188-189).

Polityka, której potrzeba, podkreśla dalej Franciszek, powinna być skoncentrowana na godności człowieka, a nie podporządkowana gospodarce, ponieważ „rynek sam z siebie nie rozwiązuje wszystkiego”: „klęski” powodowane przez spekulacje finansowe dobitnie to ukazują (168). Szczególnego znaczenia nabierają zatem ruchy ludowe: prawdziwe „strumienie, energii moralnej”, one powinny być wprzęgnięte w skoordynowany sposób w życie społeczne. Wtedy - stwierdza Papież – będzie można przejść od polityki „nakierowanej” na ubogich do polityki „z” ubogimi i „polityki ubogich” (169). Inne życzenie obecne w Encyklice odnosi się do reformy ONZ: w obliczu dominacji wymiaru gospodarczego w istocie zadaniem Narodów Zjednoczonych będzie nadanie konkretności pojęciu „rodzina narodów”, pracując dla wspólnego dobra, ograniczenia ubóstwa i obrony praw człowieka. Podążając niestrudzenie „drogą negocjacji, poprzez dobre biura i polubowne sądy” stwierdza dokument papieski – ONZ powinna rozwijać siłę prawa ponad prawo siły (173-175).

Z szóstego rozdziału, „Dialog i przyjaźń społeczna”, wyłania się następnie koncepcja życia jako „sztuki spotkania” ze wszystkimi, także z peryferiami świata i z ludami tubylczymi, ponieważ „od wszystkich można się czegoś nauczyć i nikt nie pozostaje zbędny” (215). Papież odwołuje się do „cudu uprzejmości”, postawy wartej odzyskania, ponieważ jest „gwiazdą w ciemności” i „wyzwoleniem od brutalności, niepokoju i pilnych potrzeb”, które dominują w epoce współczesnej (222-224). Natomiast siódmy rozdział, zatytułowany „Drogi nowego spotkania” podejmuje refleksję nad wartością i promocją pokoju. Papież podkreśla, że pokój jest „proaktywny” i prowadzi do ukształtowania społeczeństwa opartego na służbie innym oraz na dążeniu do pojednania i wzajemnego rozwoju. Pokój jest „dziełem”, do którego każdy powinien wnieść swój wkład i to zadanie nigdy się nie kończy (227-232). Z pokojem związane jest przebaczenie: należy kochać wszystkich, bez wyjątków – czytamy w Encyklice – ale kochać prześladowcę oznacza pomóc mu zmienić się i nie pozwolić na dalsze uciskanie bliźniego (241-242). Przebaczenie to nie bezkarność, ale raczej sprawiedliwość i pamięć, ponieważ przebaczenie nie oznacza zapomnienia, ale odrzucenie niszczącej siły zła i zemsty. Nie wolno zapomnieć o „okropnościach” takich jak np. Shoah, atomowe bombardowania w Hiroszimie i Nagasaki, prześladowania i masakry etniczne – przestrzega Papież. – One powinny być zawsze przypominane, ciągle na nowo, aby nigdy nie popaść w znieczulicę i zachować żywym płomień zbiorowego sumienia. Ważne jest także zapamiętanie tego, co dobre. (246-252)

Część siódmego rozdziału zatrzymuje się następnie na wojnie: „stałym zagrożeniu”, stanowi ona „zaprzeczenie wszystkich praw”, „klęskę polityki i człowieczeństwa”, „zawstydzającą klęskę wobec sił zła”. Następnie, z powodu broni atomowej, chemicznej i biologicznej, które uderzają w wielu niewinnych cywilów, dzisiaj nie można już dłużej myśleć, tak jak w przeszłości o możliwej „wojnie sprawiedliwej”, ale trzeba potwierdzić z mocą „Nigdy więcej wojny!”. Całkowita likwidacja broni jądrowej jest „moralną i humanitarną powinnością”; Papież sugeruje, aby z pieniędzy przeznaczanych na zbrojenia utworzyć światowy Fundusz służący wyeliminowaniu głodu (255-262). Również jasną pozycję Franciszek wyraża odnośnie kary śmierci: jest nie do zaakceptowania i musi być zniesiona w całym świecie. „Zabójca nie traci swojej osobistej godności – pisze Papież – Bóg jest jej gwarantem” (263-269). Równocześnie zostaje podkreślona potrzeba szacunku dla „świętości życia” (283), tam gdzie „pewne części ludzkości łatwo się poświęca”, jak nienarodzonych, biednych, upośledzonych i starszych (18).

W ósmym i ostatnim rozdziale, Papież podejmuje temat „Religii w służbie braterstwa na świecie” i uznaje, że terroryzm nie przynależy do religii, ale do błędnych interpretacji tekstów religijnych, a także jest skutkiem polityki związanej z głodem, ubóstwem, niesprawiedliwością i uciskiem (282-283). Droga pokoju pomiędzy religiami jest więc możliwa; dlatego jest ważne zagwarantowanie wolności religijnej, podstawowego prawa człowieka wszystkich wierzących (279). Szczególną refleksję Encyklika podejmuje na temat roli Kościoła: on nie ogranicza swojej misji do sfery prywatnej; jego członkowie nie mogą wyrzec się politycznego wymiaru egzystencji, który zakłada stałe zwracanie uwagi na dobro wspólne i troskę o integralny rozwój człowieka według zasad ewangelicznych (276-278).

Na zakończenie, Franciszek cytuje „Dokument o braterstwie ludzkim dla światowego pokoju i współistnienia”, który on sam podpisał 4 lutego 2019 roku w Abu Zabi wspólnie z Wielkim Imamem Al-Azhar, Ahmadem al-Tayyebem: wychodząc od tego milowego kroku w dialogu międzyreligijnym, Papież podejmuje apel, ażeby, w imię braterstwa ludzkiego, przyjąć dialog jako drogę, wzajemną współpracę jako postawę oraz wzajemne poznanie jako metodę i kryterium (285).

PEŁNA TREŚĆ ENCYKLIKI DOSTĘPNA JEST TUTAJ
Przesłane 04 Paź 2020 przez Administrator
Odszedł do Domu Ojca
W dniu 24 września zmarł Ksiądz Stefan Pupek. Uroczystości pogrzebowe będą miały miejsce w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łomży, w niedzielę (27.09) o godzinie 15:00. Złożenie ciała zmarłego nastąpi na cmentarzu komunalnym w Łomży, w kwaterze kapłańskiego.

Ksiądz Stefan urodził się 25 października 1935 r. w Czerwonym (parafia Kolno). Święcenia kapłańskie uzyskał 23.05.1964 r. w Łomży z rąk bp. Cz. Falkowskiego. W Parafii Miłosierdzia Bożego w Łomży pracował od 7.04.1988 r.

Prosimy o modlitwę oraz udział w pogrzebie.
Przesłane 26 Wrześ 2020 przez Administrator
Papież: przebaczmy wszystkim, którzy nas zranili
O miłosiernej miłości mówił Papież w rozważaniu na Anioł Pański. Zachęcił do przebaczenia wszystkim, którzy nas zranili. Miłosierdzie to nie tylko cecha Boga, którą należy podziwiać. Powinno stać się fundamentem międzyludzkich relacji.

W rozważaniu Ojciec Święty skomentował niedzielną Ewangelię o miłosiernym panu, który darował ogromny dług swojemu słudze. Przypomniał, że sercem tej przypowieści jest wyrozumiałość, jaką pan okazuje słudze mającemu największy dług. Ale on wkrótce potem staje się bezwzględny w stosunku do swojego towarzysza, który jest mu winien symboliczną sumę.

Jezus zachęca do otwarcia się na moc przebaczenia:

„W przypowieści znajdujemy dwie różne postawy: Boga – którego przedstawia władca – i postawę człowieka. W Bożym nastawieniu sprawiedliwość jest przeniknięta miłosierdziem, podczas gdy postawa ludzka ogranicza się do rozliczeń – powiedział Franciszek. – Jezus zachęca nas do odważnego otwarcia się na moc przebaczenia, ponieważ nie wszystko w życiu jest rozwiązywane przez sprawiedliwość. Potrzeba nam miłości miłosiernej. Biblia wzywa nas by przebaczać zawsze!“

Franciszek zaznaczył, że gdyby przebaczenie i miłosierdzie było stylem naszego życia udałoby się uniknąć wielu ran, a także wojen i cierpienia.

Przebaczenie powinno być stylem naszego życia:

„Ile jest rodzin, które nie mogą sobie wybaczyć, ileż braci i sióstr... We wszystkich relacjach międzyludzkich trzeba stosować miłość miłosierną: między małżonkami, między rodzicami a dziećmi, w naszych wspólnotach, w Kościele, a także w społeczeństwie i w polityce – zaznaczył Papież. – Dzisiaj rano, podczas odprawiania Mszy uderzyło mnie zdanie z pierwszego czytania: «pamiętaj o rzeczach ostatecznych i przestań nienawidzić». Myślisz, że zabierzesz ze sobą do trumny swoją nienawiść? Nie jest łatwo wybaczyć; w chwilach spokoju mówimy: «ten czy tamten zrobił mi różne rzeczy, no ale ja też mam sporo na sumieniu, więc lepiej wybaczyć, żeby i mi wybaczono». Ale później ta uraza wraca – to jest jak irytująca mucha latem, która odganiana ciągle wraca... Wybaczanie to nie jednorazowa decyzja, to walka z powracającą urazą i nienawiścią. Pomyślmy o końcu, przestańmy nienawidzić.“

Łukasz Sośniak SJ – Watykan
Przesłane 13 Wrześ 2020 przez Administrator
Europa: rośnie liczba ofiar handlu ludźmi
Liczba osób, którzy na kontynencie europejskim zostają ofiarami handlarzy ludźmi z roku na rok wzrasta. W 2015 roku było ich około 10 tys., a trzy lata później już o 5 tys. więcej. Zdaniem ekspertów z Rady Europy do spraw Handlu Ludźmi liczba ta jest jednak o wiele wyższa, trudna do oszacowania ze względu na ukryty charakter tego procederu.

Manuela de Marco z włoskiego Caritas wskazuje, że w ostatnich latach handel ludźmi w tym kraju wzrósł m.in. z powodu napływu migrantów. Szczególnie jest to widoczne w „niewolniczej” pracy migrantów na budowach, czy w rolnictwie.

Trudna walka z handlem ludźmi

„We Włoszech handel ludźmi dotyczy przede wszystkim wykorzystywania seksualnego i przymusowej pracy. Potem są także i inne formy wykorzystywania, bardziej ukryte, zniuansowane, takie na przykład jak handel organami, co jest bardzo trudne do wykrycia i przechwycenia. Ze względu na naturę tego zjawiska nie możemy także zapominać o całej sieci zorganizowanego żebractwa. Do tego, bardziej na arenie międzynarodowej, obserwujemy handel dziećmi w celu wcielenia ich do wojska, nielegalne adopcje, czy zastępcze macierzyństwo, tzw. surogacje. Chodzi więc o formy poważnego wyzysku, które depczą godność człowieka i potrzeba wielu narzędzi i zaangażowania ludzi, aby walczyć z tym procederem – podkreśliła w wywiadzie dla Radia Watykańskiego Manuela de Marco. – Tym bardziej, że istnieje też ryzyko powrotu do tego, co się robiło. To oczywiste, że aby pomóc takim ludziom, by nie stawali się znowu zakładnikami przestępczych działań, trzeba zapewnić im trwałe i wiarygodne alternatywy. Wyzwaniem jest to, że wobec łatwego zarobku nie zawsze można je znaleźć. Ale to jest wyzwanie, z którym codziennie musimy się mierzyć, to przedmiot naszej codziennej pracy.“

Paweł Pasierbek SJ – Watykan
Przesłane 02 Sier 2020 przez Administrator
Kard. Grocholewski był człowiekiem niezwykłej prawości i odwagi
W Rzymie zmarł kard. Zenon Grocholewski, bliski współpracownik Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka, emerytowany prefekt Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej, członek Kongregacji Nauki Wiary i uczestnik dwóch konklawe. Miał 80 lat.
Łukasz Sośniak SJ – Watykan

Zmarłego wspomina abp Stanisław Gądecki, przewodniczący episkopatu Polski i metropolita archidiecezji poznańskiej, z której wywodził się kard. Grocholewski.

Był człowiekiem wielkiej prawości

„Był człowiekiem gościnnym, bardzo przyjaznym wszystkim Polakom, a wiemy przecież, że taka gościnność w Rzymie nie jest łatwa, bo wciąż przybywa tam wielu naszych rodaków. Zawsze był żywo zainteresowany tym, co dzieje się w ojczyźnie i świetnie zorientowany. Był człowiekiem bardzo prawym, nie tylko dlatego, że był prawnikiem, ale po prostu nie dawał się zwodzić pozorom. Starał się zawsze dotrzeć do istoty rzeczy. Myślę, że właśnie ze względu na swoją prawość i odwagę został mianowany prefektem Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej. To, że miał 550 publikacji w 12 językach, to oczywiste dla człowieka zaangażowanego naukowo, natomiast wyróżniała go odwaga. Kiedy przychodziło zabrać głos w sprawach poważnych, nigdy się nie lękał. Uważał, że biskupem może być tylko człowiek odważny. Do pracy przychodził bardzo przygotowany, w każdej sprawie o którą go pytano podczas spotkań miał zawsze trzeźwy sąd. Za to go podziwiałem – wspomina abp Stanisław Gądecki. – Cieszymy się, że mieliśmy w Watykanie reprezentację tak wysokich lotów. Myślę, że pozostanie on w pamięci nie tylko watykańczyków i wiernych archidiecezji poznańskiej, ale w ogóle Kościoła w Polsce, w którym się bardzo udzielał przy okazji konferencji i spotkań. Wielu ludzi czuło się z nim związanych właśnie ze względu na jego wybitną prawość i odwagę.“

Kard. Zenon Grocholewski brał udział w wielu ważnych wydarzeniach kościelnych z Synodami Biskupów na czele oraz reprezentował Ojca Świętego na lokalnych uroczystościach rocznicowych w ponad 20 krajach, m.in. w Polsce, na Filipinach, w Słowacji, na Białorusi, w Ameryce Północnej i Południowej i w wielu innych. W pierwszej połowie lat 80. uczestniczył też w pracach nad nowym Kodeksem Prawa Kanonicznego i nad reformą Kurii Rzymskiej.

Był postulatorem spraw beatyfikacyjnych bł. Edmunda Bojanowskiego i bł. Sancji Szymkowiak.

Wziął udział w dwóch posiedzeniach konklawe: w dniach 18-19 kwietnia 2005, które wybrało Benedykta XVI i 12-13 marca 2013, które dało Kościołowi papieża Franciszka. Ten drugi powołał 21 stycznia 2015 polskiego purpurata w skład kolegium ds. rozpatrywania podań składanych do Kongregacji Nauki Wiary.

W tym roku reprezentował papieża Franciszka i Stolicę Apostolską na obchodach 75. Rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau.

Był autorem ponad 550 publikacji w 12 językach. W większości są to prace naukowe, zwłaszcza z prawa kanonicznego procesowego i małżeńskiego. Miał szczególne zasługi w odnowieniu prawa kanonicznego oraz praktyki sądów kościelnych w krajach postkomunistycznych.
Przesłane 18 Lip 2020 przez Administrator
Papież przekazał 25 tys. euro na walkę z głodem
Papież Franciszek przekazał 25 tys. euro na rzecz Światowego Programu Żywnościowego. To symboliczna kwota, jednak celem tego gestu jest przede wszystkim zwrócenie uwagi na problem głodu, który pojawił się wraz z pandemią. Franciszek chciał też wyrazić swoją solidarność z cierpiącymi, a także tymi, którzą są zaangażowani w pomoc najbiedniejszym i wykluczonym.

Jest to także gest zachęty Papieża wobec działań organizacji oraz krajów, które podczas kryzysu walczą z głodem. „Jeżeli kraje dotknięte koronawirusem, szczególnie te najbiedniejsze, chcą zachować stabilność społeczną, powstrzymać bezrobocie i załamanie się systemów gospodarczych, konieczne jest zadbanie o dostęp do żywności” – czytamy w notatce watykańskiego biura prasowego.

Światowy Program Żywnościowy (ang. World Food Programme, WFP), to agencja ONZ, a także największa organizacja humanitarna świata powołana do zwalczania globalnego głodu. Jej siedziba mieści się w Rzymie, a biura znajdują się w ponad 80 krajach na całym świecie. Pomaga wszędzie tam, gdzie zagrożone jest ludzkie życie, zwłaszcza jeśli ludzie nie są w stanie samodzielnie wytwarzać żywności lub nie mogą zapewnić jej sobie ani swojej rodzinie, czyli przede wszystkim w sytuacjach kryzysowych, podczas wojen i katastrof naturalnych, takich jak obecna pandemia, a także po ich ustąpieniu, aby pomóc społeczeństwom w odbudowie normalnego życia. Organizacja dąży do budowy świata, w którym każdy człowiek ma stały dostęp do żywności, potrzebnej do aktywnego i zdrowego trybu życia. Uważa ona, że bez żywności nie istnieje trwały pokój, demokracja i rozwój.

Łukasz Sośniak SJ – Watykan
Przesłane 05 Lip 2020 przez Administrator
Papież: Jezus żąda byśmy traktowali Ewangelię poważnie
W rozważaniu przed modlitwą Anioł Pański Papież Franciszek przypomniał, że Jezus żąda od swoich uczniów, aby poważnie traktowali Ewangelię, nawet jeśli wymaga to poświęcenia i trudu.

Pierwszym żądaniem, jakie kieruje do tych, którzy za Nim podążają jest przedkładanie miłości do Niego nad uczucia rodzinne. Mówi: „kto miłuje ojca lub matkę bardziej niż Mnie (...) I kto miłuje syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien” (w. 37).

Papież: miłość do rodziców musi mieć źródło w Panu

„Jezus na pewno nie zamierza lekceważyć miłości do rodziców i dzieci, ale wie, że więzy pokrewieństwa, jeśli są stawiane na pierwszym miejscu, mogą nie prowadzić do dobra. Widzimy to na przykładzie skorumpowanych rządów. Korupcja bierze się właśnie stąd, że więzy pokrewieństwa stają się silniejsze od miłości do kraju. Podobnie w relacji z Jezusem, kiedy jakieś przywiązanie jest większe od miłości do Niego, nie prowadzi to do dobrego – powiedział Franciszek. – Kiedy natomiast miłość do rodziców, dzieci i krewnych jest ożywiana i oczyszczana przez miłość Pana, wówczas realizuje się ona w pełni i przynosi owoce dobra w samej rodzinie i również poza nią.“

Jezus mówi także do swoich uczniów: „Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien” (w. 38).

Papież: Nie ma prawdziwej miłości bez krzyża

„Chodzi o to, by podążać za Nim drogą, którą przebył On sam, nie szukając skrótów. Nie ma prawdziwej miłości bez krzyża, to znaczy bez ceny, którą trzeba zapłacić osobiście. Płaci ją wiele matek, wielu ojców, którzy poświęcają wszystko dla swoich dzieci, ponoszą prawdziwe ofiary dlatego, że kochają. Krzyż niesiony wraz z Jezusem nie przeraża, ponieważ jest On zawsze u naszego boku, aby nas wspierać w godzinie najcięższej próby, aby dać nam moc i odwagę – powiedział Franciszek. – Nie trzeba też miotać się, żeby zachować swoje życie, przyjmując postawę lękliwości i egoizmu. Jezus napomina: Kto chce znaleźć swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu – to znaczy z miłości, z miłości do Jezusa, z miłości do bliźniego, w służbie dla innych – ten je znajdzie (por. w. 39). To jest paradoks Ewangelii. Ale mamy, dzięki Bogu, również i bardzo wiele przykładów takiej postawy. Widzimy to choćby teraz, w tych dniach pandemii. Ilu ludzi poświęca się, aby pomóc innym! Z Jezusem jesteśmy do tego zdolni. Pełnię życia i radości znajdujemy oddając siebie za Ewangelię i za braci, z otwartością, akceptacją i życzliwością.“

Papież zaznaczył, że żyjąc tak możemy doświadczyć hojności i wdzięczności Boga. Jezus nam o tym przypomina: „Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje [...] Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych, [...] nie utraci swojej nagrody” (ww. 40. 42). Szczodra wdzięczność Boga Ojca bierze pod uwagę nawet najmniejszy gest miłości i służby uczyniony dla braci. Jest to prosty, ale prawdziwy znak królestwa Bożego, które jest królestwem bezinteresownej i wdzięcznej miłości.

Łukasz Sośniak SJ – Watykan
Przesłane 29 Czer 2020 przez Administrator
Papież: bądźmy mężni i ufni w obliczu życiowych wyzwań
O przeciwnościach, które czekają na uczniów Chrystusa w dziele głoszenia Ewangelii mówił dzisiaj Papież Franciszek w rozważaniu przed modlitwą Anioł Pański.

Ojciec Święty zauważył, że w dzisiejszej Ewangelii (por. Mt 10, 26-33) rozbrzmiewa zachęta, jaką Jezus skierował do swoich uczniów, aby się nie lękali, lecz byli mężni i ufni w obliczu życiowych wyzwań. Jezus opisuje trzy konkretne sytuacje, z którymi będą musieli się zmierzyć.

Orędzie Ewangelii trzeba głosić „na dachach”

„Przede wszystkim wrogość tych, którzy chcieliby uciszyć Słowo Boże, upiększyć je lub zamknąć usta tym, którzy je głoszą. W tym przypadku Jezus zachęca Apostołów do szerzenia orędzia zbawienia, które im powierzył – zaznaczył Franciszek. – Na początku przekazał je z należytą rozwagą, niemal potajemnie niewielkiej grupie uczniów. Ale będą musieli obwieszczać Jego Ewangelię „w świetle”, to znaczy otwarcie, i głosić ją „na dachach”, jak mówi Jezus, to znaczy publicznie.“

Drugą trudnością, na jaką napotkają misjonarze Chrystusa, będą wymierzone w nich groźby przemocy, czyli bezpośrednie prześladowanie, aż po zabicie. Papież podkreślił, że to proroctwo jest aktualne również dziś, gdy wielu chrześcijan na całym świecie cierpi prześladowania. Jest ich nawet więcej niż w pierwszych wiekach. Jezus zaleca nam: „nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą” (w. 28).

Trzecim wskazywanym przez Jezusa rodzajem próby, z jaką zmierzą się apostołowie, będzie poczucie, którego mogą doświadczyć niektórzy, że sam Bóg ich opuścił, pozostając dalekim i milczącym.

Nasze życie jest w rękach Boga

„Także i tutaj zachęca, byśmy się nie lękali, bo chociaż przechodzimy przez te i inne przeszkody, życie uczniów tkwi mocno w rękach Boga, który nas miłuje i strzeże. Te trzy zagrożenia są jak trzy pokusy: przesłodzenie Ewangelii, rozwodnienie jej i po trzecie poczucie, że Bóg zostawił nas samych. Jezus również doświadczył tej próby w Ogrójcu i na krzyżu, kiedy wołał: «Boże mój, czemuś mnie opuścił». Czasami i my odczuwamy taką duchową pustynię. Nie wolno się jej bać. Ojciec troszczy się o nas, ponieważ w Jego oczach nasza wartość jest ogromna. Liczy się szczerość i odwaga świadectwa wiary: «przyznanie się do Jezusa przed ludźmi» i czynienie dobra.“

Na zakończenie Papież zawierzył wszystkich Najświętszej Maryi Pannie i prosił, by była Ona dla nas wzorem ufności i powierzenia się Bogu w godzinie przeciwności i zagrożenia. Aby pomagała nam nie poddawać się nigdy zniechęceniu, ale powierzać się Bogu i Jego łasce, zawsze mocniejszej od zła.
Przesłane 21 Czer 2020 przez Administrator
Anioł Pański:owoce Eucharystii - zjednoczenie z Bogiem i braćmi
O dwóch owocach Eucharystii, zjednoczeniu z Chrystusem i braterstwie, mówił Papież w rozważaniu przed modlitwą Anioł Pański. Franciszek uwzględnił fakt, że Kościół we Włoszech dopiero dziś obchodzi uroczystość Bożego Ciała. Odwołał się zatem do drugiego czytania przewidzianego na tę uroczystość.

Udział w Ciele Chrystusa

"Apostoł stwierdza: „Kielich błogosławieństwa, który błogosławimy, czy nie jest udziałem we Krwi Chrystusa? Chleb, który łamiemy, czyż nie jest udziałem w Ciele Chrystusa?” (w. 16). Słowa te - mówił Ojciec Święty - wyrażają skutek mistyczny lub duchowy Eucharystii: dotyczy on zjednoczenia z Chrystusem, który w chlebie i winie ofiarowuje siebie dla zbawienia wszystkich. Jezus jest obecny w sakramencie Eucharystii, aby był naszym pokarmem, aby był przyswojony i aby stał się w nas tą odnawiającą siłą, która przywraca energię i pragnienie, by wyruszać na nowo po każdym postoju lub upadku".

Św. Paweł mówi też o drugim skutku Eucharystii. Wyraża to następującymi słowami: „Ponieważ jeden jest chleb, przeto my, liczni, tworzymy jedno ciało”.
Sakrament obecności pomaga wytrwać w braterstwie

"Chodzi o wzajemną komunię osób uczestniczących w Eucharystii - zaznaczył Ojciec Świety - do tego stopnia, że stają się między sobą jednym ciałem tak, jak jeden jest chleb łamany i rozdawany. Komunia w Ciele Chrystusa jest skutecznym znakiem jedności, komunii, dzielenia się. Jesteśmy wspólnotą, która karmi się Ciałem i Krwią Chrystusa. Nie można uczestniczyć w Eucharystii nie angażując się w szczere wzajemne braterstwo. Ale Pan dobrze wie, że nie wystarczają do tego jedynie nasze ludzkie siły. Wręcz przeciwnie, wie, że wśród Jego uczniów zawsze będzie pokusa rywalizacji, zazdrości, uprzedzeń, podziałów... Wszyscy to znamy. Także dlatego pozostawił nam Sakrament swojej rzeczywistej, konkretnej i trwałej obecności, abyśmy, pozostając zjednoczeni z Nim, zawsze mogli otrzymać dar braterskiej miłości. „Wytrwajcie w miłości mojej!” (J 15, 9), powiedział do swoich przyjaciół; i jest to możliwe dzięki Eucharystii".
Przesłane 14 Czer 2020 przez Administrator
Papież: Trójca Przenajświętsza jest Miłością w służbie świata
„Oby Maryja pomagała nam przyjmować z otwartym sercem miłość Boga, nadając sens naszemu pielgrzymowaniu na tym świecie, ukierunkowując je zawsze ku celowi, jakim jest niebo” – powiedział Papież Franciszek w rozważaniu przed modlitwą Anioł Pański. Dzisiejsza niedziela skupia uwagę na Trójcy Przenajświętszej, która ukazuje nam Boga jako wspólnotę osób: Ojca, Syna i Ducha Świętego. Realizują one jeden plan miłości, który zbawia ludzkość i świat.

Franciszek zwrócił uwagę, że Bóg nie postępuje z ludźmi według ich czynów. Nie potępia grzeszników, nie niszczy świata naznaczonego złem i demoralizacją.

Papież: Bóg kocha każdego z nas

„Tymczasem On miłuje świat, pomimo jego grzechów. Bóg kocha każdego z nas, nawet kiedy popełniamy błędy i oddalamy się od Niego – podkreślił Papież. – Bóg Ojciec tak bardzo miłuje świat, że aby go zbawić, daje to, co ma najcenniejszego: swojego jedynego Syna, który oddaje swe życie za ludzi, zmartwychwstaje, powraca do Ojca i wraz z Nim posyła Ducha Świętego. Trójca Święta jest więc Miłością, całkowicie w służbie świata, który chce zbawić i stworzyć na nowo.“

Ojciec Święty zauważył, że „miara bezgranicznej” miłości Boga została ukazana w osobie Abrahama, wezwanego, aby ofiarować jedynego syna. Bóg również objawił się Mojżeszowi jako ten, który jest pełen czułości, miłosierdzia, litości; pozostaje nieskory do gniewu, pełen łaski i wierności.

Papież: Zachwycić się bożym pięknem

„Dzisiejsza uroczystość zachęca nas do ponownego zafascynowania się niewyczerpanym Bożym pięknem, dobrocią i prawdą. Ale także pięknem pokornym, dobrocią i prawdą pokorną, bliską, która stała się ciałem, aby wejść w nasze życie, w nasze dzieje, w moją historię, w historię każdego z nas, aby każdy mężczyzna oraz każda kobieta mogli się z Nim spotkać i mieć życie wieczne – zaznaczył Franciszek. – To jest wiara: przyjęcie Boga-Miłości. Przyjęcie tego Boga-Miłości, który daje siebie w Chrystusie, prowadzi nas w Duchu Świętym; pozwolić się Jemu spotkać i zaufać Mu. To jest życie chrześcijańskie. Miłość, spotkać Boga, szukać Boga, A On szuka nas jako pierwszy. On spotyka nas jako pierwszy.“

Krzysztof Ołdakowski SJ – Watykan
Przesłane 07 Czer 2020 przez Administrator
Papież: oby Duch Święty pozwolił nam wyjść lepszymi z pandemii
„Duch Święty spoczywa na każdym z uczniów, na każdym z nas. Duch obiecany przez Jezusa przychodzi, aby odnawiać, nawracać i uzdrawiać każdego” – te słowa Papież skierował podczas czuwania zorganizowanego przez Charis – Międzynarodową Służbę Katolickiej Odnowy Charyzmatycznej. Franciszek zaznaczył, że Duch przychodzi, aby uzdrawiać ze strachu, z niepewności, przychodzi leczyć rany, także te, które zadajemy jedni drugim. On przychodzi, aby przemienić nas w pełnych odwagi uczniów świadków.

Ojciec Święty zauważył, że świat jest dzisiaj mocno poraniony. Żyjemy w świecie bardzo cierpiącym, szczególnie w biednych, którzy są wykluczani. Dzisiaj, kiedy wszystkie pewności zniknęły, świat potrzebuje Jezusa. Potrzebuje naszego świadectwa Ewangelii. To świadectwo można dawać jedynie w mocy Ducha Świętego. Potrzebujemy, aby Duch Święty dał nam nowe oczy, otworzył nasz umysł i nasze serce, aby stawić czoło w obecnym czasie oraz w przyszłości lekcji, którą otrzymaliśmy: jesteśmy zjednoczoną ludzkością. Nikt nie zbawia się sam, a Duch Święty wciąż czyni nowymi wszystkie rzeczy.

Papież – jacy wyjdziemy z pandemii?
„Kiedy wyjdziemy z tej pandemii, nie możemy nadal czynić tego, co wcześniej, ani w taki sam sposób. Nie, wszystko będzie inne. Całe to cierpienie nie posłużyłoby do niczego jeśli nie prowadziłoby do zbudowania wspólnie społeczeństwa bardziej sprawiedliwego, uczciwego, bardziej chrześcijańskiego, nie z nazwy, ale faktycznie, rzeczywistości, która stanie się wyrazem postawy chrześcijańskiej. Jeśli nie będziemy pracować, aby położyć kres pandemii ubóstwa na świecie, pandemii ubóstwa w naszych krajach, w miastach, gdzie żyjemy, wtedy to będzie czas przeżyty na próżno. Z wielkich prób ludzkości, jak tej związanej z pandemią wychodzi się lepszym albo gorszym. Nie wychodzi się takim samym. A więc pytam was: jacy wy chcecie wyjść? Lepsi czy gorsi? – pytał Papież. - Dlatego dzisiaj otwórzmy się na Ducha Świętego, aby On przemienił nasze serce i pomógł nam wyjść lepszymi.“

Krzysztof Ołdakowski SJ – Watykan
Przesłane 31 Maj 2020 przez Administrator
Papież: niech Bóg zachowa nas od ducha świata
W intencji osób, które w tym czasie pandemii zajmują sie pochówkiem osób zmarłych modlił się Papież na porannej Eucharystii. Zaznaczył, że ich praca wystawia ich na ryzyko zarażenia się, a grzebanie zmarłych jest uczynkiem miłosierdzia. W homilii mówił o duchu świata, który odrzuca krzyż i chce zniszczyć Kościół.

Franciszek odwołał się do Ewangelii św. Jana (15, 18-21), gdzie Jezus zaznacza, że świat będzie nas nienawidził, tak jak najpierw znienawidził Jego. On wybrał nas ze świata, dlatego świat nas nienawidzi. W tym kontekście Papież zapytał, czym jest duch świata, który zdolny jest do zdeprawowania nawet Kościoła?

Ojcze, uchroń ich od kultury światowości

„[ Światowość to pewna kultura, kultura tego, co ulotne, co się pojawia i znika, makijażu, kultura «dziś tak, jutro nie, jutro tak, a dziś nie». Jest powierzchowna. Nie zna wierności, gdyż zmienia się w zależności od okoliczności, wszystko negocjuje. To jest właśnie światowość – zaznaczył Ojciec Święty. – I dlatego Jezus chce nas od tego uchronić i prosi, aby Ojciec ustrzegł nas od kultury światowości. Kieruje się ona zasadą: wykorzystaj i wyrzuć, zgodnie z tym, na co ma się ochotę. ] “

Papież zaznaczył, że ten światowy sposób życia grozi wszystkim, także Kościołowi. Wielu chrześcijan bowiem ulega mu, stając się światowymi. Przypomniał także wystąpienie św. Pawła na Aeropagu, kiedy Ateńczycy, gdy usłyszeli o krzyżu i zmartwychwstaniu, zdziwili się i odeszli.

Lekarstwem na światowość – nasza wiara
„[ Jest jedna rzecz, której światowość nie toleruje: to skandal krzyża. Tak więc jedynym lekarstwem na nią jest Chrystus ukrzyżowany i zmartwychwstały, dla wielu skandal i głupstwo – podkreślił Ojciec Święty. – I dlatego Apostoł Jan, kiedy pisze o świecie mówi, że tym, co go zwycięża jest nasza wiara (por. 1 J 5, 4). (...) To nie oznacza, że mamy być fanatykami. To nie oznacza porzucenia dialogu z wszystkimi ludźmi, nie, ale czyńmy to z przekonaniem wiary, w skandal i głupstwo Chrystusowego krzyża i także w zwycięstwo Chrystusa. To jest nasze zwycięstwo, jest nim nasza wiara. ] “

„Prośmy Ducha Świętego – mówił na zakończenie homilii Franciszek – aby obdarzył nas łaską rozeznania czym jest światowość, a czym Ewangelia”.

Paweł Pasierbek SJ – Watykan
Przesłane 16 Maj 2020 przez Administrator
Papież: módlmy się za Europę, aby zjednoczona szanowała różnorodność
W intencji Europy, aby była zjednoczona przy poszanowaniu różnorodności modlił się Papież na porannej Eucharystii. W kazaniu podkreślił, że dzięki modlitwie mamy przystęp do Ojca stąd należy mieć odwagę w proszeniu o to, czego potrzebujemy.

Prośmy za Europę
„W minionych dwóch dniach obchodzono dwie rocznice: siedemdziesiątą Planu Roberta Schumana, który dał początek Unii Europejskiej, a także rocznicę zakończenia wojny – przypomniał Ojciec Święty. - Prośmy dziś Pana za Europę: aby wzrastała zjednoczona w tej jedności braterstwa, pozwalającej na rozwój wszystkich narodów w jedności, przy poszanowaniu różnorodności.“

W homilii Franciszek odniósł się do fragmentu Ewangelii św. Jana (14, 1-12), gdzie Jezus zapewnia uczniów, że kto wierzy w niego będzie dokonywał takich dzieł jak On, a nawet większych i o cokolwiek będziemy prosić Boga w Jego imię, to otrzymamy, aby Ojciec był w Synu otoczony chwałą.

Odwaga w modlitwie
„Ten passus jest bardzo mocny, to tak, jak gdyby otworzono bramy wszechmocy modlitwy. «Ponieważ Ja jestem w Ojcu proście i ja to spełnę, gdyż Ojciec uczyni to ze Mną» - powiedział Franciszek. - To zaufanie do Ojca, który potrafi zrobić wszystko. Ta odwaga modlitwy, gdyż aby się modlić, potrzeba odwagi, potrzeba tej samej odwagi, tej samej szczerości, jak w przepowiadaniu.“

Jako przykłady odwagi w modlitwie Papież wskazał na Abrahama, który „targował” się z Bogiem, aby ocalić Sodomę i na Mojżesza, który potrafił nawet powiedzieć Bogu: nie!
Franciszek przywołał także fragment Dziejów Apostolskich (6, 1-7), który opisuje ustanowienie 7 diakonów, aby oni zajęli się „obsługiwaniem stołów”, a Apostołowie oddali się modlitwie i nauczaniu. Podkreślił, że dziś zadanie to szczególnie spoczywa na biskupach. To od nich lud powinien uczyć się modlitwy. Duch Święty bowiem uczy nas, że my robimy tylko trochę, a Bóg jest Tym, który dokonuje wielkich rzeczy w Kościele.

Przez modlitwę mamy dostęp do Ojca
„Modlitwa na pierwszym miejscu. Potem inne rzeczy. Ale kiedy te inne sprawy zabierają miejsce modlitwie, to nie jest dobre. Modlitwa ma swą moc dzięki temu, co powiedział nam Jezus: « Ja idę do Ojca. A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu» - stwierdził Ojciec Święty. - W ten sposób Kościół podąża naprzód, z modlitwą, z odwagą w modlitwie, gdyż Kościół wie, że bez tego dostępu do Ojca nie może przeżyć.“

Paweł Pasierbek SJ – Watykan
Przesłane 10 Maj 2020 przez Administrator
Content Management Powered by UTF-8 CuteNews