Papież: Dekalog wychowuje nas do prawdziwej wolności i odpowiedzialności
Do życia przykazaniami, jako narzędziem wolności zachęcał Papież w rozważaniu przed modlitwą Anioł Pański. Franciszek wskazał, że Dekalog musi zostać przyjęty w sercu, ponieważ to ono stanowi centrum intencji, decyzji, słów i gestów każdego z nas. „Z serca pochodzą uczynki dobre i złe” – mówił Ojciec Święty podkreślając, że droga miłości, do której zachęca nas Jezus zaczyna się właśnie od serca.

Franciszek komentował fragment „Kazania na Górze” podejmujący kwestie wypełniania prawa. Wskazał, że Jezus chce pomóc swoim słuchaczom we właściwym podejściu do przykazań danych Mojżeszowi, zachęcając byśmy byli dyspozycyjni dla Boga, który poprzez Prawo wychowuje nas do prawdziwej wolności i odpowiedzialności. „Chodzi o to, by żyć nim jako narzędziem wolności, które pomaga nam, byśmy nie byli niewolnikami namiętności i grzechu. Kiedy ulegamy pokusom i namiętnościom, nie jesteśmy panami i twórcami swojego życia, ale stajemy się niezdolni, by kierować nim własną wolą i odpowiedzialnością” – mówił Papież. Wskazał, że owocem bycia niewolnikami namiętności są wojny i ich dramatyczne konsekwencje. Przypomniał o syryjskiej dziewczynce, która zmarła w minionych dniach z zimna.

„Akceptując Prawo Boże w swoim sercu, rozumiemy, że kiedy nie miłujemy bliźniego, w pewnym stopniu zabijamy siebie samych i innych, ponieważ nienawiść, rywalizacja i podziały zabijają miłość braterską, która jest podstawą relacji międzyludzkich. Dotyczy to zarówno wojen, o których mówiłem, ale i plotek ponieważ język zabija. – mówił Ojciec Święty. – Akceptując Prawo Boże w swoim sercu, rozumiemy, że pragnieniami trzeba kierować, ponieważ nie wszystko czego pragniemy możemy posiadać, i nie jest czymś dobrym poddawanie się uczuciom egoistycznym i zachłannym. Kiedy przyjmujemy Prawo Boże w swoim sercu, rozumiemy, że musimy porzucić styl życia składający się z nie dotrzymanych obietnic, a także przejść od zakazu składania fałszywej przysięgi do decyzji, by wcale nie przysięgać, przyjmując postawę pełnej szczerości wobec wszystkich.“

Papież podkreślił, że Jezus zdaje sobie sprawę, że nie jest łatwo żyć przykazaniami, dlatego też oferuje nam pomoc swojej miłości i obdarza swoją łaską. „Chodzi o zaufanie i powierzenie się Jemu, przyjmując rękę, którą On nieustannie wyciąga ku nam, aby nasze wysiłki i nasze konieczne zaangażowanie mogły być wsparte Jego pomocą, pełną dobroci i miłosierdzia” – zauważył Franciszek.

Beata Zajączkowska – Watykan
Przesłane 16 Luty 2020 przez Administrator
Bp Ricciardi: trzeba skrócić dystans wobec chorych
„Dziewicy Maryi, Uzdrowieniu chorych, powierzam wszystkie osoby, które noszą ciężar choroby, razem z ich rodzinami i pracownikami służby zdrowia. Z braterską miłością zapewniam wszystkich o mojej bliskości w modlitwie” napisał Papież Franciszek na Twitterze. Dzisiaj po raz 28. obchodzony jest Światowy Dzień Chorego. Ustanowił go św. Jana Pawła II 11 lutego 1992 roku, we wspomnienie Matki Boskiej z Lourdes. Dzień ten jest okazją, aby spojrzeć na osobę cierpiącą nie jak na jeden z chorobliwych przypadków wymagających leczenia, ale na jedyną, niepowtarzalną osobę w jej człowieczeństwie. Nie cierpi bowiem jakiś organ lub część ciała, ale cała osoba w jej integralności duchowo-cielesnej. Światowy Dzień Chorego to także sposobność, aby z wdzięcznością pomyśleć o wszystkich, którzy opiekują się chorymi w szpitalach, domach opieki, hospicjach, ale również w domach, czuwając przy ich łóżkach.

Hasłem tegorocznego Światowego Dnia Chorego są słowa: „Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a ja was pokrzepię” (Mt 11, 28). Skomentował je biskup pomocniczy diecezji rzymskiej Paolo Ricciardi.

„To obraz Jezusa, który spogląda na tłum wtedy i dzisiaj. To spojrzenie Boga rozmiłowanego w ludzkości, który skupia swoją uwagę przede wszystkich na najmniejszych, biednych, chorych oraz wykluczonych. Papież mówi, że Jezus spogląda na zranioną ludzkość oczami, które widzą i dostrzegają, ponieważ patrzą głęboko – podkreślił bp Ricciardi. - I ten styl Jezusa powinien być sposobem bycia chrześcijanina. Być obok tego, który cierpi, nie poprzez słowa czy ideologie, ale poprzez obecność często milczącą i dyskretną, być obok, stanąć obok chorego.“

Zdaniem hierarchy potrzebna jest postawa, która nie tylko dostrzega w chorym podmiot naszej troski, ale kogoś, kto uczestniczy aktywnie w życiu wspólnoty, także poprzez ofiarowane cierpienie oraz modlitwę. Uważa on, że obecny niepokój spowodowanany obecnością koronawirusa jest uzasadniony, ale trzeba sobie uświadomić, że wirusem, którego powinniśmy obawiać się jeszcze bardziej jest obojętność. Zbyt często poszukuje się sposobu na leczenie chorób, zaniedbując przy tym całościową troskę o chorych jako o osoby.

Krzysztof Ołdakowski SJ – Watykan
Przesłane 11 Luty 2020 przez Administrator
Papież: To Dobra Nowina Jezusa zmienia świat i serca
„«Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie» – to wezwanie jest jak potężny promień światła, przenikający ciemności i przecinający obłoki”. W rozważaniu przed modlitwą Anioł Pański, Papież Franciszek nawiązał do słów Jezusa wypowiedzianych na początku publicznej działalności. Dodał, że Chrystus pierwsze kroki podczas swojego nauczania skierował na obrzeża, w miejsca przenikania się ludów i kultur.
Krzysztof Ołdakowski SJ – Watykan

Ojciec Święty zaznaczył, że to wraz z przyjściem Jezusa, będącego światłością świata, Bóg Ojciec okazał ludzkości swoją bliskość i przyjaźń, całkowicie za darmo i bezinteresownie. To w tej perspektywie możliwe jest nawrócenie. Najpierw jest inicjatywa Boga, potem przychodzi odpowiedź człowieka.

Papież – nawrócenie nie jest jedynie osobistym wysiłkiem

„Wiele razy okazuje się, że nie można zmienić swojego życia, zejść z drogi egoizmu i zła, porzucić grzechu, ponieważ wysiłek nawrócenia koncentruje się tylko na samych sobie i na własnych siłach, a nie na Chrystusie i Jego Duchu. Ale naszego przystąpienia do Pana nie można sprowadzać do osobistego wysiłku, nie: to byłby również grzech pychy, uwierzcie w to; nasze przylgnięcie do Pana nie może ograniczyć się do osobistego wysiłku – podkreślił Papież. Powinno się ono natomiast wyrażać w ufnej otwartości serca i umysłu, aby przyjąć Dobrą Nowinę Jezusa. To Słowo Jezusa, Dobra Nowina Jezusa, Ewangelia zmienia świat i serca! Jesteśmy zatem powołani, by zaufać słowu Chrystusa, otworzyć się na miłosierdzie Ojca i dać się przemienić łaską Ducha Świętego.“

Franciszek zauważył, że podobny proces przechodzili pierwsi uczniowie: spotkanie z Nauczycielem, z Jego spojrzeniem, Jego Słowem dało impuls, aby za Nim pójść oraz zmienić swoje życie. To dzięki nim orędzie Jezusa do nas dotarło. I my także naśladując pierwszych zwiastunów i posłańców Słowa Bożego możemy pójść śladami Zbawiciela, aby nieść nadzieję tym, którzy są jej spragnieni – zaznaczył Ojciec Święty.
Przesłane 26 Sty 2020 przez Administrator
Tydzień ekumeniczny: nie tylko migranci, ale także łódź Kościoła
Temat tegorocznego tygodnia modlitw o jedność chrześcijan: „Życzliwymi bądźmy” wybrali chrześcijanie z Malty. W ten sposób chcieli przypomnieć o życzliwej postawie swych przodków względem św. Pawła i innych towarzyszących mu rozbitków. Ks. Hector Scerri, przewodniczący tamtejszej Rady Kościołów zapewnia, że taką postawę względem przybyszów, migrantów i uchodźców Maltańczycy zachowują do dzisiaj. Zasadniczo jesteśmy gościnni, pomoc obcokrajowcom należy niemalże do naszego DNA – mówi maltański kapłan, przyznając jednak, że również wśród jego rodaków pojawiają się niekiedy postawy ksenofobii.

Podkreśla on zarazem, że tegoroczny temat ekumenicznego tygodnia ma podwójne znaczenie. Z jednej strony zachęca do międzywyznaniowej pomocy dla migrantów, a zrazem jest wezwaniem do większej życzliwości w ruchu ekumenicznym. Mówi ks. Scerri.

Łódź to symbol Kościoła

„Jednym z symboli światowego ruchu ekumenicznego jest właśnie łódź. Jest ona wyobrażeniem Kościoła Chrystusowego, który doświadcza zarówno burz, jak i dobrej pogody. A zatem w tym haśle odnosimy się zarówno do rozbitej łodzi św. Pawła, jak i łodzi, która jest symbolem pielgrzymującego Kościoła, który dąży do jedności, ale zmierza też do naszego ostatecznego przeznaczenia, którym jest wieczność – powiedział Radiu Watykańskiemu ks. Scerri. – Jak często powtarza Papież Franciszek ruch ekumeniczny nie zależy tylko od człowieka. My oczywiście mamy być dla siebie dobrzy, mili, wielkoduszni… Ale to nie wystarczy. Ruch ekumeniczny jest dziełem Boga. Jemu trzeba to zawierzyć. Trzeba się modlić, musimy mieć ufność, a także słuchać tego, co Pan chce nam powiedzieć w tym momencie dziejów.“
Przesłane 19 Sty 2020 przez Administrator
80 proc. Jemeńczyków potrzebuje pomocy humanitarnej
Z każdym dniem pogłębia się kryzys humanitarny w Jemenie. 10 mln mieszkańców tego kraju cierpi głód, a kolejne 14 mln potrzebuje pilnej pomocy humanitarnej. W noworocznym przemówieniu do korpusu dyplomatycznego Papież Franciszek przypomniał, że jest to „jeden z najpoważniejszych kryzysów humanitarnych w najnowszej historii”, który pogłębia się „w atmosferze ogólnej obojętności wspólnoty międzynarodowej”.

Oxfam, czyli międzynarodowa organizacja humanitarna, zajmującą się walką z głodem na świecie i pomocą w krajach rozwijających się, bije na alarm, że jeśli wojna w Jemenie będzie nadal trwała, to kraj ten stanie się najuboższym na świecie. „Jemeńczycy najbardziej potrzebują żywności, wody pitnej oraz lekarstw” – mówi Radiu Watykańskiemu Paolo Pezzati z Oxfam Italia. Wskazuje, że krwawe żniwo zbiera w tym kraju również cholera, na którą w ubiegłym roku zmarło ponad 1 tys. osób.

„Jest to największy kryzys humanitarny na świecie. Oficjalne dane mówią, że ponad 80 proc. społeczeństwa do życia potrzebuje pomocy humanitarnej. Oznacza to, że w 30-milionowym społeczeństwie, ponad 24 mln ludzi potrzebuje pomocy. 18 mln Jemeńczyków nie ma dostępu do wody pitnej, ponieważ wodociągi, studnie i pompy zostały zbombardowane, lub też cierpi z powodu braku bezpieczeństwa żywnościowego – mówi papieskiej rozgłośni Paolo Pezzati. – W praktyce oznacza to, że po zjedzeniu ubogiego posiłku nie są pewni, kiedy będą mogli zjeść następny. Rośnie też liczba uchodźców wewnętrznych, których jest ok. 3 mln. Te liczby są naprawdę przerażające. Ostatnia dotyczy rozprzestrzeniania się cholery. W 2019 r. zanotowano 860 tys. przypadków zachorowań.“

Jemen pogrążony jest w chaosie od 2011 r. Wojna domowa, która przerodziła się w konflikt regionalny, zepchnęła ten najbiedniejszy kraj Półwyspu Arabskiego na skraj głodu. Szacuje się, że walczy tam ponad 2,5 tys. dzieci-żołnierzy. Dorasta kolejne pokolenie nieznające pokoju. Organizacje pomocowe alarmują, że 25-letni Jemeńczyk w ciągu swego życia był świadkiem 14 zbrojnych konfliktów wewnętrznych i przetrwał tysiące ataków lotniczych. Wielu nigdy nie chodziło do szkoły.

Beata Zajączkowska – Jemen
Przesłane 12 Sty 2020 przez Administrator
Przyjście Boga na świat jest całkowicie darmowe
„Przyjście Boga na świat jest całkowicie darmowe. Podczas, gdy tu na ziemi, wszystko zdaje się odpowiadać logice «dawaj aby mieć», Bóg przybywa bezinteresownie” – powiedział Papież. Ojciec Święty odprawił w Bazylice Watykańskiej Mszę pasterską. Poniżej pełna treść wystąpienia Franciszka.

„Nad mieszkańcami kraju mroków światło zabłysło” (Iz 9, 1). To proroctwo pierwszego czytania urzeczywistniło się w Ewangelii: istotnie, podczas gdy pasterze czuwali nocą na swoich ziemiach, „chwała Pańska zewsząd ich oświeciła” (Łk 2,9). W noc ziemi pojawiło się światło z nieba. Co oznacza to światło pojawiające się w ciemności? Podpowiada to Apostoł Paweł, mówiąc nam: „ukazała się łaska Boga”. Tej nocy ogarnęła świat łaska Boga, która „niesie zbawienie wszystkim ludziom” (Tt 2,11).

Ale czym jest ta łaska? To Boża miłość, miłość, która przemienia życie, odnawia historię, wyzwala od zła, wlewa pokój i radość. Tej nocy ukazała się nam miłość Boga: to Jezus, w Jezusie Najwyższy stał się maluśkim, abyśmy go miłowali. W Jezusie Bóg stał się Dzieciątkiem, aby pozwolić nam Go objąć. Ale wciąż możemy zadać sobie pytanie, dlaczego święty Paweł nazywa przyjście Boga na świat „łaską”? Aby powiedzieć nam, że jest ono całkowicie darmowe. Podczas gdy tutaj na ziemi wszystko wydaje się odpowiadać logice dawania aby mieć, Bóg przybywa darmo. Jego miłości nie można negocjować: nie uczyniliśmy nic, aby sobie na nią zasłużyć i nigdy nie będziemy w stanie jej wynagrodzić.

Ukazała się łaska Boga. Tej nocy zdajemy sobie sprawę, że kiedy nie stanęliśmy na wysokości zadania, On stał się dla nas maleństwem, kiedy troszczyliśmy się o swoje sprawy, On przyszedł między nas. Boże Narodzenie przypomina nam, że Bóg stale kocha każdego człowieka, nawet najgorszego. Mnie, tobie, każdemu z nas dzisiaj mówi: „Kocham cię i zawsze będę cię kochał, jesteś cenny w moich oczach”. Bóg cię kocha nie dlatego, że słusznie myślisz i dobrze postępujesz; po prostu cię kocha. Jego miłość jest bezwarunkowa, nie zależy od ciebie. Możesz mieć błędne wyobrażenia, możesz je połączyć ze wszystkich kolorów, ale Pan nie rezygnuje, by ciebie miłować. Ileż razy uważamy, że Bóg jest dobry, jeśli jesteśmy dobrzy i że karze nas, jeśli jesteśmy źli. Tak nie jest. Pomimo naszych grzechów nadal nas miłuje. Jego miłość się nie zmienia, nie obraża się; jest wierna, jest cierpliwa. Oto dar, jaki znajdujemy w Boże Narodzenie: ze zdumieniem odkrywamy, że Pan jest wszelką możliwą bezinteresownością, wszelką możliwą czułością. Jego chwała nas nie oślepia, Jego obecność nas nie przeraża. Urodził się ubogi we wszystko, aby nas zdobyć bogactwem swojej miłości.

Ukazała się łaska Boga. Łaska jest synonimem piękna. Tej nocy, w pięknie Bożej miłości odkrywamy również nasze piękno, ponieważ jesteśmy miłowanymi przez Boga. Na dobre i na złe, w zdrowiu i chorobie, szczęśliwi lub smutni, w Jego oczach jawimy się pięknymi: nie z powodu tego, co czynimy, ale powodu tego, kim jesteśmy. Jest w nas piękno nieusuwalne, niedotykalne, nieodparte piękno, które jest rdzeniem naszego bytu. Dzisiaj Bóg nam o tym przypomina, z miłością przyjmując nasze człowieczeństwo i czyniąc je swoim własnym, „poślubiając” je na zawsze.

Doprawdy, „wielka radość” ogłoszona dziś pasterzom jest „udziałem całego narodu”. W tych pasterzach, którzy z pewnością nie byli świętymi, jesteśmy także i my, z naszymi kruchościami i słabościami. Bóg podobnie, jak wezwał ich, wzywa także i nas, ponieważ nas miłuje. A w nocach życia zarówno nam jak i im mówi: „Nie bójcie się!” (Łk 2, 10). Odwagi, nie zagubcie ufności, nie zatraćcie nadziei, nie myślcie, że miłowanie to czas stracony! Tej nocy miłość pokonała strach, pojawiła się nowa nadzieja, łagodne światło Boga pokonało ciemności ludzkiej arogancji. Rodzaju ludzki, Bóg cię miłuje i dla ciebie stał się człowiekiem, nie jesteś już sam!

Drodzy bracia i siostry, co czynić w obliczu tej łaski? Jedno: przyjąć dar. Zanim zaczniemy szukać Boga, pozwólmy się Jemu szukać: nie zaczynajmy od naszych zdolności, ale od Jego łaski, ponieważ to On, Jezus jest Zbawicielem. Spójrzmy na Dzieciątko i pozwólmy się ogarnąć Jego czułością. Nie będziemy już mieli wymówek, by nie dać się miłować przez Niego: to co w życiu nie wychodzi, co nie funkcjonuje w Kościele, to co nie dzieje się w świecie, nie będzie już usprawiedliwieniem. Zejdzie na dalszy plan, ponieważ w obliczu szalonej miłości Jezusa, miłości będącej w pełni czułością i bliskością, nie ma wymówek. Pytanie w Boże Narodzenie brzmi: „Czy pozwalam się kochać Bogu? Czy powierzam się Jego miłości, która przychodzi, aby mnie zbawić?”.

Tak wielki dar zasługuje na wielką wdzięczność. Przyjęcie łaski to umiejętność dziękczynienia. Ale nasze życie często upływa z dala od wdzięczności. Dzisiaj jest właściwy dzień, aby zbliżyć się do tabernakulum, do szopki, do żłóbka, aby podziękować. Przyjmujemy dar, którym jest dla nas Jezus, aby następnie stać się darem, jak Jezus. Stawanie się darem nadaje życiu sens. I jest to najlepszy sposób na przemienienie świata: my się zmieniamy, zmienia się Kościół, zmienia się historia, kiedy zaczynamy nie chcieć zmieniać innych, ale samych siebie, czyniąc dar z naszego życia.

Jezus nam to ukazuje tej nocy: nie zmienił historii, zmuszając kogoś lub siłą słów, ale darem swego życia. Nie czekał, aż staniemy się dobrzy, aby nas pokochać, ale dał nam siebie za darmo. Również my nie czekajmy, aby bliźni stał się świetny, aby czynić jemu dobro, by Kościół stał się doskonały, żeby go miłować, by inni nas poważali, byśmy im służyli. To my zacznijmy. To oznacza przyjęcie daru łaski. A świętość jest niczym innym jak strzeżeniem tej bezinteresowności.

Pewna piękna legenda mówi, że kiedy narodził się Jezus, pasterze nadbiegali do groty z różnymi darami. Każdy przyniósł to, co miał: jeden owoce swojej pracy, inny coś cennego. Ale kiedy wszyscy nie szczędzili swej hojności, jeden z pasterzy nie miał nic. Był bardzo biedny, nie miał co dać. Podczas gdy wszyscy rywalizowali przedstawiając swe dary, on wstydliwie stał z boku. W pewnym momencie święty Józef i Matka Boża mieli trudności z przyjęciem wszystkich darów, a zwłaszcza Maryja, która musiała trzymać Dzieciątko. Kiedy zatem zobaczyła tego pasterza z pustymi rękami, poprosiła go, by podszedł bliżej. I włożyła w jego ręce Jezusa. Ów pasterz, przyjmując Go, zdał sobie sprawę, że otrzymał to, na co nie zasłużył, że ma w swoich rękach największy dar w dziejach. Spojrzał na swoje dłonie, które zawsze zdawały mu się puste: stały się kolebką Boga. Poczuł się miłowany i przezwyciężając wstyd zaczął ukazywać innym Jezusa, bo nie mógł zachować dla siebie daru nad darami.

Drogi bracie, droga siostro, jeśli twoje ręce zdają ci się puste, jeśli widzisz, że twoje serce jest ubogie w miłość, ta noc jest dla ciebie. Ukazała się łaska Boga, aby zajaśnieć w twoim życiu. Przyjmij ją a zajaśnieje w tobie światło Bożego Narodzenia.
Przesłane 25 Grud 2019 przez Administrator
Głodne święta w Zambii
Ponad 2 mln 3 tys. Zambijczyków nie będzie miało co włożyć do garnka nawet w czasie świąt Bożego Narodzenia. Choć władze udają, że sytuacja w kraju jest pod kontrolą, to głód z każdym dniem narasta. Z niesieniem pomocy nie nadążają nawet kościelne organizacje charytatywne.

„Tysiące ludzi każdego dnia puka do drzwi naszych misji prosząc o żywność, a my nie mamy czego dawać. Zapasy dawno stopniały” – mówi pracująca w tym kraju s. Rosaria Zakayombo. Za klęską głodu stoi trwająca od miesięcy ogromna susza wyniszczającą uprawy oraz fala powodzi, która nawiedziła ten kraj początkiem roku rujnując lokalne rolnictwo. Od marca do grudnia liczba głodujących wzrosła o prawie pół miliona.

Episkopat apelował do rządu, by ogłosił w kraju stan kryzysowy, by dać wspólnocie międzynarodowej jasny sygnał, że Zambia potrzebuje pilnej pomocy. „Ludzie szukają owoców na sawannie i walczą o worek męki, bo daje on nadzieję na przetrwanie, a nasi rządzący ukrywają prawdę o trwającej sytuacji. Głód zagląda w oczy coraz większej liczbie ludzi. Kryzys jest dużo większy niż się o tym mówi” – podkreśla przewodniczący episkopatu Zambii.

Bp George Cosmas Lungu wskazuje, że w najtrudniejszej sytuacji są kobiety i małe dzieci. Caritas Zambii przygotowała kilkaset tysięcy paczek ze świąteczną pomocą, ale jest to kropla w morzu potrzeb. Z powodu rządowej polityki wciąż utrudnione jest dostarczanie pomocy charytatywnej do tego kraju.

Beata Zajączkowska – Zambia
Przesłane 24 Grud 2019 przez Administrator
Papież na progu Adwentu: patrzmy w przyszłość z ufnością
W pierwszą niedzielę Adwentu rozpoczyna się nowy rok liturgiczny. W rozważaniu na „Anioł Pański” Papież podkreślił, że „prowadzi on nas do świętowania Bożego Narodzenia i przypomina, że Jezus przychodzi każdego dnia do naszego życia i powróci w chwale u kresu czasów. Ta pewność skłania nas do patrzenia w przyszłość z ufnością”.

Franciszek przypomniał, że w pierwszym czytaniu Izajasz prorokuje o Świątyni Pana w Jerozolimie. Jest ona ukazana jako punkt spotkania wszystkich narodów. Po wcieleniu Syna Bożego, to Jezus objawił się jako prawdziwa świątynia. Dlatego wizja proroka może być odczytana jako obietnica i zachęta do spojrzenia na życie, jak na pielgrzymkę do Chrystusa, który ma moc je przemienić i wnieść do niego pokój.

Jezus przybywa jako posłaniec pokoju

“Ci, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, mogą ją znaleźć jedynie idąc drogami Pana. Zło i grzech wynikają z faktu, że jednostki i grupy społeczne wolą podążać drogami podyktowanymi interesami egoistycznymi, powodującymi konflikty i wojny – mówił Papież. – Gdyby natomiast każdy szukał, pod przewodnictwem Pana, drogi dobra, to wówczas na świecie byłoby więcej harmonii i zgody. Adwent jest właściwym czasem, by przyjąć przybycie Jezusa, który przychodzi jako posłaniec pokoju, by wskazać nam drogi Boga.”

W dzisiejszej Ewangelii Jezus zachęca do czuwania, abyśmy byli gotowi na Jego przyjście. „Czuwanie oznacza posiadanie wolnego serca, to znaczy gotowego, aby dawać i służyć” – powiedział Papież.

Musimy przebudzić się ze snu

“Sen, z którego musimy się przebudzić obejmuje obojętność, próżność, niemożność nawiązania autentycznie ludzkich relacji, brak troski o ludzi samotnych, opuszczonych i chorych. Oczekiwanie na Jezusa musi się zatem przełożyć na zaangażowane czuwanie – mówił Franciszek. – Chodzi przede wszystkim o zdumienie działaniem Boga, Jego niespodziankami i danie Mu pierwszeństwa. Czuwanie oznacza także wrażliwość na bliźniego znajdującego się w trudnej sytuacji, pozwolenie, aby wyzwaniem były dla nas jego potrzeby, nie czekając, aż on czy ona poprosi nas o pomoc, ale nauczenie się uprzedzania, wyprzedzania, tak, jak Bóg zawsze czyni wobec nas.”

Łukasz Sośniak SJ – Watykan
Przesłane 01 Grud 2019 przez Administrator
Papież w Nagasaki: pokój można zbudować tylko na zaufaniu
„Nie da się zbudować pokoju między narodami na strachu lub groźbie całkowitej zagłady. Można go oprzeć wyłącznie na wzajemnym zaufaniu” – powiedział Papież w Parku Pokoju w Nagasaki. „Wierzę, że świat bez broni nuklearnej jest nie tylko możliwy, ale i konieczny” – dodał Franciszek.

Ojciec Święty spotkał się z mieszkańcami miasta w miejscu, które w sierpniu 1945 r. było epicentrum wybuchu bomby atomowej. Zginęło w nim wówczas 74 tys. osób. W parku znajduje się rzeźba upamiętniająca to wydarzenie. Przedstawia siedzącego mężczyznę z jedną ręką wzniesioną ku niebu, a drugą błogosławiącego mieszkańców miasta. Ten gest ma symbolizować pokój. W spotkaniu uczestniczyła żona i syn Josepha Rogera O’Donnella, autora zdjęcia, które stało się symbolem tragedii w Nagasaki. Przedstawia ono chłopca, ze swoim zmarłym bratem na plecach, oczekującego w kolejce do krematorium. W ub.r. Papież poprosił o rozpowszechnienie tego zdjęcia na całym świecie, by rozbudzić świadomość tego, jak ważny jest świat wolny od broni nuklearnej.

W swym przemówieniu w Parku Pokoju Ojciec Święty przypomniał, że jednym z najgłębszych pragnień ludzkiego serca jest właśnie potrzeba stabilności i pokoju. „Posiadanie broni nuklearnej oraz innej broni masowego rażenia, nie jest odpowiedzią na to pragnienie” – podkreślił Franciszek.

“W tym mieście, będącym świadkiem katastrofalnych konsekwencji ataku nuklearnego, zarówno dla ludzi, jak i dla środowiska naturalnego, nigdy nie będzie dość potępiania wyścigu zbrojeń. Trwoni on cenne zasoby, które mogłyby zostać wykorzystane na rzecz integralnego rozwoju narodów i ochrony środowiska naturalnego – mówił Papież. – W dzisiejszym świecie, w którym miliony dzieci i rodzin żyje w nieludzkich warunkach, pieniądze wydane na ten cel i fortuny zarobione na produkcji, modernizacji i sprzedaży coraz bardziej niszczycielskich broni, wołają o pomstę do nieba.”

Franciszek wezwał społeczność międzynarodową do włączenia się w walkę z bronią jądrową i wyścigiem zbrojeń. „Nasze działania muszą polegać głównie na żmudnym budowaniu wzajemnego zaufania” – wskazał Papież.

“Będąc przekonanym, że świat bez broni nuklearnej jest nie tylko możliwy, ale i konieczny, proszę przywódców politycznych, aby nie zapominali, że nie obroni nas ona przed międzynarodowymi zagrożeniami – mówił Ojciec Święty. – Należy natomiast rozważyć katastrofalny wpływ jej używania, z punktu widzenia humanitarnego i środowiskowego i zrezygnować z umacniania atmosfery strachu, nieufności i wrogości, napędzanej doktrynami nuklearnymi.”

Na zakończenie Ojciec Święty wezwał wszystkich do modlitwy w intencji triumfu „kultury życia, pojednania i braterstwa”. Poprosił, aby wszyscy zgromadzeni w Parku Pokoju, nawet jeżeli nie są katolikami, odmówili z nim modlitwę św. Franciszka o pokój.


W Parku Pokoju, w którym miało miejsce spotkanie, oprócz wspomnianego monumentu autorstwa Seibo Kitamury, znajduje się 17 innych rzeźb ofiarowanych przez kraje całego świata. Jedną z nich jest pochodzący z Polski „Kwiat Pokoju i Miłości”, przedstawiający tulipana. Autor rzeźby, Mariusz Kulpa, przywiózł ją do Nagasaki w 1986 r. Replika jego dzieła znajduje się także w centrum Gdańska. Artysta wyrył na niej słowa w języku polskim: „Jak Feniks odradza się z popiołów, jak z kamienia wyrasta kwiat, tak rodzaj ludzki byt swój potwierdza, gdy na Ziemi czas Pokoju. Dar Narodu Polskiego dla mieszkańców Nagasaki 1988”. Innym akcentem polskim niedaleko „punktu zero” jest rzeźba św. Jana Pawła II, znajdująca się w pobliskiej katedrze katolickiej Urakami. Upamiętnia ona wizytę Papieża w tym mieście w 1981 r.

Łukasz Sośniak SJ – Watykan
Przesłane 24 List 2019 przez Administrator
Papież: wybory ewangeliczne przygotowują do życia wiecznego
O istocie Zmartwychwstania umarłych i przygotowywania do życia wiecznego poprzez wybory ewangeliczne mówił Papież w rozważaniu przed modlitwą „Anioł Pański”. Wskazał, że refleksja nad śmiercią jest bardzo potrzebna zwłaszcza w naszych czasach, tak bogatych w wiedzę o wszechświecie, ale tak ubogich w mądrość na temat życia wiecznego.

Ojciec Święty przypomniał, że ziemski wymiar, w którym żyjemy obecnie, nie jest jedynym, ale istnieje inny, nie podlegający już śmierci, w którym w pełni objawi się, że jesteśmy dziećmi Bożymi.

“Ta wyraźna pewność Jezusa co do zmartwychwstania opiera się całkowicie na wierności Boga, który jest Bogiem życia. Istotnie, za pytaniem saduceuszów kryje się głębsze pytanie: nie tylko co do tego, czyją żoną będzie wdowa po siedmiu mężach, ale do kogo będzie należało jej życie – mówił Papież. – Chodzi o wątpliwość dotykającą człowieka wszystkich czasów, a także nas: co stanie się z naszym życiem po tej ziemskiej pielgrzymce? Czy będzie należeć do nicości, czy do śmierci? Jezus odpowiada, że życie należy do Boga, który nas miłuje i troszczy się o nas tak bardzo, że łączy swoje imię z naszym: jest „Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba«. Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją” (w. 37-38).”

Franciszek zauważył, że życie istnieje tam, gdzie istnieje więź, komunia, braterstwo; i jest to życie silniejsze od śmierci, gdy jest zbudowane na prawdziwych relacjach i na więzach wierności. „Natomiast przeciwnie, nie ma życia, gdzie jest roszczenie, by należeć wyłącznie do siebie i żyć jak wyspy: w takich postawach przeważa śmierć” – podkreślił Ojciec Święty. I dodał: „Niech Dziewica Maryja pomaga nam żyć na co dzień w perspektywie tego, co stwierdzamy w końcowej części wyznania wiary: «oczekuję wskrzeszenia umarłych i życia wiecznego w przyszłym świecie»”.

Beata Zajączkowska – Watykan
Przesłane 10 List 2019 przez Administrator
Papież wyciąga wnioski z Synodu
Apelem o wczytywanie się w dokument końcowy, a w szczególności w zawartą w nim diagnozę problemów Kościoła w Amazonii zakończył Papież ostatnie posiedzenie synodu. W spontanicznych słowach Franciszek skomentował po krótce przegłosowany wcześniej dokument.

Przyznał, że kluczową kwestią jest synodalność. Obecne zgromadzenie było tego przejawem, choć biskupi wciąż muszą się jeszcze uczyć tej postawy. Franciszek ze zrozumieniem przyjął wniosek, by to właśnie synodalność była tematem kolejnego zgromadzenia.

Przypomniał, że nie ma wymogu posynodalnej adhortacji. Uznał jednak, że końcowe słowo Papieża jest ważne. Dlatego postara się przygotować posynodalny dokument do końca tego roku.

Franciszek zwrócił uwagę na główne zagadnienia synodu, takie jak kryzys ekologiczny czy łamanie praw człowieka. Szczególną uwagę poświęcił jednak duszpasterstwu, bo jest to aspekt najważniejszy. Pilnie dziś potrzeba głoszenia Ewangelii – mówił Ojciec Święty. Wezwał do kreatywności w posługach kościelnych. W sprawie diakonatu kobiet przypomniał, że komisja badająca pod tym względem historię Kościoła, doszła do wniosku, że brak w tej sprawie całkowitej jasności. Franciszek zgodził się na poszerzenie komisji o nowych członków.

Papież przyznał, że jednym z podstawowych problemów Kościoła w Amazonii jest brak gorliwości apostolskiej u kapłanów i młodych zakonników. Nie chcą pracować w Amazonii, wyjeżdżają do Europy i Ameryki. Franciszek zauważył, że trzeba być wdzięcznym za kapłanów, którzy przyjeżdżają do Europy, ale z drugiej strony ważne jest, by umieli oni wracać do swojej ojczyzny. Nie należy wspierać ich odpływu do bogatszych krajów. Trzeba popracować na formacją duchowieństwa – mówił Ojciec Święty.

Franciszek podkreślił, że ważną kwestią jest troska o lepsze rozmieszczenie kapłanów w świecie. Ujawnił, że na synodzie pojawiła się propozycja, aby każdy watykański dyplomata w ramach swej formacji odbywał roczną posługę na misjach.
Na zakończenie Papież zwrócił się do dziennikarzy. Podziękował im za obsługę synodu. Zachęcił, by uważnie rozważyli diagnozy przedstawione przez ojców synodalnych, a nie zatrzymywali się jedynie na kwestiach dyscyplinarnych, na dociekaniu, która strona wygrała. W ostrych słowach skrytykował też tych, którzy zgłaszają zastrzeżenia do takich kwestii, a przeoczają sprawy o wiele ważniejsze.
Przesłane 26 Paź 2019 przez Administrator
Polska: obchody 35. rocznicy śmierci ks. Popiełuszki
Mija dziś 35. rocznica męczeńskiej śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Przez cały dzień przy grobie kapelana „Solidarności” na terenie parafii św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu gromadzą się wierni, którzy modlą się o jego kanonizację.

Ks. Czesław Banaszkiewicz, który przez ponad 6 lat współpracował z ks. Jerzym tak zapamiętał dzień, w którym odnaleziono ciało zamordowanego kapłana: „Te nasze modlitwy dopiero się spełniły 30 października, po 11 dniach oczekiwania na jego powrót. Tłum ludzi, w kościele i na zewnątrz. Był szok, płacz i krzyk” – wspomina ks. Banaszkiewicz.

Co dzisiaj, nam powiedziałby ks. Jerzy? „Powiedziałby wszystko to samo, co mówił wtedy. Trzeba zaglądać do jego przemówień, także tych ostatnich w jego życiu: módlmy się, abyśmy byli wolni od rządzy odwetu, nienawiści i przemocy” – przypomniał ks. Banaszkiewicz. Wszyscy uczestniczący w uroczystościach będą mieli okazję zobaczyć sutannę, w której zginął ks. Jerzy, a która po konserwacji powróciła do Muzeum księdza Jerzego Popiełuszki.

Rafał Łączny – Warszawa
Przesłane 20 Paź 2019 przez Administrator
Kard. Sako: wobec tureckiej inwazji na Syrię Zachód milczy
Jak można pozwolić jednemu krajowi, aby atakował sąsiada? Po co zmuszać ludność do ucieczki ze swoich ziem w poszukiwaniu spokoju? Gdzie kończy się sumienie wspólnoty międzynarodowej? Pytania te postawił kard. Luis Raphaël Sako odnosząc się do inwazji Turcji na Syrię.

Chaldejski Patriarcha Babilonu wyraził swoje zaniepokojenie ewentualnym atakiem Turcji także na Irak, gdyż kraje te mają wspólną granicę i mieszka tam wielu Kurdów. „Niestety Zachód milczy, zamknął oczy wobec cierpienia tysięcy mężczyzn, kobiet i dzieci. Gdzie skończą nasze kraje z tym wielkim obciążeniem śmierci i przemocy, gdzie tylu ludzi zostało zabitych, wielu jest rannych, rodziny rozbite, bez domów, szkół, infrastruktury?” – zastanawiał się iracki hierarcha.

Zdaniem kard. Sako za decyzjami prowadzącymi do takiej destrukcji stoją osoby, które za najważniejsze uważają własne interesy ekonomiczne, polityczne, społeczne, religijne, czy etniczne. Przypomniał, że jakakolwiek przemoc podejmowana w imię religii jest grzechem, jak i każda korupcja, czy złodziejstwo. Wezwał przywódców religii muzułmańskiej do refleksji nad przyczynami dziejącego się zła, terroryzmu na Bliskim Wschodzie. „Wszyscy mówimy, że jesteśmy ludźmi wierzącymi – powiedział iracki purpurat, – ale wiara i religia to są dwie różne rzeczy. Możemy bowiem żyć według reguł danej religii, ale być niewierzącymi”. Potrzebna więc jest praca w szkołach, kościołach i meczetach nad formacją prawych sumień.

Chaldejski Patriarcha Babilonu wyraził jednocześnie pragnienie przyjazdu Papieża do Iraku. „Franciszek bardzo chce przywieźć nam przesłanie nadziei i pojednania – stwierdził. – Jego obecność wśród nas byłaby wielkim znakiem pokoju nie tylko dla nas, ale dla całego Bliskiego Wschodu, poczynając od bliskiej Syrii”.

Paweł Pasierbek SJ – Watykan
Przesłane 12 Paź 2019 przez Administrator
Content Management Powered by UTF-8 CuteNews